1991_241_05_Dziennik Lubelski.pdf

(185 KB) Pobierz
Rozmowa z przyjaciolka
www. bu dz yns ka . f or um owi s ko. ne t
w ww. c ho mi k uj. pl / A ga t y
www. a ga t a bu dz yn s ka . bl o g . one t . pl
Agata Budzyńska o sobie
Rozmowa z przyjaciółką
Jak wyglądały początki pani kariery?
— Zaczynałam na podwórku, w gronie rówieśników. Dostałam gitarę,
z której wypadało zrobić użytek. A że byłam zbyt leniwa, by uczyć się piosenek
innych autorów, zaczęłam tworzyć swoje własne i je śpiewać. Moje pierwsze
„recitale" odbywały się na klatce schodowej. Słuchaczami byli koledzy
z podwórka, którym się moje występy bardzo podobały. To mnie mobilizowało.
Potem, w liceum i na pierwszych latach studiów, objeździłam chyba wszystkie
festiwale piosenki studenckiej i autorskiej.
Nie wracała pani z tych konkursów z pustymi rękami...
— Tak się składało, że już z pierwszego festiwalu w Myśliborzu
przywiozłam wyróżnienie. Na następnych też byłam nagradzana. Trudno w tej
chwili wymienić wszystkie trofea. Najbardziej cenię sobie zaproszenie mnie
przez Jana Pietrzaka do jego programu „Raport o stanie kabaretu" oraz nagrodę
imienia Tomka Opoki (nieżyjącego już znakomitego pieśniarza), przyznawaną
raz w roku przez uczelnie śląskie.
Nad czym pani teraz pracuje?
— Stwierdziłam, że wyrosłam już z konkursowej rywalizacji. Ułożyłam
więc ze swych piosenek recitale, z którymi jeżdżę po kraju, śpiewając dla
wszystkich, którzy chcą mnie słuchać.
Niedawno, wspólnie z przyjaciółmi, nagrałam kasetę „Rozmowa
z przyjacielem". Początkowo miała to być tylko pamiątka dla mnie i mych
przyjaciół, dla których piosenki na niej się znajdujące zostały napisane.
Okazało się jednak, że może być tych kaset więcej. Zgodziłam się na nieco
większy nakład, ale nie za duży. Ot, aby wystarczyło dla tych, którzy chcą
słuchać moich piosenek. Ci, którzy nie mieli szczęścia jej dostać, i tak znajdą
sposób, aby te nagrania zdobyć.
Kiedy będzie następna kaseta?
— Być może w przyszłym roku. Na razie poszukuję zespołu, z którym
mogłabym zaśpiewać. No i nade wszystko potrzebne jest wydarzenie lub
osoba, której, mogłabym ją dedykować. Uważam, że nagranie nie może być
tylko czystym aktem technicznym. Musi być pretekst do jego powstania.
Dlatego długo nie chciałam niczego wydawać. Każda moja piosenka ma swoją
historię, pisałam ją dla konkretnej osoby.
Czy zaczęła pani śpiewać tylko dlatego, że dostała gitarę?
— Nie, nie tylko. Ciągle szukałam sposobu pełnego porozumienia się
z drugim człowiekiem. Odkryłam, że taką możliwość daje właśnie śpiewanie.
Poprzez piosenkę można też „przemycić" prawdę o sobie. Będzie ona czytelna
tylko dla niektórych osób. Tylko ludzie wrażliwi zrozumieją, co chcę poprzez
słowa i muzykę przekazać. Odkryją „zaszyfrowaną" prawdę.
Śpiewanie umożliwia też przebywanie między ludźmi, ucieczkę przed
samotnością, której wszyscy się boją. Dzięki śpiewaniu można też łatwiej
nawiązywać kontakty z innymi.
Malkontenci twierdzą, że kultura studencka upadła. Dlaczego?
— Uważam, że to „robota" mass mediów. Telewizja, radio i prasa,
zwłaszcza zachodnie, lansuję prostą, łatwą, nie wymagającą myślenia kulturę.
- 2 -
A studencka wymaga zastanowienia nad sobą. Tego niektórzy się boją, zaś
innym nie chce się myśleć.
Nadeszły czasy konsumpcyjne, każdy chce być odbiorcą, nie lubi dawać
niczego z siebie. I właśnie to konsumpcyjne nastawienie społeczeństwa, w tym
i studentów, jest największym wrogiem kultury studenckiej. Ale wobec
zagrożenia ludzie się jednoczą...
• ... czy wobec tego istnieje szansa odrodzen ia?
— Kultura, ta ambitniejsza, już wraca do zdrowia. Wystarczy spojrzeć, co
się dzieje. Coraz więcej nowych twórców wymagających od swych odbiorców
myślenia, daje o sobie znać.
Aby coś polubić, trzeba to poznać. I właśnie dlatego pasjonaci, którzy nie
poddali się konsumpcji, organizują coraz więcej imprez kulturalnych. Dlatego
też jeżdżę po całym kraju ze swymi recitalami.
Zresztą choćby nastał zupełny upadek, zawsze znajdą się tacy, którzy się
nie dadzą skomercjalizować i którzy po ciężkich czasach odbudują kulturę na
nowo.
Rozmawiał:
RAFAŁ H. SZOSTAK
[w:] „Dziennik Lubelski” 1991, nr 241, str. 5.
- 3 -
Zgłoś jeśli naruszono regulamin