Mieczysław Krąpiec - Czym jest filozofia klasyczna.pdf

(135 KB) Pobierz
8995925 UNPDF
Mieczysław Albert Krąpiec
CZYM JEST FILOZOFIA KLASYCZNA? 1
Filozofia klasyczna może być rozumiana:
I. w sensie czasowym – jako filozofia greckiego i rzymskiego
antyku;
II. w sensie przedmiotowym – jako filozofia zdeterminowana,
zarówno przedmiotem jak i metodą zastosowanych wyjaśnień;
III. w sensie formułowanych zasadniczych pytań-problemów-aporii,
stawianych pod adresem otaczającej rzeczywistości,
wymuszającej od człowieka odpowiedzi mniej lub bardziej
uzasadnionych, intersubiektywnie sensownych, sprawdzalnych.
I. Filozofia klasycznego antyku dotyczy filozofów i myślicieli starożytnej
Grecji i Rzymu od VI w. przed Chrystusem do VI w. po Chrystusie (529
r. – zamknięcie Akademii Platona przez Justyniana Wielkiego). W tym
okresie pojawiły się różnorodne systemy usiłujące wyjaśnić rzeczywistość,
pojmując ją ostatecznie monistycznie lub pluralistycznie – w zależności od
zastosowanych dróg poznania jako apriorycznego warunku rozumienia
rzeczywistości.
I tak, stosując naiwny empiryzm, przez zbyt pospieszne uogólnienie
dostrzeżonego w rzeczywistości realnego elementu (woda, powietrze,
ogień, ziemia), hilozoiści jońscy, traktując rzeczywistość jako redukującą
się do jakiegoś podstawowego elementu – wody, powietrza, ognia, ziemi –
doszli do monistycznej wizji rzeczywistości. Nadto w elementach
uogólnionych dostrzegali przejawy religijno-mitycznych zdarzeń czy
postaci, uosabiających naturę. Skrajny, aprioryczny intelektualizm
Parmenidesa i eleatów tudzież Heraklita, również aprioryczny fronetyczny
intuicjonizm leżały u podstaw statycznego monizmu Parmenidesa i
monistycznego mobilizmu Heraklita.
Pluralizm dróg poznania ustrzegł Platona od monistycznej wizji
świata, gdyż w następstwie przyjęcia noetycznego, dianoetycznego i
doksalnego poznania dostrzegł on sferę konieczną, ogólną i niezmienną
samych idei, sferę pluralistyczną bytów matematycznych tudzież sferę
jednostkowo-materialną bytów zmiennych. Pluralistyczna wizja świata
1 M. A. Krąpiec, Czym jest filozofia klasyczna , [w:] Roczniki Filozoficzne 45(1997), z. 1, s. 156-165.
1
 
(bez a priori myśli) i dostrzeżenie różnych metod poznania, wynikających
z empirycznego racjonalizmu, pozwoliły Arystotelesowi przezwyciężyć
aprioryzm swych poprzedników, ugruntować realizm pojęciowego poznania
i zbudować racjonalny system filozoficznego wyjaśniania pluralistycznej
rzeczywistości. Byt bowiem dany w poznaniu – jako mnogi – można
racjonalnie usystematyzować w bytowych kategoriach i można wyjaśnić
ostatecznościowo w racjonalnej koncepcji naukowego poznania poprzez
ukazanie tych czynników, które są racją pytajnych stanów bytowych.
Arystotelesa koncepcja filozofii nie zdominowała w starożytności
filozoficznego poznania, gdyż stoicyzm i neoplatonizm spowodowały
powrót na monizujące aprioryczne stanowiska myślowe. Chrześcijańscy zaś
myśliciele greckiego i rzymskiego antyku obrali głównie wątki platońskie
dla ukazywania racjonalności wiary objawionej. Wydawało się bowiem,
że platońskie i neoplatońskie zabiegi poznawcze, wychodzące – w
uzasadnieniu – od „odgórnych” stanów bytowych (uzasadnień),
przypominają bardziej objawienie, ukazujące pochodność rzeczywistości
od Boga. Stąd czytanie Pisma św. w kontekście myśli Platona i Plotyna
(autorów wówczas powszechnie uznawanych) zdawało się czynić samo
objawienie bardziej czytelne dla wykształconego chrześcijanina: Żyda,
Greka, Rzymianina. Klasyczna myśl Arystotelesa bywała wykorzystywana
zasadniczo ze strony logiki i „nauk fizycznych”, czyli tego, co stanowiło
filozofię przyrody. Metafizyka, łącznie z teologią naturalną, miała swe
platońskie i neoplatońskie rozumienie. Objawiało się to zarówno u ojców
Kościoła Wschodu (przede wszystkim szkoły aleksandryjskiej), jak i
Zachodu (głównie św. Augustyna).
II. Klasyczna filozofia Arystotelesa charakteryzowała się (i nadal jest to
czynnik decydujący o zasadniczym rozumieniu filozofii) uznaniem realnych,
pozapsychicznych przedmiotów swych badań tudzież charakterystyczną
uniesprzeczniającą metodą wyjaśnień. Przedmiotem filozoficznych
wyjaśnień jest pluralistyczny świat realny – rzeczy i osób – zwany BYTEM.
Oczywiście rozumienia bytu były różne w dziejach filozofii, albowiem nie
jest sprawą łatwą dostrzec coś wspólnego wszystkim przedmiotom w
świecie realnym. Wszystko bowiem, co jest realne, jest bytem. Ale powstaje
2
trudność w daniu odpowiedzi na pytanie: ze względu na jaki to czynnik coś
jest rzeczywiście bytem? I tak Arystoteles twierdził, słusznie, że byt jest
różnorako czytany (TO ON POLLACHOS LEGETAI), ale zawsze jest bytem
ze względu na samodzielny, podmiotowy sposób bytowania, zwany OUSIA –
substancją. Samodzielne podmiotowe bytowanie – substancja – jest
naczelną kategorią bytu, wszystko bowiem, cokolwiek nazywamy bytem,
jest substancją lub jej powstawaniem i niszczeniem, jej właściwością –
przypadłością lub wreszcie relacjami myśli nad sposobami bytowania. Stąd
substancja stanowi zasadniczy przedmiot metafizyki Arystotelesa i
kontynuatorów jego myśli.
Jak jednak rozumieć samą substancję? Arystoteles wyróżnił
następujące rozumienia substancji: a) jako samodzielnie istniejący byt
(OUSIA KYRIOS – TODE TI); b) ogólne pojęcie substancji (TO KATHOLU);
c) cechy konstytuujące samą substancję jako przedmiot definicyjnego
poznania (TO TI EN EINAI). A nadto jeszcze zwrócił uwagę na substancję
jako na podmiot (TO HYPOKEI-MENON) i w tym można nazwać
substancją materię i samą formę.
Rozróżnienia Arystotelesa stały się swoistym czynnikiem różnego
rozumienia metafizyki i filozofii w średniowieczu i w czasach późniejszych.
Szczególną rolę odegrał tu Awicenna, który zastanawiając się nad
rozumieniem przedmiotu metafizyki Arystotelesa, dostrzegł, że może nim
być substancja-natura. Ale które rozumienie substancji-natury jest tu do
przyjęcia? Niewątpliwie nie może nim być substancja-natura „druga” (czyli
powszechnik), gdyż jest to tylko byt myślowy, a nie realny. Nie może też być
przedmiotem dla metafizyki substancja-natura „pierwsza”, czyli
jednostkowy konkret, gdyż to zniweczyłoby poznanie przedmiotowo-
konieczne. Wobec tego przedmiotem metafizyki może być tylko substancja-
natura „trzecia”, czyli taka natura, która stanowi jedynie zespół cech
konstytutywnych danego bytu. Tak bowiem rozumiana natura jest wyłącznie
strukturą konieczną, niezmienną, wieczną. Nie można dodać do niej
sensownie żadnej cechy-elementu, gdyż to realizowałoby absurd. Tak więc
dla „konia-equus” naturą trzecią jest sama „końskość”, equinitas, o której
nie można nic więcej powiedzieć, niż ją jedynie wyrazić tożsamościowo,
stąd: „końskość to tylko końskość”. Tak rozumiane „natury trzecie”
3
stanowią przedmiot Bożego poznania, gdyż one są same w sobie wieczne.
Ale gdy Bóg przydzielił im, pochodzącego od Siebie, istnienia, to one stają
się realnym, istniejącym bytem. Dlatego tak rozumiane istnienie,
przydzielone naturom trzecim, jest dla tych natur jakąś „przypadłością”,
niekoniecznie związaną z ich naturą. I to niekonieczne powiązanie
istnienia z naturą trzecią decyduje o tzw. przygodności bytowej.
Interpretacyjne stanowisko Awicenny zostało wyakcentowane przez
dwóch wielkich myślicieli średniowiecza: św. Tomasza z Akwinu i bł. Jana
Dunsa Szkota. Obaj, chociaż w nierównym stopniu, eksponowali metafizykę
Arystotelesa. Zarówno ogólna koncepcja filozofii, jak i koncepcja
naukowego poznania były podstawą coraz bardziej precyzyjnych postaw
filozoficznych, zapoczątkowujących u obu autorów odmienne kierunki
filozofowania. Filozoficzne rozumienie rzeczywistości-bytu
sprecyzowane przez św. Tomasza z Akwinu spowodowało zasadniczy
przewrót w wyjaśnianiu uniesprzeczniającym bytu jako bytu, czyli bytu jako
realnie istniejącego. Dokonał on bowiem zasadniczego przesunięcia w
platońsko-arystotelesowskim pojmowaniu bytu jako zespołu
konstytutywnych elementów (formy) na rzecz rozumienia rzeczywistości
jako aktualnie istniejących bytów. Bytem jest to, co w sobie konkretnie
zdeterminowane (dzięki formie), aktualnie, realnie istniejące. Byt taki –
jako istniejący – jawi się nam (w filozoficznym jego rozumieniu) jako:
a) istniejący przez siebie – Bóg; b) istniejący w sobie jako podmiocie –
substancja; c) istniejący w jakimś podmiocie – przypadłość; d) istniejący
w odniesieniu do bytu drugiego – relacja. Kluczem do rozumienia bytu
jest w nim stosunek istoty do istnienia. Św. Tomasz, po Wilhelmie z
Owernii i św. Albercie Wielkim, ponownie przemyślał stosunek istoty do
istnienia, pierwotnie wyrażany jako stosunek „natury trzeciej” do
istnienia. Tomasz dokonał poznawczej rewolucji w filozofii,
dostrzegając, że realny byt jest konkretną (nie abstrakcyjną – różnie
pojmowaną) treścią-istotą, która istnieje. Istnienie, w konkretnym bycie,
jest tym czynnikiem – AKTEM – dzięki któremu ten byt jest rzeczywisty,
gdyż „być rzeczywistym” znaczy aktualnie istnieć. A w aktualnie
istniejącym bycie są różne bytowe potencjalności, mogące się zrealizować
w odpowiednich bytowych kontekstach. Ale przedmiotem metafizyki jest
4
byt jako istniejący, albowiem ona – metafizyka – ma za zadanie
wyjaśnienie koniecznościowe i ostateczne rzeczywistości, a nie jest jakąś
spekulacją nad niesprzecznymi układami możliwości. Jednostkowo
istniejące, konkretne byty, ze względu na swą relacyjną (istoty do
istnienia) strukturę, są analogicznie jedne, co wyklucza wszelkie postaci
monizmu i bytowej jednoznaczności. Zarazem, poprzez zawarte w bycie
transcendentalne relacje, byty są koniecznościowo związane z BYTEM
PIERWSZYM, ISTNIENIEM CZYSTYM BOGIEM jako rzeczywistością
naczelną, pierwotną, będącą źródłem, wzorem i celem każdego realnie
istniejącego bytu. Tomasz, akceptując generalnie arystotelesowską
metafizykę, nadał jej nowy sens, na wskroś realistyczny, dogłębnie
racjonalny, sprawdzalny, przez odwołanie się do aktualnie istniejących
bytów-rzeczywistości.
W filozoficznie wyjaśnianych realnych przedmiotach jest człowiek
jako byt substancjalny szczególnie trudny do wyjaśnienia. W tradycji
platońskiej człowiek jawił się jako substancja duchowa, wiecznie żyjąca,
jako rozum – NOUS – wcielony za karę, po upadku, w ludzkie ciało, które
utrudnia życie ducha. W tradycji zaś arystotelesowskiej człowiek
występował jako swoiste zwierzę, zdolne do racjonalnego myślenia –
ZOON LOGIKON. Św. Tomasz, znając dobrze obie te tradycje, dokonał w
dziedzinie rozumienia człowieka także historycznego, zasadniczego
przełomu, korygując istotnie obie zastane koncepcje. Odwołał się do
wewnętrznego doświadczenia poznawczego, bezpośrednio przeżywanego
przez działającego człowieka, i – jedyny w dziejach myśli ludzkiej –
zwrócił uwagę na to, że człowiek istnieje poprzez swą własną duszę, która
istniejąc sama w sobie – jako podmiocie swego istnienia – udziela go –
jako życia – organizowanej (formowanej) przez siebie materii do bycia
ludzkim ciałem. Dusza ludzka nie powstaje w wyniku przemian materii,
jak to mniemał Arystoteles, ani też nie istnieje odwiecznie, jak pojmował
Platon, lecz jest bezpośrednio stworzona przez Boga, albowiem żadne siły
natury nie są proporcjonalne do utworzenia tej duszy, która transcenduje
całą rzeczywistość w aktach poznania i miłości i która wyraża się po
ludzku w wolnych aktach decyzji, ustanawiając sobie swe niepowtarzalne
osobowe oblicze. Człowiek doświadcza siebie jako tożsamego podmiotu
5
Zgłoś jeśli naruszono regulamin