sadownicto_rodzinne_zmiany.pdf

(1280 KB) Pobierz
AiO_86_ARCZEWSKA
Nr 86
wrzesieñ 2008
S¹dow nict wo ro dzinne w Pol sce
wy maga zmian
Mag dal ena Ar czews ka
l Sêdziowie s¹dów rodzinnych, aby prawid³owo orzekaæ,
zw³aszcza w sprawach opiekuñczych, musz¹ nie tylko
biegle znaæ prawo, ale tak¿e posiadaæ wiedzê z zakresu
nauk spo³ecznych. Jednak w Polsce ani studenci w ramach
st udiów praw nic zych, ani sêdz iow ie w trak cie aplik acji nie
s¹ kszta³ceni w tym zakresie. Aby wype³niæ ow¹ lukê
eduk acy jn¹, sêdzi owie, któr zy swoj¹ kari erê za wod ow¹
chcie liby wi¹zaæ z orzeczn ictw em ro dzinn ym, po winni byæ
zobowi¹zani do ukoñczenia profilowanego studium
podyplomowego.
l Ni ezb êdne jest utwor zenie wy dzia³ów ro dzinn ych
odwo³awczych w jak najwiêkszej liczbie s¹dów okrêgowych
i za trudn ianie w nich naj bard ziej doœ wiad czonych sêd ziów.
Dwu inst ancyjnoœæ s¹dow nict wa ro dzinn ego stwo rzy³aby
nie istn iej¹c¹ obecn ie œcie¿ kê awansu za wod owe go sê dzi ów
rodzinnych. W s¹dach odwo³awczych mogliby te¿ orzekaæ
sê dzio wie, maj¹cy doœwiadczenie orzecznicze w innych
wy dzia³ach s¹dowych lub wiedzê i praktykê zdobyt¹
w trakcie pracy w innym zawodzie prawniczym.
l Wspó³praca s¹dów rodzinnych z instytucjami i s³u¿bami
wspieraj¹cymi dziecko i rodzinê w œrodowisku lokalnym
pozostawia wiele do ¿yczenia. S¹dy, bêd¹ce elementem
wymiaru sprawiedliwoœci, czêsto nie wspó³dzia³aj¹
z samorz¹dowymi instytucjami pomocy spo³ecznej, mimo ¿e
s¹ do tego prawnie zobowi¹zane. W codziennej pracy
sêdziowie rodzinni opieraj¹ siê prawie wy³¹cznie na
w³asnych s³u¿bach pomocniczych – kuratorach s¹dowych
i rodzinnych oœrodkach diagnostyczno-konsultacyjnych,
z rezerw¹ podchodz¹c do informacji i opinii formu³o-
wanych przez pracowników socjalnych.
2
S¹dow nict wo ro dzinne w Pol sce wy maga zmian
ni c twa dla nie le t nich. Pie r wsze s¹dy ro dzin ne – w Wa r sza wie, £odzi i Lu b li nie –
powo³ane zo sta³y ju¿ w 1919 roku de kre tem Na cze l ni ka Pa ñ stwa i by³y wzo ro wa ne
na roz wi¹za niach ame ry ka ñ skich. W Eu ro pie idea wyod rê b nia nia s¹do wni c twa ro dzin ne go na -
potyka³a du¿e opory, miêdzy innymi w takich krajach jak Francja, Anglia i Niemcy. Jedn¹ z za-
sad ni czych obaw przed po wszech nym przy jê ciem tej kon ce pcji by³o zdo mi no wa nie pra cy tych
s¹dów przez sprawy o rozwód i alimenty.
Jed nak po II wo j nie œwia to wej kon ce p cja wyod rêb nio ne go insty tucjo na l nie s¹do wni c twa ro -
dzin ne go zdo by wa³a co raz sze r sze uz na nie. Jego fun kcjo no wa nie w dru giej po³owie XX wie ku
do wiod³o bo wiem, ¿e in sty tu cje pra w ne mog¹ z po moc¹ do ro b ku nauk spo³ecz nych sku te cz nie
roz wi¹zy waæ za ist nia³e pro ble my do tycz¹ce nie ty l ko nie le t nich, ale ta k ¿e ro dzi ny. Pod kre œla no
zw³asz cza fakt, ¿e utwo rze nie sie ci s¹dów ro dzin nych i przy jê cie w nich za sa dy tery to rial ne go
pod zia³u pra cy umo ¿ li wi³o kom p le kso we roz wi¹zy wa nie pro ble mów jed nej ro dzi ny w cza sie
jednej sprawy, u jednego sêdziego, maj¹cego pog³êbion¹ wiedzê o tej rodzinie, co w sprawach
opie ku ñ czych ma szcze gó l ne zna cze nie. Ta kie roz wi¹za nie za pe w nia³o te¿ jednolitoœæ
orzecznictwa.
W Polsce po II wojnie œwiatowej, wraz ze zmian¹ prawa o ustroju s¹dów powszechnych
w 1949 roku, zlik wi do wa no s¹dy ro dzin ne; powo³ano na to miast wy dzia³y ka r ne dla nie le t nich,
w któ rych w pra kty ce czê sto sto so wa no nie ty l ko œro d ki ka r ne, ale i te prze wi dzia ne w pra wie
ro dzin nym. S¹do wni c two ro dzin ne przy wró co no re form¹ z 1978 roku. Na pod sta wie zarz¹dze -
nia Mi ni stra Spra wied li wo œci z grud nia 1977 roku utwo rzo no wów czas 97 wy dzia³ów ro dzin -
nych i nieletnich, a do pracy w nich skierowano 496 sêdziów (W. Patulski : S¹do wni c two ro dzin -
ne , „Nowe Prawo” 1978, nr 2, s. 205).
Do œwia d cze nia wy ni kaj¹ce z trzy dzie stole t niej pra cy s¹dów ro dzin nych w Pol sce po zwa laj¹
na ziden tyfi ko wa nie ki l ku isto t nych pro ble mów, z któ ry mi siê one bo ry kaj¹. Ju bi le usz sk³ania
ta k ¿e do sfo r mu³owa nia re ko men da cji do tycz¹cych zmian w or ga ni za cji i fun kcjo no wa niu
s¹do wni c twa rodzinnego.
po wszech ne go w Pol sce. Przed wej œciem w ¿y cie re fo r my, s¹dy roz pa try wa³y
rocznie oko³o 300 tys. spraw karnych i oko³o 700 tys. spraw cywilnych. Z tego
ponad 300 tys. stanowi³y sprawy o charakterze rodzinnym, które po utworzeniu s¹dów rodzin-
nych zosta³y powierzone ich w³aœciwoœci. W 2005 roku do s¹dów rejonowych wp³ynê³o ponad
mi lion spraw ro dzin nych. Dla po rów na nia wa r to za zna czyæ, ¿e spraw ka r nych zaewi den cjono -
wano w tym samym roku 1 860 045, natomiast spraw z zakresu prawa pracy 220 421 (dane Mi-
ni ste r stwa Spra wied li wo œci opub li ko wa ne w ra po r cie Ewidencja spraw wed³ug dzia³ów prawa
w s¹dach powszechnych w 2004 i 2005 roku ; sygn. DO-II-0352-3/06, s. 1).
Instytut Spraw Publicznych
Analizy i Opinie, 86
30 lat s¹downictwa rodzinnego w Polsce
U two rze nie w Polsce s¹do wni c twa ro dzin ne go by³o od po wie dzi¹ na nie do sta t ki s¹dow -
Or ga ni za cja i w³aœci woœæ s¹dów ro dzin nych w Pol sce
W yod rê b nie nie s¹dów ro dzin nych sta no wi³o prze³om w or ga ni za cji s¹do wni c twa
S¹dow nict wo ro dzinne w Pol sce wy maga zmian
3
W 2008 roku w ramach 315 s¹dów rejonowych w Polsce funkcjonuje 330 wydzia³ów rodzin-
nych i dla nieletnich. Na poziomie s¹dów okrêgowych powo³ano dotychczas 13 wydzia³ów cy-
wilnych – rodzinnych (w 12 s¹dach okrêgowych). S¹dy rodzinne to wydzia³y s¹dów rejono-
wych, które s¹ podstawowymi s¹dami pierwszej instancji w Polsce. W myœl przepisów, s¹d re-
jo no wy two rzy siê dla jed nej lub wiê kszej li cz by gmin, ale w uza sa d nio nych przy pa d kach mo¿e
byæ utworzony wiêcej ni¿ jeden s¹d rejonowy w obrêbie tej samej gminy. S¹d ten dzieli siê na
na stê puj¹ce wy dzia³y: cy wi l ny, ka r ny, ro dzin ny i nie le t nich (s¹d ro dzin ny), pra cy (s¹d pra cy)
i ksi¹g wieczystych. S¹dy rodzinne maj¹ wiêc charakter wy³¹cznie organizacyjny.
W spra wach ro dzin nych roz pa try wa nych w pie r wszej in stan cji w s¹dzie re jo no wym
odwo³anie przys³ugu je do s¹du okrê go we go. Jest ono roz pa try wa ne w wy dzia le cy wi l nym, któ -
ry jest powo³any do roz po zna wa nia w pie r wszej in stan cji spraw cy wi l nych i ro dzin nych oraz do
roz po zna wa nia w dru giej in stan cji spraw cy wi l nych oraz spraw na le¿¹cych do w³aœci wo œci
s¹dów ro dzin nych (z wyj¹tkiem spraw prze ciw ko nie le t nim o pope³nie nie czy nu ka ra l ne go,
je ¿e li wo bec nie le t nie go za sto so wa no œro dek po pra wczy lub gdy œro dek odwo³aw czy za wie ra
wnio sek o jego orze cze nie). S¹d okrê go wy roz po zna je w pie r wszej in stan cji spra wy o roz wód,
se pa ra cjê, unie wa ¿ nie nia ma³¿e ñ stwa oraz usta le nie ist nie nia lub nie ist nie nia ma³¿e ñ stwa.
Odwo³anie przys³ugu je wów czas do s¹du ape lacy j ne go. Spra wa roz po zna wa na jest tam ta k ¿e
w wy dzia le cy wi l nym. Je ¿e li przy roz po zna wa niu ape la cji po wsta nie za gad nie nie pra w ne,
budz¹ce po wa ¿ ne w¹tpli wo œci, s¹d mo¿e przed sta wiæ tê spra wê do roz strzy g niê cia S¹dowi Naj -
wy¿szemu, który to jest w³adny przej¹æ j¹ do rozpoznania, b¹dŸ przekazaæ zagadnienie do roz-
strzy g niê cia po wiê kszo ne mu sk³ado wi tego S¹du.
W³aœci woœæ s¹dów ro dzin nych jest bar dzo sze ro ka. Obe j mu je ona spra wy z za kre su pra wa
ro dzin ne go i opie ku ñ cze go, do tycz¹ce demo ra li za cji i czy nów ka ra l nych nie le t nich, le cze nia
osób uza le ¿ nio nych od al ko ho lu oraz œro d ków odu rzaj¹cych i psy cho tro po wych, a ta k ¿e na -
le¿¹ce do s¹du opie ku ñ cze go na pod sta wie od rê b nych ustaw (Pra wo o aktach sta nu cy wi l ne go,
o za wo dzie le ka rza, o ochro nie zdro wia psy chi cz ne go, o po mo cy spo³ecz nej, o pa sz po r tach).
Ta kie ujê cie ko m pe ten cji s¹dów ro dzin nych po wo du je, ¿e orze kaj¹cy w nich sê dzio wie na co
dzieñ ko rzy staj¹ z prze pi sów na le¿¹cych do wie lu dzie dzin pra wa, za rów no mate ria l ne go, jak
i pro ce so we go. Ze spo le nie w jed nym s¹dzie pro ble ma ty ki zwi¹za nej z fun kcjo no wa niem ro dzi -
ny nie jest bo wiem jed noz na cz ne z ujed no li ce niem sto so wa nej pro ce du ry. W prze wa ¿aj¹cej
wiêkszoœci spraw s¹d ten stosuje procedurê cywiln¹ – i to w ró¿nych odmianach. Tryb proceso-
wy sto su je siê wte dy, gdy spra wa pod le ga roz po zna niu w pro ce sie, na to miast tryb nie pro ce so -
wy, gdy Ko deks po stê po wa nia cy wi l ne go taki prze wi du je. W ra mach pro ce su s¹d ro dzin ny sto -
suje b¹dŸ tryb ogólny (na przyk³ad w sprawie o alimenty), b¹dŸ tryb odrêbny (na przyk³ad
w spra wie o usta le nie oj co stwa). Z ko lei w ra mach po stê po wa nia nie pro ceso we go s¹d ko rzy sta
albo z ogó l nych za sad tego po stê po wa nia (na przyk³ad w spra wie o ze z wo le nie na za wa r cie
ma³¿e ñ stwa oso bom po wi no wa tym), albo z try bu obo wi¹zuj¹cego w po stê po wa niu przed s¹dem
opie ku ñ czym (na przyk³ad w spra wie o przy spo so bie nie). Je sz cze ina czej kszta³tuje siê roz pa -
try wa nie przez s¹d ro dzin ny spraw do tycz¹cych nie le t nich. Dla tej ka te go rii pro ble mów usta wa
o po stê po wa niu w spra wach nie le t nich prze wi du je swo ist¹ pro ce du rê, wzo ro wan¹ czê œcio wo na
ka r nej, czê œcio wo na cy wi l nej.
Analizy i Opinie, 86
Instytut Spraw Publicznych
4
S¹dow nict wo ro dzinne w Pol sce wy maga zmian
ka zy wa li siê rze teln¹ zna jo mo œci¹ i umie jê t no œci¹ sto so wa nia obo wi¹zuj¹cego pra wa.
Z uwa gi na cha ra kter roz pa try wa nych spraw zna cze nie ma tu taj ta k ¿e do œwia d cze nie
za wo do we i ¿y cio we oraz wie dza z za kre su psy cho lo gii, so cjo lo gii i pe da go gi ki. Po zy cja sê -
dziów ro dzin nych jest szcze gó l na, gdy¿ orze kaj¹ oni o pro ble mach bar dzo wy kra czaj¹cych
poza ramy pra w ne, in ge ruj¹c w spra wy do tycz¹ce ¿y cia ro dzin ne go, a wy da wa ne przez nich
orzeczenia bardzo czêsto dotycz¹ losu dzieci – osób, które nie mog¹ same o sobie decydowaæ.
To wszystko sprawia, ¿e w przypadku sêdziów rodzinnych mamy do czynienia z zawodem za-
ufa nia pub li cz ne go.
Spra wy z za kre su pra wa ro dzin ne go dia me tra l nie ró ¿ ni¹ siê od po zo sta³ych spraw cy wi l -
nych, do tycz¹cych pra wa w³as no œci czy kwe stii maj¹tko wych. Sê dzio wie ro dzin ni nie ty l ko kie -
ruj¹ po stê po wa niem s¹do wym i od po wia daj¹ za pra wid³owe roz strzy g niê cie spra wy, ale czu -
waj¹ nad wy ko na niem wy ro ku i dbaj¹ o szy b kie wy ko na nie orze czeñ od po wia daj¹cych do bru
dzie cka i ro dzi ny. Pod sta wo we zna cze nie ma ta k ¿e ich dzia³al noœæ pro fila kty cz na, me dia cy j na,
opie ku ñ cza i reso cjali zacy j na. Fun kcjo no wa nie tego pio nu s¹do wni c twa nie mo¿e bu dziæ za -
strze ¿eñ z uwa gi na ocze ki wa nia, sta wia ne sê dziom ro dzin nym, oraz za kres po wie rzo nych im
spraw. Doty ch cza so we do œwia d cze nia uja w niaj¹ po wa ¿ ne pro ble my sy ste mo we, któ re do tycz¹
za rów no sê dziów ro dzin nych jako gru py za wo do wej oraz s¹dów ro dzin nych jako in sty tu cji.
Trudnoœci te s¹ zwi¹zane z systemem kszta³cenia sêdziów rodzinnych, zamkniêt¹ drog¹ ich
awan su za wo do we go oraz trud ny mi re la cja mi s¹dów rodzinnych z instytucjami pomocy
spo³ecznej.
w nich sê dziów sta wia no œci œle okre œlo ne wy ma ga nia. Do ty czy³y one wie ku, sta ¿u
pra cy, wie dzy i do œwia d cze nia. Po ja wi³ siê na wet po stu lat po sze rze nia stu diów praw -
ni czych o spe cja li za cjê w za kre sie s¹do wni c twa ro dzin ne go, a Mi ni ste r stwo Spra wied li wo œci
po sta wi³o kan dy da tom na sê dziów ro dzin nych wy móg uko ñ cze nia stu dium pody plo mo we go
lub kie run ku stu diów zwi¹za ne go z psy cho lo gi¹, so cjo lo gi¹ lub pe da go gik¹. Mimo ¿e kwe stia
do dat ko we go kszta³ce nia sê dziów ro dzin nych by³a wie lo kro t nie przed mio tem re fle ksji do ktry -
ny i gre miów sê dzio wskich, po stu la ty te nie zo sta³y ni g dy spe³nio ne. Fun kcjo nuj¹cy obe c nie sy -
stem kszta³ce nia kadr dla wy mia ru spra wied li wo œci przy go to wu je przysz³ego sê dzie go do pra cy
w ka ¿ dym wy dzia le s¹do wni c twa po wszech ne go w rów nym sto p niu. Do bór sê dziów do wy -
dzia³ów ro dzin nych jest tak samo przy pa d ko wy, jak do wy dzia³ów ka r nych czy cy wi l nych. Za -
rów no w cza sie stu diów pra wni czych, jak i pod czas trwa nia ap li ka cji, przy szli sê dzio wie otrzy -
muj¹ bardzo niewiele wiedzy uzupe³niaj¹cej z zakresu nauk spo³ecznych i z pewnoœci¹ jest ona
nie wy sta r czaj¹ca do pod jê cia pra kty ki orze cz ni czej w kwe stiach ro dzin nych.
Instytut Spraw Publicznych
Analizy i Opinie, 86
Sy ste mo we pro ble my s¹do wni c twa ro dzin ne go
S ze ro ka w³aœci woœæ s¹dów ro dzin nych wy ma ga, aby orze kaj¹cy w nich sê dzio wie wy -
Nie wy sta r czaj¹ce uzu pe³niaj¹ce kwa li fi ka cje sê dziów
ro dzin nych
N a eta pie two rze nia s¹dów ro dzin nych w Pol sce przed kan dy da ta mi na orze kaj¹cych
S¹dow nict wo ro dzinne w Pol sce wy maga zmian
5
kwe stii do tycz¹cych ro dzi ny, spó j no œci orze cz ni c twa i pra wid³owe go roz strzy ga nia
na pod sta wie zna jo mo œci pro ble mów, wy stê puj¹cych w da nej ro dzi nie oraz roz sze -
rze nie dzia³al no œci pro fila kty cz nej i reso cjali zacy j nej. Jed nym ze spo so bów osi¹gniê cia ta kie go
mo de lu mia³ byæ do bór kom pe ten t nej i do œwia d czo nej ka dry sê dzio wskiej, dla któ rej orze ka nie
w s¹dach rodzinnych stanowi³oby awans zawodowy i wi¹za³oby siê z powszechnym uznaniem
spo³ecz nym. Za³o¿e nie to ni g dy nie zo sta³o zrea li zo wa ne. Na wet w pocz¹tko wych la tach fun k -
cjo no wa nia s¹dów ro dzin nych w Pol sce komp le to wa nie ob sa dy w tych s¹dach nie by³o ³atwe,
a podejmowanie w nich pracy nie ³¹czy³o siê z oczekiwanym presti¿em. O doborze sêdziów kie-
ro wa nych do pra cy w s¹dach ro dzin nych de cy do wa³ naj czê œciej przy pa dek, a przy bra ku chê t -
nych – sto so wa no na ci ski.
Fakt, i¿ wydzia³y rodzinne mog¹ byæ powo³ywane jedynie przy s¹dach rejonowych, by³ i na-
dal jest przy czyn¹ de pre cjo nowa nia za wo du sê dzie go ro dzin ne go. Dzie je siê tak, po nie wa¿ sê -
dzio wie ci nie maj¹ za pe w nio nej œcie ¿ ki awan su w ra mach s¹do wni c twa ro dzin ne go. Sê dzia
s¹du ro dzin ne go jest sê dzi¹ s¹du re jo no we go. Powo³anie na sta no wi sko sê dzie go s¹du okrê go -
we go oz na cza, ¿e bê dzie on orze ka³ we wszy stkich spra wach cy wi l nych, roz pa try wa nych przez
wy dzia³ cy wi l ny, a nie spe cja li zo wa³ siê w spra wach ro dzin nych. Awans w sy ste mie s¹do wni c -
twa po wszech ne go jest de fa c to rów no zna cz ny z za ko ñ cze niem ka rie ry w ramach s¹downictwa
rodzinnego.
1987, nr 38, poz. 218 z póŸn. zm.), sêdzia rodzinny ma wspó³dzia³aæ z organami, in-
sty tu cja mi i orga ni za cja mi spo³ecz ny mi za j muj¹cymi siê na da nym te re nie pro ble ma -
tyk¹ ro dzi ny, dzie ci i m³od zie ¿y, spra wa mi oœwia ty i wy cho wa nia, zdro wia, a ta k ¿e kwe stia mi
³adu i porz¹dku pub li cz ne go. Prze pis ten nie jest jed nak prze strze ga ny. Mimo ko le j nych zmian
w prze pi sach ko de ksu ro dzin ne go i opie ku ñ cze go, ko de ksu po stê po wa nia cy wi l ne go, a ta k ¿e
usta wy o po mo cy spo³ecz nej, wspó³pra ca s¹dów ro dzin nych z in sty tu cja mi po mo cy spo³ecz nej
nie osi¹gnê³a po zio mu, któ ry gwa ran to wa³by dzie ciom efe kty w nie fun kcjo nuj¹c¹ opie kê za -
stêpcz¹. W codziennej pracy sêdziowie opieraj¹ siê prawie wy³¹cznie na dzia³alnoœci w³asnych
s³u¿b – ku ra to rów i ro dzin nych oœro d ków diagno styczno- konsulta cyj nych. Zre for mo wa ny
w 1999 roku sy stem po mo cy dzie ciom i ro dzi nie w œro do wi sku lo ka l nym oka za³ siê nie sku te cz -
ny. Po wia ty nie s¹ przy go to wa ne do re a li za cji za dañ zwi¹za nych z orga ni zo wa niem opie ki za -
stê pczej nad dzie æ mi, a ro dzi na nie otrzy mu je wspa r cia ze stro ny nie wy do lnych in sty tu cji sa -
morz¹do wych. Ponad to s¹dy jako in sty tu cje wy mia ru spra wied li wo œci s¹ stru ktu ra l nie izo lo wa -
ne od systemu pomocy spo³ecznej, co równie¿ tworzy bariery we wspó³pracy.
Analizy i Opinie, 86
Instytut Spraw Publicznych
Ogra ni czo ne mo ¿ li wo œci awan su za wo do we go
i ni ski pre sti¿ za wo do wy sê dziów
P owo³anie s¹dów ro dzin nych uza sad nia no d¹¿e niem do komp le kso we go tra kto wa nia
Nie do sta tecz na wspó³pra ca z in sty tu cja mi po mo cy
spo³ecz nej
Z god nie z Re gu la mi nem we wnê trz ne go urzê do wa nia s¹dów po wszech nych (Dz. U.
Zgłoś jeśli naruszono regulamin