Cash Angela - Królewna Śnieżka.pdf
(
374 KB
)
Pobierz
33314554 UNPDF
Rozdział 1
Hej
,
Lindsey, popatrz!
Zerknęłam przez ramię na moją najlepszą przyjaciół
kę. Wyskoczyła w górę. Patrzyłam przestraszona, jak
kręci się w powietrzu i tracąc kontrolę w popłochu
wymachuje rękami.
- Karen! Ostrożnie! Uważaj na...
Łuup!
- ...bandę - dokończyłam cicho i podjechałam szyb
ko do leżącej na lodzie przyjaciółki. - Nic ci się nie
stało?
Jęknęła i potarła tył głowy.
- Czy już ci kiedyś mówiłam, jak bardzo nienawidzę
łyżew? - Spojrzała na mnie ze złością, ale w kącikach
jej oczu czaił się uśmiech.
5
Angela Cash
- Co najmniej tysiąc razy! Wcale mnie to nie dziwi,
bo nie umiesz jeździć. Słowo daję, Karen, naprawdę
poruszasz się dziwacznie! -Podałam jej rękę i pomog
łam wstać.
- Dziwacznie? Uważasz, że jeżdżę dziwacznie?
- Potarła czubek nosa palcem w czerwonej rękawicz
ce. - Dowiedz się więc, że właśnie próbowałam
skoczyć słynny podwójno-potrójny hip-hop Karen
Anderson.
- A niech cię! - Pchnęłam ją lekko.
Straciła równowagę. Zanim upadła, złapała mnie za
rękaw i pociągnęła za sobą.
- Hej! Co robisz? - zawołałam bez gniewu i za
częłyśmy wstawać z lodu.
Karen roześmiała się głośno.
- Och, tylko uczę mistrzynię łyżew, która nigdy
się nie przewraca, jak to jest, kiedy się ląduje na
lodzie!
- Dzięki za naukę.
- Zawsze do usług.
Otrzepywałyśmy dżinsy z białej mazi. Spojrzałam
na przyjaciółkę. Ciemne loki opadały jej na ramiona,
a gęste rzęsy otaczały wielkie brązowe oczy.
- O co chodzi? Dlaczego tak się na mnie gapisz?
- spytała Karen. - Mam jakieś paskudztwo na nosie?
Roześmiałam się.
- Nie. Myślałam właśnie, jaka jesteś ładna. Chciała
bym mieć choć trochę twojej urody....
- Lindsey! - krzyknęła Karen. - Przestań! Chyba
6
Królewna Śnieżka
żartujesz! Jesteś ode mnie o wiele ładniejsza. Masz
cudowne błękitne oczy, a twoje włosy są takie...
- Rude? - podsunęłam z sarkazmem.
- Nie. - Karen westchnęła. - Wiesz, że uwielbiam
twoje włosy. Mówiłam ci o tym z milion razy. Ten
kolor nazywają tycjanowskim.
- To takie wymyślne słowo oznaczające rudy. Chy
ba zwariowałaś, skoro ci się podobają moje włosy.
- Poprawiłam kokardę ściągającą koński ogon. Roz
puszczone włosy spadały mi na plecy, ale nigdy nie
chciały się układać, więc najczęściej je związywałam.
- Poza tym jestem za chuda i za niska. Mój brat
nazywa mnie wymoczkiem.
- Od kiedy zaczęłaś wierzyć Luke'owi? Jesteś dla
siebie zbyt surowa - stwierdziła stanowczo Karen.
- To, że nie masz chłopaka w tym właśnie momencie
swojego życia, nie oznacza, że nie jesteś ładna. Ja też
nie mam, a czy się skarżę?
Uśmiechnęłam się do niej.
- Nie, ale miałaś mnóstwo chłopaków przedtem,
a mnie nigdy się to nie udało.
- Nie dlatego, że nie mogłaś. - Karen spojrzała na
mnie z szelmowskim uśmiechem. - Wiesz, że Trent
Peterson naprawdę cię lubi.
- Wiem - potwierdziłam z ponurą miną. - Nie
przypominaj mi o tym! Wszędzie za mną łazi. Ciągle
przed nim uciekam.
- Ja uważam, że jest całkiem przystojny.
7
Angela Cash
-
Karen, Trent chodzi dopiero do drugiej klasy
- stwierdziłam z westchnieniem.
- Co z tego? - odparła. - Widzisz, że mogłabyś
mieć chłopaka, gdybyś tylko chciała.
Pokręciłam głową ze śmiechem.
- Dobrze, już dobrze. Wiem, o co ci chodzi.
Chodź, jeszcze trochę pojeździmy.
Gdy odepchnęłam się i ruszyłam, Karen szarpnęła
mnie mocno za ramię. Niewiele brakowało, a znowu
bym upadła.
- Och, Lindsey, patrz! Kto to? Jest niesamowity!
Rozejrzałam się i popatrzyłam na innych łyżwiarzy.
- Kto? Nie widzę...
Nagle go zobaczyłam. Szczupły, ale dobrze zbudo
wany chłopak wirował w piruecie na środku lodowiska.
Jeszcze przed chwilą go nie było. Nie miałam wąt
pliwości, że nigdy go tu nie widziałam. Mimo to jego
sylwetka wydawała mi się znajoma. Nie potrafiłam
sobie przypomnieć, skąd.
- Czy nie jest wspaniały? - szepnęła Karen.
Kiwnęłam głową.
Miał ciemnokasztanowe włosy, miękko okalające
twarz. Wysoki, ponad metr osiemdziesiąt, chociaż z tej
odległości trudno było dokładnie ocenić.
- Tylko spójrz na niego. Ależ on się porusza. Jak
pięknie. - Karen westchnęła.
Zgodziłam się z nią w milczeniu. Przyglądałyśmy
się oszołomione, jak wykonuje kilka bardzo trudnych
skoków, obraca się w powietrzu i bez wysiłku ląduje
8
Plik z chomika:
Fardome
Inne pliki z tego folderu:
Singleton Linda Joy - Szepty w ciemności.rtf
(279 KB)
Park Anna - Randka z wrogiem.rtf
(264 KB)
Dawson Smith Barbara - Kopciuszek.pdf
(1063 KB)
Cobb South Sheri - Wszystko przez miłość(młodzieżowa).pdf
(384 KB)
Fields Natalie - Wszędzie tam, gdzie mnie nie ma.rtf
(192 KB)
Inne foldery tego chomika:
Ablow Keith _Psychopata
Beckett Simon
Boglar Krystyna_Tango na bananowej skórce
Canavan Trudi
Chmielewska Joanna
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin