00:00:31:Nowe auto, Z? 00:00:34:Tak mi�dzy nami, to prototyp.|O, kurcz�. 00:00:38:Tak? Dobrze. Zaraz wracam.|Niczego nie dotykaj. 00:00:53:Kpt. Dru�yny angielskiej Danny Meehan,|zwany "Okrutn� Machin�", 00:00:58:ma licencj� na wygrywanie|w obuwiu Umbro. 00:01:07:Raczej na zalewanie si� w trupa. 00:01:55:Du�� whisky, Elvis. 00:01:57:Z czym ma by�? 00:01:59:Ma by� podw�jna.|Widz�, �e lokal t�tni �yciem. 00:02:03:Czy ty nie by�e� kiedy�|Dannym Meehanem? 00:02:06:By�em, kolego.|Bardzo dawno temu. 00:02:09:Musimy pana poprosi� 00:02:11:- o dmuchni�cie w balonik.|- Po co? Jestem nawalony jak autobus. 00:02:15:Nie chcemy �adnych k�opot�w, Danny. 00:02:18:O, miniaturowy glina! 00:02:23:Pozw�l z nami. 00:02:25:- Nie b�d� g�upi.|- No, chod�! 00:02:28:Idziesz siedzie�, z�ociutki. 00:02:32:Oto skr�t wiadomo�ci BBC. 00:02:35:By�y kpt. Narodowej dru�yny|pi�ki no�nej, Danny Meehan, 00:02:38:zosta� skazany na trzy lata wi�zienia,|mimo i� przyzna� si� 00:02:41:do pobicia dw�ch funkcjonariuszy|i jazdy pod wp�ywem alkoholu. 00:02:45:Upadek Meehana z piedesta�u|�wiatowego futbolu by� szybki, 00:02:49:po tym jak oskar�enia|o sprzedawanie meczy 00:02:52:zako�czy�y jego karier�. 00:02:54:S�dzia by� niewzruszony pro�bami|Meehana o z�agodzenie wyroku 00:02:57:i zas�dzi�|najwy�szy wymiar kary. 00:02:59:Meehan by� opanowany,|gdy wyprowadzano go z sali. 00:03:03:By�a gwiazda futbolu b�dzie odsiadywa�|wyrok w wi�zieniu w Longmarsh... 00:03:08:...znanym z program�w|resocjalizacyjnych, 00:03:12:wielu "naprostowanych" wi�ni�w 00:03:14:i nowoczesnych warunk�w �ycia. 00:03:31:Otwiera�! 00:03:34:Wysiadka! 00:03:36:Ruszaj si�! 00:03:39:- Odsu� si� od furgonetki.|- Dobra, dobra. 00:03:41:Morda w kube�! To jest wi�zienie,|a nie centrum rozrywki. 00:03:45:Rozumiemy si�?|Tutaj jeste� nikim. 00:03:48:S�yszysz, co m�wi�?|Nikim. Ruszaj si�. 00:03:51:B�g z tob�. 00:03:55:�adny ch�opta�. 00:03:59:Wchodzimy. 00:04:03:Schodami w d�. 00:04:05:Prowadzimy wi�nia. 00:04:07:Sta� przed lini�. Tam. 00:04:10:- Jakie� kosztowno�ci?|- Wi�zie� Meehan - 04112. 00:04:16:Podpisz tu. 00:04:23:To twoje markowe ciuchy|na kolejne trzy lata. 00:04:25:Czekasz na zaproszenie?|Ruszaj si�, migiem. 00:04:58:By� kapitanem narodowej dru�yny,|a trafi� tutaj? 00:05:01:73 gole dla Anglii i sprzedajesz|sw�j kraj w ci�gu jednego meczu. 00:05:05:A co z patriotyzmem? 00:05:20:Szefie. 00:05:59:Jestem komendantem|tego wi�zienia. 00:06:04:Masz si� do mnie zwraca�:|"Panie Burton". 00:06:07:To jest pan Ratchett,|a to pan Hayter. 00:06:11:Do os�b w mundurach zwracasz si�|per pan, zrozumiano? 00:06:17:Panie Burton. 00:06:21:Pan naczelnik zaprosi ci�|jutro na rozmow�. 00:06:26:Chce, aby� trenowa�|moj� dru�yn� futbolu. 00:06:31:Drobna rada. 00:06:37:Grzecznie mu odm�wisz. 00:06:40:- Ruszaj si�!|- Spoko! 00:06:43:Co� ty powiedzia�? Dla ciebie|to jest pan Hayter. Rozumiemy si�? 00:06:49:Trzeba ci chyba przypomnie�|rozkazy pana Burtona. 00:06:57:Nie b�dziesz trenerem|naszej dru�yny. 00:07:07:Sta� tak,|�ebym m�g� ci� widzie�. 00:07:12:Po�� swoje graty|na g�rnej pryczy. 00:07:15:Jak leci, ch�opaki? Mam dla was|nowego koleg�. Chyba go poznajecie. 00:07:19:By� kiedy� kim�. 00:07:29:B�dziesz mia� czas pozna�|swoich nowych towarzyszy zabaw. 00:07:34:Przydzia� pracy. Skrzyd�o C. 00:07:41:Przyprowadzi�em ci ucznia.|By� kiedy� pomocnikiem. 00:07:45:- Bardzo zabawne.|- Dobrej zabawy, Meehan. 00:07:49:- Poradz� ci co�.|- Dzi�ki. Tego mi w�a�nie trzeba. 00:07:54:Odmieni to twoje �ycie. 00:07:56:Widzisz to?|Nie �ap si� za to r�kami. 00:08:00:To czekoladka z nocy, 00:08:02:owini�ta w papier|i wyrzucona przez okno. 00:08:06:Masz. Zbierz to tym. 00:08:09:Wielce atrakcyjna praca.|Wrzu� to do kosza i chod� za mn�. 00:08:16:No, chod�! 00:08:22:Wiesz, kto to jest? 00:08:25:Meehan! Chod� no tu. 00:08:27:Nie opryszek, tylko ten drugi. 00:08:29:- Ale� si� zestarza�.|- 30 lat w tej dziurze robi swoje. 00:08:35:Cho� wci�� uwa�a si�,|za Ala Capone. 00:08:37:Lepiej id� do niego. 00:08:46:- Wiesz, kim jestem?|- Charlie Sykes. 00:08:51:- Ja tu rz�dz�.|- S�ysza�em. 00:08:58:Kilka lat temu|straci�em kup� forsy 00:09:00:na meczu Anglii z Niemcami. 00:09:03:Po 72 minutach gry jeden z naszych|poda� Niemcom na tacy 00:09:07:rzut karny. 00:09:14:Jeste� mi chyba co� winien. 00:09:24:Chod�, supergwiazdo.|To nie koniec wycieczki. 00:09:29:Nie b�dziesz tu mia�|�atwego �ycia. 00:09:32:O co im chodzi? 00:09:35:Naprawd� chcesz wiedzie�? 00:09:37:Wi�kszo�� ch�opak�w|nic nie ma i nigdy nie mia�a. 00:09:42:Ty mia�e� wszystko,|czego dusza zapragnie 00:09:47:i zmarnowa�e� to. 00:10:20:Supergwiazda! Danny Meehan. 00:10:23:Jeste� tym, jak to, kurcz�, by�o... 00:10:26:...Okrutna Machina!|Masz pewnie co opowiada�. 00:10:29:No wiesz... przygody|z dupami i tym podobne. 00:10:34:- Tak si� �miesznie sk�ada, �e nie.|- Czy�by? Co� ci powiem, wa�niaku. 00:10:38:Ja wiem, co to s�awa.|Te� by�em kiedy� kim�. 00:10:42:Koniec lat 80., imprezki|i ca�y ten pieprzony... kram! 00:10:45:Cieszy�em si� niez�ym wzi�ciem. 00:10:48:Co z moim �arciem? 00:10:49:Danny. 00:10:54:Gdyby� czego� potrzebowa�,|wal do mnie jak w dym. 00:11:06:Gdyby� czego� potrzebowa�, daj zna�. 00:11:11:Pan Z�ota R�czka ju� mnie|pocz�stowa� takim tekstem. 00:11:14:Nitro? Trzymaj si� od niego z daleka.|Wchodzi nowym w ty�ek, 00:11:18:- �eby ich potem wykorzystywa�.|- A ty czego chcesz? 00:11:22:Gdyby� mia� ochot�|na jakie� luksusowe towary - 00:11:24:czekolad�, past� do z�b�w,|mi�kki papier toaletowy - 00:11:29:- Masywny ci pomo�e.|- Masywny? 00:11:32:Ironiczna ksywa. 00:11:37:- Dobra, Raj, grasz czarnymi.|- Nie, wol� bia�e. 00:11:40:Spokojnie.|Masz nos jak czarny. 00:11:42:Nazywasz mnie czarnuchem? Jestem|pierwszym Ira�czykiem z Babilonu. 00:11:48:Zjawi�a si� nasza osobisto��. 00:11:50:- Nastaw czajnik.|- Poda� ciasteczka? 00:11:53:- Nie prosi�em o t� cel�.|- Ani my o ciebie. 00:11:55:- Nie chc� si� k��ci�.|- My�la�by kto. 00:11:59:Wiesz, czego my nie chcemy.|Kolejnego kolesia w naszej celi. 00:12:05:Nic do ciebie nie mam, kolego.|Po prostu... ci�, kurwa, nie lubi�. 00:12:10:- Nasza gwiazda jest wyko�czona.|- Powinien si� wyluzowa�. 00:12:14:- Tak, mia� ci�ki dzie� w pracy.|- Jakie� �yczenia, gwiazdo? 00:12:46:Legendarny Mnich z Broadhurst. 00:12:49:Trafi� tu jakie� p� roku temu, 00:12:51:a wci�� siedzi osobno. 00:12:54:Dlaczego? 00:12:56:Podobno zabi� go�ymi r�kami|23 m�czyzn. 00:13:01:- Zaczn� chyba �wiczy� karate.|- To by�o zanim pozna� karate. 00:13:06:Klawisze obchodz� si�|z nim jak z jajkiem, 00:13:09:nawet kiedy jest zakuty. 00:13:18:- Czy to ten s�awny pi�karz?|- By�y pi�karz. 00:13:21:Teraz jest tylko numerem. 00:13:24:Szefie. 00:13:26:Sta� tam. 00:13:29:Danny Meehan. 00:13:32:Mi�o mi ci� pozna�. 00:13:34:Jestem wielkim fanem pi�ki no�nej. 00:13:39:Co s�dzisz o amatorskim futbolu? 00:13:42:Jest amatorski. 00:13:47:Nie dor�wnujemy zawodowcom,|ale mamy w�asn� dru�yn�. 00:13:52:Prowadzimy rozgrywki|w Po�udniowej Lidze. 00:13:55:W tym roku mamy szans�|wygra�, awansowa�. 00:13:59:Bywali�my ju� pretendentami do tytu�u,|ale drugie miejsce nic nie znaczy. 00:14:06:B�dziesz ich trenerem. Wykorzystasz|swoje profesjonalne do�wiadczenie. 00:14:13:Nie gram ju� od lat i... 00:14:17:Nie jestem obecnie|w najlepszej formie. 00:14:26:Poci�gn��em za wiele sznurk�w,|aby� tutaj trafi�. 00:14:30:Przykro mi. 00:14:34:Nie nadaj� si� do tego. 00:14:38:Zostawmy to na razie. 00:14:40:Koniec audiencji. 00:14:43:- Panie Burton, prosz� na s��wko.|- S�ucham. 00:14:47:Utopi�em w tej dru�ynie|sporo kasy - na darmo. 00:14:50:Ja jestem trenerem... 00:14:52:Do tej pory powinni|zdoby� Puchar �wiata. 00:14:55:Nie mog� mianowa� wi�nia|trenerem dru�yny stra�nik�w. 00:14:58:Za�atw to. Prosz�. 00:15:03:- Prosz� si� zbytnio nie zbli�a�.|- Nie jeste� chyba niebezpieczny? 00:15:07:Tylko wtedy, kiedy widz� pi�k�. 00:15:11:Danny. Mog� ci skombinowa�|co� spoza menu. 00:15:18:- To ty tak cuchniesz, Meehan?|- �apy przy sobie. 00:15:23:Nie udawaj twardziela, pi�karzu. 00:15:26:Odpieprz si�! 00:15:34:R�ce na kark. 00:15:44:Puszczaj mnie. Puszczaj! 00:15:47:Puszczaj mnie. 00:15:58:Sko�cz z tym. 00:16:04:To nie ja zacz��em! 00:16:08:To nie ja, sukinsyny. 00:16:22:"Zamieszanie".|15.00, Kempton Park. 00:16:27:5000 funt�w. Pierwsze miejsce. 00:16:34:Tu przynajmniej masz|�wie�e powietrze. 00:16:37:Nie chcia�by� biega� po boisku|i trenowa� ch�opak�w? 00:16:41:Chc� jako� przetrwa�|te 12 miesi�cy i wr�ci� do domu. 00:16:45:M�wisz o zwolnieniu warunkowym. 00:16:49:To by�o|zanim pobi�e� wsp�wi�nia 00:16:52:- i zaatakowa�e� stra�nika.|- Chwileczk�... 00:16:54:Dosta�e� trzy lata. B�dziesz wi�c|z nami jeszcze przez jaki� czas. 00:17:03:Zabierz go z powrotem do izolatki. 00:17:23:- Jak wakacje?|- Wspania�e. 00:17:26:- Znalaz�em wyj�cie.|- Co? 00:17:29:Przekonaj naczelnika, �e najlepszym|treningiem dla stra�nik�w 00:17:32:b�dzie rozegranie trudnego meczu|z dru�yn� wi�ni�w. 00:17:38:Dru�yny zawodowc�w rozgrywaj�|przedsezonowe mecze towarzyskie. 00:17:45:Co pan o tym s�dzi, panie Burton? 00:17:51:To idealne wyj�cie. 00:17:54:Czy to si� uda, Meehan? 00:17:57:Tak, ale potrzebuj� czasu|i sam dobior� sobie dru�yn�. 00:18:01:Znam s�dziego ze Zwi�zku Pi�ki No�nej.|Poprosz� go, aby nam s�dziowa�. 00:18:07:I jeszcze jedno. Sprawy boiska|pozostaj� na boisku. 00:18:12:- Zgoda?|- Naturalnie. 00:18:17:WIʏNIOWI� KONTRA STRA�NICY 00:18:18:Jestem geniuszem od marketingu. 00:18:24:Id� lepiej odpocz��, supergwiazdo.|Czeka ci� jutro d�ugi dzie�. 00:18:29:Zobaczymy. 00:18:32:- Pami�taj, cokolwiek zechcesz.|- Niczego nie potrzebuj�, dzi�ki. 00:18:37:- Ja s�ysza�em co innego.|- S�ucham? 00:18:40:Mog�em by� zawodowcem.|By�em do�� dobry. 00:18:42:Mieli mnie wzi�� do dru�yny,|ale mia�em troch� problem�w. 00:18:46:Pewnie z kolanami. 00:18:50:Trudni�em si� produkcj� bomb.|W przeciwnym razie... 00:18:56:Ich strata. 00:18:59:Musz� lecie�. Na razie. 00:19:01:WIʏ...
jag04