Tekst 1.docx

(421 KB) Pobierz

10.png

 

Wieczorem do naszego miejsca

Przyszłam na czas, ale on już czekał.

Uśmiechnął się i przytulił mnie mocno.

Pomyślałam, że nie chcę już puszczać tych ramion...

Chwycił mnie za rękę i słuchał.

"Tęskniłam kochany.

Ludzie wokół są tacy zimni.

Chowają głęboko całe dobro jakie w nich jest,

Tak, że nikt nie może go dosięgnąć.

Tylko ty najdroższy dajesz mi całą swą miłość.

Dziękuję..."

Spojrzałam teraz w jego oczy.

Ich bezkresny spokój sprawił, że zapomniałam

O wszystkim co dręczyło moje serce.

Żar jego uśmiechu otoczył mnie i przeniknął.

Pogładził mnie po policzku i raz jeszcze

Chwycił w swe ciepłe ramiona.

Chciałam jeszcze coś powiedzieć: "Jezu, ja..."

Ale przerwał mi, "Ciii"

A gdy zasypiałam usłyszałam jeszcze miękkie

"Ja też cię kocham."

Zgłoś jeśli naruszono regulamin