The Mysterious Cities of Gold - 35 - the olmec machine.txt

(15 KB) Pobierz
00:00:01:movie info: DIV3  352x288 25.0fps 174.2 MB|/SubEdit b.4043 (http://subedit.prv.pl)/
00:00:03:Jest XVI wiek.
00:00:05:Z ca�ej Europy wielkie statki wyp�ywaj�|na zach�d na podb�j Nowego �wiata:
00:00:09:Ameryk.
00:00:10:Ludzie niecierpliwi� si�,|by m�c poszuka� szcz�cia,
00:00:13:znale�� nowe przygody|na nowym l�dzie.
00:00:16:Pragn� przeby� niezbadane morza|i odkry� nieznane kraje.
00:00:20:Znale�� tajemne z�oto na g�rze|wznosz�cej si� wysoko w Andach.
00:00:25:Marz� o p�j�ciu �cie�k�|zachodz�cego s�o�ca,
00:00:28:kt�ra wiedzie do Eldorado|i tajemniczych z�otych miast.
00:00:35:TAJEMNICZE Z�OTE MIASTA
00:00:43:# Dzieci s�o�ca #
00:00:45:# wasz czas w�a�nie nadszed�, #
00:00:47:# by�cie poszukali|swojego przeznaczenia #
00:00:49:# przez przygody co dnia. #
00:00:51:# Ka�dego dnia i nocy #
00:00:54:# wraz z lotem kondora #
00:00:56:# ze wszystkimi waszymi|przyjaci�mi z kompanii#
00:00:58:# szukacie z�otych miast #
00:01:05:# pragn�c ujrze�|z�ote miasta #
00:01:14:# pewnego dnia|odnajdziemy z�ote miasta #
00:01:25:# z�ote miasta #
00:01:29:# z�ote miasta #
00:01:36:# pewnego dnia|odnajdziemy z�ote miasta #
00:01:39:ODCINEK 35: "Maszyna Olmek�w"|napisy: And-or (piotr.szulc@gmail.com)
00:01:54:No wi�c jak my�licie,|co powinni�my teraz zrobi�?
00:01:57:A co mo�emy zrobi�?
00:01:58:Gdyby�my byli doro�li|i silni mogliby�my walczy� mieczami.
00:02:00:Mo�e powinni�my|przygotowa� jak�� obron�.
00:02:02:Czekamy ju� jaki� czas,
00:02:04:my�lisz, �e Wanacocha|pokona� Olmek�w?
00:02:07:Miejmy nadziej�,|inaczej b�dziemy mie� k�opoty.
00:02:10:Jednak chcia�bym pom�c Majom|i walczy� wraz z nimi
00:02:12:przynajmniej wiedzia�bym,|�e pr�buj� co� zrobi�.
00:02:15:Nie ma sensu czu� si� winnym,|zrobili�my co si� da�o,
00:02:18:teraz mo�emy|jedynie czeka�.
00:02:19:Nie, nie mog� tu siedzie� i nic nie robi�.|Potrzebujemy nowego pomys�u.
00:02:22:Potrafi� my�le�|tylko o jednym.
00:02:26:Pami�tacie ten s��j, kt�ry mam?|Musia�em zostawi� go w wiosce z Kokapetl.
00:02:31:Oczywi�cie.
00:02:32:Pami�tace, �e gdy|pierwszy raz tu przyszli�my,
00:02:35:s��j zacz�� �wieci, jakby reagowa�|na �wiat�o pochodz�ce z kryszta�owej wie�y.
00:02:40:No wi�c, wci��|si� zastanawiam dlaczego.
00:02:44:Ale ty mnie nie s�uchasz, Tao,|nie o to pyta�em.
00:02:47:Zaczekaj.
00:02:49:S�uchaj�c ojca Zii,
00:02:51:zacz��em rozmy�la� o moich|przodkach w imperium Hiva.
00:02:54:Skoro Olmekowie szukaj� tego samego, co oni,|mo�e spotka� ich ten sam los.
00:03:02:Marzeniem ludzi z Hiva|by�o dor�wna� mocy s�o�ca,
00:03:05:osi�gn�li to, ale ich nowe|�r�d�o energii zniszczy�o ich.
00:03:08:A teraz je�li Olmekom r�wnie� si� powiedzie...
00:03:10:Prosz�, prosz�,|znowu nasi mali przyjaciele.
00:03:14:O, nie,|Gaspard i Gomez.
00:03:16:Jak para|z�ych monet.
00:03:18:Pos�uchaj, Estebanie, b�d�my przyjaci�mi,|niech reszta wyt�ucze si� na �mier�.
00:03:21:My mo�emy po prostu odej��|i sami znale�� Z�ote Miasta.
00:03:24:A jak je znajdziemy?
00:03:26:Nie r�b ze mnie|znowu durnia!
00:03:28:Miasta s� gdzie� w pobli�u|i ty wiesz gdzie!
00:03:31:Wcale nie wiem.
00:03:34:Je�li Z�ote Miasta nie s� w pobli�u,|to po co Mendoza by za wami tu szed�?
00:03:38:I czemu wszyscy|inni mieliby walczy�?
00:03:42:Hej Mendoza.
00:03:44:Ty chyba my�lisz,|�e jeste�my jak koty.
00:03:46:Kot mo�e i ma dziewi�� �y�, ale ja mam|tylko jedno i nie zamierzam go straci�!
00:03:50:My�lisz wi�c, �e powinni�my|zostawi� Esteban i Zi�?
00:04:02:Dobra wiadomo�� przyjaciele,|pokonali�my g��wn� cz�� armii Olmek�w.
00:04:05:Teraz musimy tylko|schwyta� ich kr�la.
00:04:07:To wielkie zwyci�stwo.
00:04:08:Widzieli�cie Estebana,|Zi� i Tao?
00:04:10:Widzia�em ich niedawno,|podczas bitwy, wchodzili do bazy.
00:04:13:Mieli czeka� przy kondorze.
00:04:15:Jestem pewien, �e to byli oni.|Byli z nimi jacy� inni Hiszpanie.
00:04:17:Co?|Gaspard i Gomez.
00:04:19:A to w�e!
00:04:20:Jak tylko odwr�cisz si� do nich plecami,|zaraz skradaj� si� za tob�.
00:04:23:Nie wtr�ca�em si�, my�la�em,|�e ci ludzie to wasi przyjaciele.
00:04:26:Z pewno�ci� nie.
00:04:27:W tych okoliczno�ciach mog�|by� oni jeszcze gorsi ni� Olmekowie.
00:04:31:Chod�cie przyjaciele,|za mn�!
00:04:44:Esteban!
00:04:48:Czy nie ma innej drogi?
00:04:49:Mo�e i jest,|ale my znamy tylko t�.
00:04:51:Dobra, p�jdziemy naoko�o|i spr�bujemy wej�� przy wodospadzie.
00:04:59:Czemu ci�gle|mnie gonicie?
00:05:01:M�wi� wam, �e Z�ote Miasta|nie s� w tym kierunku, uwie�cie mi.
00:05:04:Wiem, wiem, wci�� to powtarzasz,|teraz si� zamknij i zabierz nas tam.
00:05:10:Sp�jrz na to,|to nie do wiary.
00:05:12:Na zaraz�, nigdy bym nie pomy�la�,|�e znajd� co� takiego we wn�trzu g�ry.
00:05:16:To nie|do wiary, komandorze!
00:05:17:Gaspard, mam przeczucie,|�e te miasta nie s� daleko.
00:05:20:Nasze d�ugie poszukiwania|zbli�aj� si� do ko�ca.
00:05:28:Witaj Estebanie
00:05:32:Czy to w�dz Olmek�w?
00:05:33:To on.
00:05:35:Chwil�, komandorze,|z�api� go i zadamy mu kilka...
00:05:44:Niezdarny g�upiec,|tu jestem.
00:05:48:A niech ci�!|Czekaj, a� dostan� ci� w swoje r�ce!
00:05:54:Kuku,|tu jestem.
00:05:56:Nie id� za nim!|Chce ci� tylko zwabi� w pu�apk�!
00:06:00:Nie mogliby�my odm�wi�|takiemu zaproszeniu.
00:06:03:Dalej, wy przodem.
00:06:09:T�dy, dalej, za mn�.
00:06:16:Czemu on tak ci�gle znika?
00:06:18:No dobrze, Gaspard|przesta� marnowa� si�y.
00:06:21:Chod�cie, chod�cie za mn�.
00:06:24:Chod�my tam, dok�d nas prowadzi.|To na pewno interesuj�ce miejsce.
00:06:34:Komandorze Gomez, my�lisz,|�e one mo�e by� czarodziejem?
00:06:37:Nie mam poj�cia, Gaspard.
00:06:38:Ale z�apiemy go i zmusimy,|by nam powiedzia�, gdzie s� Z�ote Miasta.
00:06:41:Ile razy mam wam powtarza�,|�e to tylko sztuczka?
00:06:44:To oni z�api� was.
00:06:46:Nikt nie jest doskona�y.
00:06:47:Jak tylko da nam najmniejsz� okazj�,|b�dziemy go mie�.
00:07:03:To wygl�da jak schody prowadz�ce do piek�a.|Idziemy dalej, komandorze Gomez?
00:07:07:Boisz si�?
00:07:10:No, prawd� m�wi�c,|to tak.
00:07:12:Najlepszy spos�b na przezwyci�enie|strachu to mie� nadziej�,
00:07:14:�e z�oto, kt�re szukamy|jest na ko�cu tych schod�w.
00:07:17:Tak, rozumiem,|je�li tak to uj��...
00:07:19:Niech rozpocznie si�|zej�cie do piek�a.
00:07:26:Zaskoczy�o mnie, �e Esteban|tak szybkowr�ci� do naszej bazy.
00:07:31:Wkr�tce b�dziemy mieli|potrzebne nam kom�rki regeneracyjne.
00:07:33:Stracili�my bardzo|wielu �o�nierzy w bitwie.
00:07:36:Ich po�wi�cenie nie|p�jdzie na marne, Kalmek,
00:07:39:b�d� symbolem|odrodzenia si� rasy Olmek�w.
00:07:41:Nasza cywilizacja|b�dzie rz�dzi�a �wiatem.
00:07:45:Jakie to ma dla nas znaczenie,|czy wszyscy nasi �o�nierze zgin� za wielk� spraw�?
00:07:48:Jeste�my wybranymi i wkr�tce b�dziemy|mogli �y� wiecznie, nie zapominaj o tym.
00:07:52:Kalmek, sk�d ten|wyraz twarzy?
00:07:54:Mo�esz si� czu� szcz�liwy.|Jeste� jednym z wybranych.
00:07:57:I mog� �y� wiecznie.|Co za nuda.
00:08:01:Co powiedzia�e�?|Co takiego?
00:08:03:Mia�em jedynie na my�li, �e nawet je�li uda|nam si� u�y� �ywych kom�rek z Estebana i reszty,
00:08:07:wci�� jeszcze musimy odnale��|wielki skarb i Z�ote Miasta.
00:08:10:W�a�nie.
00:08:12:Jak my�lisz, czemu|ci wszyscy Hiszpanie,
00:08:14:Doktor, Marinche, Mendoza|i ca�a reszta, przyszli tutaj?
00:08:18:To chciwi ludzie, tylko nadzieja|na z�oto ich tu przyci�gn�a.
00:08:22:Gdy my szukali�my �ywych kom�rek,|oni my�leli tylko o z�ocie.
00:08:26:Ale teraz jestem pewien,|�e nasze poszukiwanie dobiega ko��a.
00:08:30:Mo�emy by� pewni?
00:08:33:Zmusimy ich do m�wienia.
00:08:44:Tao.
00:08:45:Tao!
00:08:47:No, ma�y dzikusie,|sta�o ci si� co�.
00:08:49:Tak, skr�ci�em nog�|boli mnie kolano.
00:08:52:Do�� waszych ma�ych|sztuczek, rusza� si�.
00:08:58:Pomocy!
00:08:59:Zia!
00:09:00:Tward� mia� brod�.
00:09:03:N�dzny g�upcze.
00:09:04:Przepraszam.
00:09:05:Zaczekajcie!
00:09:14:Zaczekajcie, nie|wyjdziecie st�d �ywi!
00:09:26:Spr�bujmy te drzwi.
00:09:31:Szybko.
00:09:39:Do�� tych bzdur.
00:09:41:Mamy do�� waszych gierek|i gonienia was.
00:09:43:Komandorze Gomez.
00:09:44:Co znowu?!
00:09:45:Czujesz jak tu zimno?|To na bardzo dziwne miejsce.
00:10:04:Co si� dzieje?
00:10:05:Patrz Komandorze,|wsz�dzie cia�a, martwe cia�a!
00:10:10:Jeste�my w podziemnym cmentarzu.
00:10:16:My�licie, �e to zabawne?
00:10:18:To nie jest cmentarz.
00:10:20:Oczywi�cie, �e to nie cmentarz,|byli�my ju� tutaj.
00:10:23:Jak to?
00:10:24:Ci ludzie nie s� martwi,|oni tylko �pi�, to wszystko.
00:10:28:Co?
00:10:31:�pi�?|Przezi�bi� si�.
00:10:34:Zimno ich zabezpiecza.
00:10:38:Znowu ty,|ja ci poka��!
00:10:40:Kapitanie Gaspard.
00:10:42:Wola�bym, �eby� przesta� rozbija� si�|o �ciany, to z�udzenie optyczne.
00:10:46:To z�udzenie nazywa si� Menator.
00:10:48:Powiedz mi, Menatorze, czy naprawd�|jeste� wodzem tego plemenia, Olmek�w?
00:10:52:Nie ca�kiem.
00:10:54:Jestem kim� wi�cej ni� wodzem,|jestem ich kr�lem.
00:10:57:Ci, kt�rzy �pi�, to moja szlachta,|moi wybra�cy.
00:11:01:Tylko wybra�cy zostan�|obdarzeni �yciem wiecznym.
00:11:05:Czekaj� tu spokojnie,|a� nadejdzie ich wielka chwila.
00:11:08:Powiedzia�e� "�yciem wiecznym"?
00:11:12:Dawno dawno temu|wybuch�a okropna wojna.
00:11:16:Ca�y �wiat bra� w niej udzia� i wi�kszo��|ludzi �wiata zgin�o w walce.
00:11:20:M�j lud zosta� zdziesi�tkowany,|a resztki ocala�ych schroni�y si� w tych g�rach.
00:11:24:Tak samo by� z moimi|przodkami z ludu Hiva.
00:11:26:Ca�a ziemia by�a zatruta przez ogniste|b�yskawice i py�, kt�ry po nich nadszed�.
00:11:30:Wi�c nasi przodkowie pozostali|g��boko wewn�trz g�ry
00:11:33:i czekali, a� powietrze|znowu b�dzie czyste.
00:11:38:Niestety podczas d�ugiego oczekiwania,|ich cia�a przesz�y dziwne zmiany.
00:11:48:Nie mogli ju�|mie� dzieci.
00:11:52:Ale nie chcieli�my, by nasza|rasa znikn�a z powierzchni ziemi.
00:11:56:Wi�c pozosta�o jedynie|znale�� spos�b na �ycie wieczne.
00:12:00:Po to wam s� nasze kom�rki!|�eby zregenerowa� wasze!
00:12:03:Doskonale to zrozumia�e�.
00:12:05:Ale ...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin