Buddyzm a Chrześcijaństwo.pdf

(145 KB) Pobierz
Spis treści
Spis treści
Wprowadzenie
Wstęp
I. Jak należy rozumieć religię
III. Świeckie wprowadzenie do buddyzmu
IV. Podstawowe cechy chrześcijaństwa
VI. Z punktu widzenia praktykującego buddysty
VII. Wyjaśnienie nieporozumień dotyczących buddyzmu
Wstęp
W marcu 1995 roku paru polskich buddystów napisało do mnie list
z prośbą o nadesłanie odpowiedzi na pytania dotyczące uwag
które znalazły się w książce Papieża Jana Pawła II "Przekraczając
Próg Nadziei". Niestety widać wyraźnie, iż uwagi oparte są na
niezrozumieniu nauk buddyzmu. Jednak wszelkie wyjaśnienia
podane nie-buddystom, którzy są nieufnie nastawieni do nauk
buddyzmu, mogą wzbudzić jeszcze więcej wątpliwości i
kontrowersji. Aby uniknąć tak niepożądanych konsekwencji nie
odesłałem odpowiedzi na pytania zawarte w liście lecz umieściłem
je
w
mojej
pracy.
Katolicka "Nadzieja" oparta jest na wierze, nie koniecznie musi
ona przemawiać do ludzi innych wiar. Buddyjskie nauki o
"Wyzwoleniu" dotyczą stanu, który może zostać urzeczywistniony
przez każdego, poprzez praktykę. Jako osoba w pełni praktykująca
dokonałem paru przemyśleń które są ważne dla skutecznego
poszukiwania Wyzwolenia. Wobec tego pomyślałem sobie, że
napisze książkę zatytułowaną "Przekraczając Próg Wyzwolenia".
Byłem jednak zbyt zajęty moimi aktywnościami buddyjskimi aby
podjąć
się
tej
pracy.
Wtedy miałem kilka snów, które zainspirowały mnie do tej pracy.
W jednym z owych snów rozsuwałem zasłony, które
uniemożliwiały dużej grupie ludzi wzięcie udziału w przyjęciu
weselnym, udekorowanym dużymi drzewami - ozdobami
wiszącymi na ścianach - jedno z nich miało biały sferyczny krąg po
środku, drugie - figurę Jezusa na Krzyżu. Według mnie biały krąg
wskazuje na buddyjską naukę o naturze Buddy.
Budda uczył nas sposobu w jaki można uwolnić się od cierpień
żądzy, nienawiści i głupoty. Gdy osiągnie się taka wolność,
pojawia się w oparciu o nią silne poczucie szczęścia, spontanicznie
powstaje nadzieja. Istotnymi zasadami nauk są: Brak Przywiązania
i Otwarcie. W rezultacie tego buddyści są tolerancyjni wobec
innych wiar i często asymilują wierzenia lokalne. W historii
buddyzmu nigdy nie było Świętej Wojny czy Inkwizycji.
W roku 1991 wygłosiłem wykład publiczny, na temat nietrwałości,
w Lexington Wirginia, na zaproszenie Washington and Lee
University. Po wyjaśnieniu powodów dla których podjąłem
praktykę śpiewania mantr zachęciłem publiczność, której
większość stanowili ludzie Zachodu, aby wytworzyła w sobie
nawyk śpiewania "Modlitwy Jezusowej". To ilustruje pewną
otwartość buddyzmu. Co więcej, z buddyjskiego punktu widzenia
"Modlitwa Jezusa" jest również częścią Dharmakaji, wobec tego
również może prowadzić ku doświadczeniu absolutu czy pełni
Dharmakaji. Innymi słowy, "Modlitwa Jezusowa" może również
prowadzić
Oświecenia.
Uważnie przeczytałem książkę Papieża, robiąc notatki i
nagrywając swe uwagi. W niniejszej pracy przedstawię komentarz
do zarzutów jakie Papież postawił wobec buddyzmu i które
zawarte są w jego książce. Zakres mojej książki wykracza poza
kilka komentarzy. Dokonałem porównania buddyzmu i
chrześcijaństwa; jednocześnie przekazałem chrześcijanom kilka
sugestii. Moje myśli na temat Wyzwolenia przedstawiłem w
rozdziale
ostatnim.
W sierpniu 1991 Papież Jan Paweł II zaszczycił mnie listem
potwierdzającym otrzymanie moich publikacji. List ten zawarty
został na początku książki. Czytając książkę Papieża dowiedziałem
się że ma on wielką wiarę w Marię. Na moim ołtarzu jest też
posążek Marii trzymającej małego Jezusa, prezent od mojej
młodszej siostry która jest katoliczką i dawniej służyła jako
sekretarka Arcybiskupa Tajwanu. Ulubionym przesłaniem Papieża
jest "Nie lękajcie się!". Wraz z błogosławieństwem buddyjskiego
strażnika Bodhisattwy Wei-tuo rozprowadzałem zdjęcia z
"Ofiarowaniem Nieustraszoności". To zdjęcie oraz dwie chińskie
pieczecie, wyrzeźbione przez Upasakę Tan Song Yu (znaczące:
do
"Pieczęć Opiekuna Bodhisattwy Wei-tuo" oraz "Nie lękajcie się")
zostały zawarte na początku mojej książki. Ciekawe było ujrzenie
naszych tajemniczych związków karmicznych z przesłaniem
Papieża.
Moja orientacja wydaje się może ludziom o nowoczesnym,
akademickim wykształceniu nieco subiektywna w tym lub innym
miejscu. Jednak zdecydowałem wypowiadać się bezpośrednio, z
punktu widzenia praktykującego. Wgląd religijny można uzyskać
jedynie dzięki pełnej oddania praktyce. Poprzez wyrażenie krytyki
dajemy upust butnej i pełnej dumy postawie wymagania
dowodów. Nieodłącznym i koniecznym wstępnym
urzeczywistniania duchowej prawdy jest skromność i otwartość
umysłu. Każda osoba która jest zainteresowana komentowaniem
różnych religii powinna uzyskać pewien wgląd, wynikający z
praktyki. W przeciwnym razie można prowadzić wiele
niepotrzebnych badań przy całkowitej nieznajomości praktycznej
strony
doświadczenia
duchowego.
Podczas pracy nad tą książką miałem wiele inspirujących snów,
które wskazywały jak mogę podnieść wartości tej pracy,
postępowałem więc zgodnie z tymi wskazaniami. Jestem
wdzięczny Mistrzowi i Buddzie za przewodnictwo oraz inne oznaki
błogosławieństwa. Mam nadzieję, iż niniejsza praca powiększy
zrozumienie nauk buddyjskich wśród nie-buddystów, szczególnie
zaś
wśród
chrześcijan.
Mam też nadzieje, że moje sugestie skierowane w stronę
chrześcijaństwa zostaną przez chrześcijan przyjęte życzliwie.
Przecież główny nacisk w naukach chrystusowych spoczywa na
realizacji nauk uniwersalnej miłości i zbawienia. Poprzez
urzeczywistnienie tego, co nam wszystkim wspólne - pragnienia
duchowego rozwoju, który pozwala na realizację Prawdy, dzięki
obopólnemu zrozumieniu oby dane nam było żyć w harmonii i
pokoju, wzajemnie czerpiąc pożytki i wsparcie ze strony naszych
duchowych
tradycji.
Yutang
Lin
Świeto
Środka
Jesieni
1995
El Cerrito, Kalifornia
1. Jak należy rozumieć religię
Pod nazwą religii kryje się wiele rodzajów ludzkiej aktywności.
Tutaj zajmuje się wyłącznie religiami które wychodzą poza
prymitywny kult sił nadprzyrodzonych i postulują powszechne
zbawienie wykraczając poza ograniczenia czasu, przestrzeni i
innych czynników wyróżniających. Religia powinna być oparta na
doświadczeniach duchowych które wykraczają poza zwykła sferę
ludzkich doświadczeń zmysłowych, emocjonalnych i pojęciowych.
Religia jest sposobem dotarcia do rzeczywistości leżącej poza
granicami percepcji ludzkich zmysłów, bez uciekania się do
środków sztucznych, Jest drogą życia na której możliwy jest rozwój
oraz istnienie w pokoju i harmonii.
Religie jako nauki wyrażają nadzwyczajne doświadczenia oraz
wgląd w prawdziwa naturę rzeczywistości. Próby wyrażenia takich
treści często mają miejsce przy użyciu zwyczajnych środków
porozumienia. Jednak z powodu istnienia pewnych ograniczeń
pojawiają się bariery komunikacyjne napotykane lub czasami
stwarzane. Niemądre jest porzucenie duchowego rozwoju czy
poszukiwania ścieżki z powodu nieuniknionego uwikłania w
ograniczającą naturę pojęć i teorii. Zamiast debatowania na temat
teologii i filozofii o wiele lepiej jest uzyskać wgląd, dzięki pełnej
oddania praktyce duchowej. Jeżeli nie praktykuje się pod
przewodnictwem doświadczonego nauczyciela to trzeba wzorców,
zasad i teorii, które kierują praktyką i życiem zgodnym z
właściwym podejściem religijnym. Tym samym konieczne jest też
studiowanie i zdobycie właściwego zrozumienia teoretycznych
nauk
religii.
Mówiąc ogólnie, nauki teoretyczne religii powinny zostać
zaadaptowane i stosowane w całej rozciągłości. Gdy postrzega się
religię jako objawienie wtedy pełna i całkowita akceptacja jest
rozsądna. Jeżeli jednak wymagamy, aby nauki odpowiadały
pewnym standardom zwyczajnego ludzkiego pojmowania
wówczas nigdy nie będziemy w stanie wyjść poza ograniczenia
naszych zmysłów. Pewne fragmenty systemu nauk religijnych
mogą nie sprostać ścisłej analizie filozoficznej. Niemniej jednak,
pod nieobecność nowego systemu czy paradygmatu, opartego na
doświadczeniach objawionych, rozsądnym będzie zwyczajne
przestrzeganie ustalonego porządku: istota religii może zostać
zrozumiana i urzeczywistniona przez podążanie taką pozornie
niezadowalającą
ścieżką.
Na przestrzeni lat istotne nauki religijne stopniowo staną się
zrozumiałe dla wytrwale praktykującego, tym samym możliwym
będzie przejście do porządku dziennego nad trudnościami
teoretycznymi. Jednak w oczach początkującego lub outsidera,
którym brakuje wystarczającego doświadczenia duchowego do
uzyskania zupełnej pewności, części nauk lub trudności techniczne
będące w opozycji do wiedzy naukowej, mogą stać się nie
przekraczalną barierą. Ważnym jest by zrozumieć, że nauki
duchowe zostały objawione ludziom w konkretnym otoczeniu
czasowo-przestrzennym, miejscu i czasie. Istota nauk duchowych
istnieje wiecznie; powinnyśmy, więc zajmować się wyłącznie tą
częścią istotną, która znalazła zastosowanie w dawnych czasach i
odległych miejscach, wciąż też znajduje zastosowanie u nas.
Religie są świadome swych ograniczeń pojawiających się, jeśli
nauki są traktowane dosłownie. Powinny, więc zwracać na to
baczną uwagę, mądrze postrzegając trudności. W innym razie
teoretyczne spekulacje je przygniotą. Kościół katolicki jest w pełni
świadomy teologicznej trudności istniejącej w nauczaniu o
zasadzie zła i piekle jako wiecznej karze, które jest trudne do
zrozumienia w schemacie wszechmocnego i miłościwego Boga. W
rezultacie tego kościół katolicki woli raczej milczeć w odpowiedzi
na pytanie, „kto pójdzie do piekła". Powinnyśmy szanować taką
uczciwość, pokazującą ograniczoność wiedzy kościoła. W
buddyzmie często podkreśla się, iż Budda nie wyrzekł ani jednego
słowa którego ludzie mogli się uchwycić, mimo iż nauczał przez 49
lat a zbiór nauk buddyjskich jest ogromną biblioteką. Nikt nie
może zarzucać buddyzmowi bycia w tej kwestii paradoksalnym.
Klucz do zrozumienia leży w ciągłym pamiętaniu o wrodzonych
ograniczeniach języka i formy oraz potrzebie podjęcia praktyki,
która umożliwia osiągnięcie duchowej formy prawdy leżącej poza
ograniczeniami koncepcji i zwykłych doświadczeń.
Niektórzy kaznodzieje czasami przekazują swym wyznawcom
własne, subiektywne interpretacje religii innych niż własna,
mówiąc, iż są one czymś niższym lub po prostu stanowią
odgałęzienie ich własnej religii. Nie mniej jednak, jedynym
usprawiedliwieniem ich roszczeń interpretacyjnych jest własne
przekonanie oparte na wierze w swoją religię. Mądrym było by
powstrzymanie się od takich samolubnych wartościowań.
Jakkolwiek, jeżeli takie stwierdzenia oparte są na doświadczeniach
duchowych, nawet, jeśli nie będą one przez większość przyjęte
jako godne zaufania, wciąż mogą jednak zainspirować
poszukujących, a więc są warte uwagi.
Zgłoś jeśli naruszono regulamin