00:00:06:TŁUMACZENIE MICHALKCB |M.K.C.BANY@POCZTA.FM 00:00:11:TŁUMACZENIE MICHALKCB |M.K.C.BANY@2COM.PL 00:00:16:POPRAWKI DanLis | http://danlis.com 00:00:32:Dalej, Jake.|- Zwolnij! 00:00:35:Pospiesz się, Jake!|- Melanie! 00:00:38:Spiesze się do domu.| Mama mnie zabije. 00:00:42:Wow, widziałaś to? 00:00:43:1,001... 1,002... 00:00:47:Więc, odpowiedz na pytanie!|- nie! 00:00:50:nie,nie odpowiesz,|czy nie, nie wyjdziesz za mnie? 00:00:52:Jake Perry, mam 10 lat.|I got too much to live for. 00:00:58:Nie tędy, pućku!|Chodź! 00:01:09:Gorące. Nie dotykaj tego.|Będziemy tu bezpieczni. 00:01:13:Kto tak powiedział?|- Wszyscy. 00:01:16:Piorun nigdy nie uderza|w to samo miejsce dwa razy. 00:01:23:Dlaczego chcesz|żebym za ciebie wyszła? 00:01:26:Żebym mógł cię calować|kiedy tylko będę chciał. 00:02:03:Potrzebuję więcej kawy, chłopaki. 00:02:04:Przełączam...|To ostrzeżenie! 00:02:06:O, mój Boże. 00:02:16:Wiesz co, ten twój głosik... 00:02:17:o wiele niższy|kiedy śnisz. 00:02:21:No dobra, jak mogliście|pozwolić mi zasnąć? 00:02:22:Oh, daj spokój.|To było 5 minut. 00:02:24:Co powiedziałam? 00:02:26:Wszyscy stajemy się wielcy, grubi|kiedy stajemy się kimś. 00:02:30:Och, czy oni zabili Badgley Mishka! 00:02:33:OK, śmiejcie się, ale|jutro mogę być na waszym miejscu. 00:02:35:Nie naszym... Twoim.|Właśnie zrobiłam kawusie. 00:02:38:Dziękuję. 00:02:48:Widzimy się na pokazie. 00:02:51:Pa, Mel. 00:04:05:Tu jest róża za każdą chwilę,|w której myślałem o tobie ostatniej nocy. 00:04:08:Boże, musisz być wykończona. 00:04:09:Posłuchaj, knock 'em dead.|Widzimy się na pokazie. 00:04:12:Będzie świetnie. 00:04:13:Kocham cię. 00:04:14:Nie mogę się doczekać, kiedy cię zobaczę.|Pa pa. 00:04:26:Ok, ludziska,|oficjalnie jesteśmy spóźnieni! 00:04:29:Melanie!|- Tak?! 00:04:32:Tu u góry miało być|ze świecącego materiału,... 00:04:34:ale jest wszystko źle!|Wszystko jest źle! 00:04:36:Dobra, bez paniki.|To moja robota. 00:04:38:Um... ok.|Daj ją później Anoke. 00:04:40:Trzecie żółte światło to znak.|Będzie wyglądać jak bakłażan. 00:04:43:Pan, uh, powód dla którego wszystko |jest źle to opóźnienie. 00:04:46:Ooh, Miss Vixen, Boję się o ciebie. 00:04:48:Frederick, co ty tutaj|robisz? Jesteś zawodnikiem. 00:04:51:Zawodnikiem? Daj spokój! Nasze|projekty śliwek i pereł,... 00:04:54:i nic dzieje się |pomiędzy mną i moim przełożonym. 00:04:57:I tyle by było o mnie. 00:04:59:Oh,kocham to. Stella|McCartney's zabije się. 00:05:03:To dlaczego czuję się|jak nagi kozioł na Times Square? 00:05:06:Kochanie, wszystko|będzie dobrze. 00:05:08:Siedem lat temu, debiutowałaś plantacją,... 00:05:10:a teraz jesteś moją stalową magnolią|ze swoim własnym pokazem. 00:05:14:Ok, wyjdź stąd|zanim się rozpłacze. 00:05:18:Bonne chance! 00:05:24:Uśmiech!|Świetnie! Dziękuję! 00:05:30:Dobrze cię widzieć. 00:05:31:Sekretarko Hennings, masz czas|na kilka pytań? 00:05:35:Andrew, denerwujesz się przedstawieniem? 00:05:37:Uh, oczywiście,|bardzo się denerwuję. 00:05:39:Oglądałeś modelki?|- Modelki? Po co, uh... 00:05:43:Powiedz mi|gdzie jest błąd. 00:05:45:Powiedział mi żebym pojechała do|Irlandii na święta. 00:05:49:Będzie cię pytał o wiele więcej|niż to. 00:05:52:Tak myślisz? 00:05:54:Hey, chodźmy!|- Zróbmy to! 00:05:55:Dobra, musimy iść.|- Wszyscy na miejsca! 00:05:58:Dalej, chodźmy.|- Zróbmy dobry show. 00:06:00:Ok, żadnych uśmiechów,|żadnych uśmiechów, tylko udawane! 00:06:26:Oh, moje gratulacje. 00:06:28:Byłeś niesamowity.|Te kwiaty były obłędne. 00:06:30:Oh, ja tylko chciałem|żeby ten dzień był doskonały. 00:06:32:Oh, Boże, kochanie,|a co jeśli oni mnie nienawidzą? 00:06:34:Oh, to krytycy, Mel.|Oni nienawidzą samych siebie. 00:06:36:Łatwo ci mówić. 00:06:37:Nie urodziłam się |taka gruboskórna jak ty. 00:06:39:Nie, i właśnie dlatego|to w tobie kocham. 00:06:44:Ah,kochanie, przepraszam, mam|spotkanie na Bronksie. 00:06:46:Ale ty idź i się baw, |zobaczymy się później. Dobrze? 00:06:48:Oh, i, hey, mamy tą rzecz|dziś wieczorem w Lincoln Center. 00:06:51:Jaką rzecz ? 00:06:52:funfusz producencki. 00:06:54:Jasne, rzecz...|z twoją matką. 00:06:57:Dziś wieczorem. 00:06:59:Tego się obawiam. 00:07:01:Jestem z ciebie taki dumny. 00:07:04:Dziękuję. 00:07:06:Ok?|- Kocham cię. 00:07:07:Ja ciebie też.|Gratuluję. 00:07:28:Jego spotkanie się trochę przedłuży. 00:07:30:Powiedział mi żebym cię trzymał w środku|żebyś nie musiała czekać. 00:07:33:Gdzie my jesteśmy? 00:07:38:Jestem taka zmęczona, Jimmy. 00:07:40:Niedawno miałem to samo. 00:07:42:Więc... ni powinien być późno. 00:07:45:Pani Carmichael,|zechciała by pani wejść? 00:07:57:Więc... podjęłaś decyzję?|- Jaką? 00:08:01:Irlandia. 00:08:03:Irlandia, kochanie,|to za cztery miesiące. 00:08:07:Tak sobie myślałem ze może|2... 300 gości, przyjaciół. 00:08:11:Na święta? 00:08:13:Andrew, czy ty się leczysz? 00:08:16:Co się dzieje?|Gdzie jesteśmy? 00:08:39:Oh, mój Boże. 00:08:53:Melanie Carmichael... 00:08:55:wyjdziesz za mnie? 00:08:59:Jesteś pewny? 00:09:01:Znaczy, cz-cz-czy jjesteś napewno pewny? 00:09:04:Bo jeśli nie jesteś pewny, to|możemy poprostu wrócić do samochodu. 00:09:06:To dopiero osiem miesięcy. 00:09:07:Nigdy nie robię nic w pośpiechu. 00:09:09:I zazwyczaj nie zadaję pytań|jeżeli nie znam na nie odpowiedzi,... 00:09:13:więc... wracając do początku|zapytam jeszcze raz. 00:09:23:Wyjdziesz za mnie? 00:09:28:Tak! 00:09:37:Wybierz sobie jeden. 00:09:55:Pani Burmistrz, tylko jedno zdjęcie!|Tylko jedno! 00:09:57:Jak skomentujesz projekt |ustawy dla Watson? 00:09:58:Tutaj, Pani Burmistrz, proszę!|Tutaj! 00:10:00:Dziękuję.|- Gdzie on jest? 00:10:02:Spóźni się. 00:10:04:Niewątpliwie dzieki|tej pryszczatej dziewczynie. 00:10:06:Carmichael... projektant, południowy.|- Ta...wszystko jedno. 00:10:11:Wasza wysokość,|jak odpowiesz na te... 00:10:13:kto jest przeciwny|projektowi poprawy dróg... 00:10:15:położonych przed|radą miasta, dzisiaj? 00:10:17:Proponuję żeby przejechali się na|jakąś ulice w Brooklinie. 00:10:19:Może znikną za wybojem. 00:10:22:Związek pani syna |z Melanie Carmichael... 00:10:25:źródła mówią, że się zaręczyli.|Jak pani to skomentuje? 00:10:28:Prosze mi wierzyć, że gdyby mój syn był|zaręczony to skomentowałabym. 00:10:34:Myślałem, że jesteś zmęczona. 00:10:36:Jimmy, możemy na chwile przeprosić? 00:10:42:Planowałem to|od wielu tygodni. 00:10:43:Wiedziałem, że twój pokaz będzie wielki,|a wieczór doskonały. 00:10:46:Oh, Boże, Nie mogę się doczekać|miny mojej matki. 00:10:49:Chodź, zadzwonimy do twoich rodziców.|- Nie! 00:10:53:Znaczy...|nie w tej chwili. 00:10:57:Chciałam powiedzieć, uh... 00:10:58:Kochanie, byłbyś zły... 00:11:00:jeśli zachowamy to dla siebie przez parę dni? 00:11:02:Mel,to wyjdzie na jaw|prędzej czy później. 00:11:06:Tak,wiem, wiem, ale, um,... 00:11:08:tylko,nie widziałam|moich krewnych przez siedem lat,... 00:11:10:i czuje, że powinnam|powiedzieć im to osobiście. 00:11:15:Oczywiście. 00:11:18:I, um...myślę|że powinnam to zrobić sama. 00:11:22:Mel, w końcu muszę się z nimi spotkać. 00:11:25:Wiem, wiem, i|pokochają cię... 00:11:27:w końcu. 00:11:31:To dlatego, że jestem jankesem?|- Więc, to... i demokratą. 00:11:40:Ok... mama jest wyrocznią. 00:11:43:Nikt nie może wiedzieć.|- Dziękuje. 00:11:49:Pani Hennings,|skomentuje pani... 00:11:55:Witajcie. 00:12:00:Dlaczego nie powiedziałaś swojej matce|że jesteśmy zaręczeni? 00:12:02:Rozmawialiście o dzieciach? 00:12:05:Przepraszam jesteśmy spóźnieni. 00:12:07:Ten ślad szminki|to nic dla ciebie. Co cię trzyma? 00:12:10:Oh, to nie twój interes. 00:12:11:Ah, wiesz, że nie lubię niespodzianek.|Co się dzieje? 00:12:13:Oh, Tom, to zawsze przyjemność.|Dobrze cię widzieć. 00:12:16:Melanie, kochanie.|- Witaj, Wasza Wysokość. 00:12:18:Tak dobrze cię widzieć. 00:12:19:Spójż na siebie... zawsze|najpiękniejsza na balu. 00:12:21:Słyszalam bardzo dobre rzeczy|o Twojej nowej kolekcji. 00:12:24:Oh, tak. Dziękuje.|- To zawsze przyjemność. 00:12:32:Andrew?|- Tak? 00:12:34:Zobacz, Melanie nosi pierścionek|na serdecznym palcu. 00:12:37:Um, Wasza wysokość, wolałabym|naprawdę zachować to w ... 00:12:40:Oh, mój Boże, jesteście zaręczeni?! 00:12:45:Ćśsiiii. 00:13:01:Do diabła, Mel,|jestem twoim najlepszym przyjacielem w Nowym Yorku, 00:13:04:i musiałem przeczytać o tym|z 12 milionami innych ludzi! 00:13:07:Przepraszam, kochanie,|właśnie złapała mnie za rękę. 00:13:09:Co miałam zrobić? 00:13:10:Wiem...|czytaliśmy o tym. 00:13:12:Płakałaś?|- Nieprawdaż? 00:13:13:Jeden mężczyzna do końca mego życia?|Niech sobie wydrapie oczy. 00:13:16:Dlaczego się z nami nie spotkasz?|Jesteśmy zaraz za rogiem. 00:13:19:Nie moge.|Jestem w Alabamie. 00:13:23:O... mój… Boże. 00:14:49:Szczeka, ale nie gryzie. 00:14:52:Dobra, przestan, zamknij się kundlu!|Leżeć. 00:14:55:Idż, stój. 00:14:57:W czym mogę pomóc? 00:14:59:Więc, od początku, możesz|przynieść tu swoją uparta dupę... 00:15:02:i dać mi rozwód. 00:15:09:Przestań, Jake, nie żartuje.|Żarty się skończyły. 00:15:12:Skończmy z tym.|Mam samolot na który musze zdążyć. 00:15:17:Srasz na mnie, prawda? 00:15:19:Wiesz nigdy do końca nie rozumiałem tego wyra żenia,... 00:15:22:ale, nie,|Nie sram na ciebie. 00:15:24:Spójż, nawet idiota by to zrozumiał-dowody|tabeli dla ulatwienia. 00:15:29:Jedna kopia dla mnie,|jedna dla ciebie... 00:15:31:i jedna dla adwokatów. 00:15:38:Co? Powiedz! 00:15:40:Pojawiasz się po siedmiu latach... 00:15:44:nawet nie powiesz "Hey, tam,|Jake, pamiętasz mnie... to ja, twoja żona?" 00:15:50:Albo "Hej, kochanie.|Świetnie wyglądasz. 00:15:53:Jak tam rodzina?" 00:15:55:Chcesz zebym powiedziała ci|że dobrze wyglądasz? 00:15:57:Skończyło się mydło| Piggly Wiggly jak wyjechałam? 00:16:00:Śmieją się tam na północy|czy gdzie tam byłaś? 00:16:03:Wiesz gdzie byłam. 00:16:05:I nie traciłam czasu|kiedy mninenie było. ...
harlancoben