Medytacja - swiat nietkniety przez jego niepokoje.doc

(292 KB) Pobierz

Kwiat lotosu rozkwita ponad powierzchnią wody
nietknięty przez jej nieczystości.
Podobnie, poprzez medytację, każdy może żyć
w tym świecie nietknięty przez jego niepokoje.

 

Medytować każdy może...

 

Istnieje wiele mitów na temat medytacji. Dla większości z nas hasło „medytacja” kojarzy się z siedzeniem w ciszy z zamkniętymi oczami, skrzyżowanymi nogami i spokojnym umysłem. Często tak pojmowana medytacja oznacza dla nas walkę ze snem i bolącymi nogami, kiedy zmuszamy się do pozostania w tej samej pozycji siedzącej przez kilka godzin. Otóż na nasze szczęście nic bardziej mylnego, ponieważ istnieje łatwy i przyjemny sposób medytacji z mantrą.

Już od tysięcy lat starożytne pisma wedyjskie i wielcy nauczyciele medytacji głoszą, że każdy z nas może zacząć praktykę medytacji. Nieważne, ile mamy lat, problemów, nieważne jakie mamy predyspozycje fizyczne czy mentalne, każdy może bez przeszkód zacząć medytować w każdych okolicznościach.

Wielkie autorytety oraz samozrealizowani mistrzowie medytacji w swoich naukach podkreślają szczególne znaczenie medytacji z mantrą i jej niezwykle korzystny wpływ. Zachęcali do niej wszystkich i głosili, że aby praktykować taką medytację nie ma potrzeby porzucania swoich obowiązków, przyjaciół czy rodziny, a wręcz przeciwnie. Za najbardziej skuteczną metodę medytacji wielkie autorytety w dziedzinie jogi rekomendują medytację dynamiczną w towarzystwie innych osób, czyli wspólne intonowanie mantr.

Oczywiście istnieją również indywidualne techniki, które można stosować w samotności, ale do ich zrealizowania wystarczy wyjść do pobliskiego parku lub najzwyczajniej znaleźć sobie odosobnione miejsce w swoim domu. Starożytna nauka jogi głosi że nie ma żadnych sztywnych zasad odnośnie intonowania mantr, więc nawet gdy intonujesz pod prysznicem, czy po prostu słuchasz mantr– przyniesie ci to stopniowo korzyść. Praktykowanie medytacji z mantrą jest łatwe i dostępne dla każdego.

Medytować może każdy, bez względu na wiek, płeć, kolor skóry. Techniki medytacyjne, które prezentuje Szkoła Medytacji i Samorealizacji są tak proste, że nawet małe dzieci mogą je z powodzeniem stosować i czerpać z nich radość.

Image

Niektórym z nas może się wydawać, że medytacja jest dla osób świętych, zaawansowanych duchowo i doskonałych. Jest to kolejny mit, ponieważ można zacząć w każdych warunkach i z jakimkolwiek bagażem życiowym. Nawet jeśli mamy złe nawyki, medytacja to świetna droga do ich przełamania. Każdy może zacząć medytować już teraz i żyć, będąc w pełni usatysfakcjonowanym i spokojnym wewnętrznie.

Aby stosować proces medytacji nie musisz przyłączać się do żadnej grupy czy organizacji. Po prostu możesz zacząć systematycznie medytować, a już wkrótce zbierzesz owoce tej praktyki. Możesz też uczyć innych tego procesu, dzieląc się bezcennym darem, jakim jest medytacja z mantrą.

 

Dlaczego medytować?

 

Image

Jak myślisz – dlaczego ludzie medytują? Przyjrzyjmy się najważniejszym przyczynom.

Zrealizowanie "kim jestem" i poznanie swojej wewnętrznej wartości.

Zrozumienie swojej natury nie jest może obecnie najbardziej powszechnym celem podejmowania praktyk medytacyjnych, jest to jednak najważniejsza korzyść jaką przynosi nam medytacja.

Zrozumienie siebie pozwala na trafne określenie swoich prawdziwych potrzeb, tęsknot. Umożliwia właściwe ukierunkowanie swojego życia tak, aby przyniosło ono satysfakcję i wewnętrzne poczucie spełnienia.

Medytacja daje nam uczucie pełnego komfortu, pełnej ochrony, pełnego bezpieczeństwa i pełnej świadomości.

"(...) Ten, kto to osiągnął, żyje zawsze w prawdzie i uważa, że nie ma większej zdobyczy ponad to. Jest on zawsze zrównoważony, nawet w obliczu największych trudności. Stan ten jest prawdziwą wolnością od wszelkich nieszczęść wynikających z kontaktu z materią".

Bhagavad gita 6. 20-23

Uwolnienie od niepokoju i depresji, osiągnięcie spokoju umysłu.

Niektórzy ludzie doświadczają pewnego rodzaju wewnętrznego niepokoju i depresji. Nie wiedzą dokładnie co ich martwi ani z jakiego powodu nie widzą sensu w życiu. Odczuwają po prostu wewnętrzną pustkę i nie wiedzą jak sobie z nią poradzić. Jest to znacznie głębszy problem niż stres. Większość ludzi, która doświadcza takiego stanu przejada się, pije alkohol, bierze narkotyki czy tak zwane środki przeciwdepresyjne chcąc zapomnieć o swoim wewnętrznym nieszczęściu.

Medytacja pozwala przezwyciężyć te uczucia, i nie odbywa się to w sztuczny sposób. Dzięki medytacji można doświadczyć rzeczywistego szczęścia i spokoju, wolności od strachu i depresji.

Poprawa zdrowia oraz zapewnienie dobrego fizycznego i psychicznego samopoczucia.

Lekarze coraz częściej dostrzegają związek pomiędzy dobrym fizycznym samopoczuciem i stanem świadomości. Pacjentom cierpiącym na przykład z powodu wrzodów żołądka czy nadciśnienia zalecają nie tylko zmianę diety, łagodne ćwiczenia fizyczne, ale także medytację. Badania kliniczne wykazały, że medytacja powoduje m.in. obniżenie ciśnienia krwi, zwolnienie rytmu serca, zmniejszając ryzyko zachorowania na choroby wieńcowe. Uwolnienie od stresu, zmęczenia, zrelaksowanie ciała i umysłu, zmniejszenie napięcia mięśni sprawia, że wzrasta zdolność naszego organizmu do regeneracji.

Zatem dodajmy medytację do swojego życia!

 

Zrozumieć medytację

 

Na początku powinniśmy zastanowić się nad najbardziej podstawowym pytaniem: "Czym jest medytacja?". Przeważnie medytacja traktowana jest jako zewnętrzna aktywność. Niektórzy mówią: "Codziennie siadam do medytacji" lub "Codziennie medytuję przez trzydzieści minut". W pewnym sensie medytacja jest czynnością zewnętrzną. Jest to jednak także coś, co zachodzi w głębi ciebie.

Zazwyczaj słysząc o medytacji, myślimy o kimś siedzącym spokojnie, ze skrzyżowanymi nogami, spokojnym umysłem. U większości ludzi  medytowanie wywołuje skojarzenie z pozycją siedzącą i nie myślą, iż można również stać medytując. W związku z tym uważają, że jeśli siedzisz z zamkniętymi oczami i nie chrapiesz - to medytujesz.
Medytacja to nie tylko siedzenie ze skrzyżowanymi nogami i zamkniętymi oczami, czy siedzenie na krześle z zamkniętymi oczami i stopami spoczywającymi na podłodze. W rzeczywistości może się nam wydawać, że ktoś angażuje się w medytację, podczas gdy on myśli o codziennych sprawach - pieniądzach czy jakiejś osobie płci przeciwnej. To tak jak w  jednym z żartów rysunkowych - przedstawiającym mnicha ze starożytnego klasztoru, z ogoloną głową, w pomarańczowych szatach, siedzącego w "medytacji". Dymek nad głową, który wyrażał jego myśli przedstawiał piękną kobietę.

Każdy z nas o czymś medytuje. Matka medytuje o dziecku: "Już piąta po południu, a Janek jeszcze nie wrócił do domu. Gdzie on się podziewa?" Pies medytuje o kotach. Amator surfingu medytuje o falach. Większość biznesmenów medytuje o pieniądzach. Politycy medytują o potędze. Wszystko, na czym skupiamy uwagę, jest przedmiotem naszej medytacji. W takim znaczeniu, medytacja jest neutralna - można rozmyślać czy medytować o czymkolwiek.

Niektórzy nauczyciele twierdzą, że medytacja oznacza osiągnięcie takiego stanu świadomości, w którym umysł jest zupełnie spokojny lub pusty. Praktycznie nie jest to  jednak możliwe. Myślenie, że nic nie ma w twoim umyśle jest wciąż myśleniem o czymś. W jaki sposób myślisz o niczym? "Och, prawie mi się udało! Myślę o niczym!” Tylko ta myśl, że "myślę o niczym" wtargnęła tam i wszystko zrujnowała. Nic, jako takie, posiada treść. Nasza świadomość zawsze jest skupiona na czymś, materialnym lub duchowym.

Próby zmierzające do oczyszczenia umysłu ze wszelkich doczesnych myśli są bliższe prawdziwej medytacji. Można starać się, w ten czy w inny sposób, opróżnić swój umysł ze wszystkich materialnych kształtów, nazw, pytań, problemów i trosk. Jeśli jednak nie mamy nic pozytywnego, czy duchowego, na czym możemy skupić uwagę, będziemy jedynie walczyli, aby nie dopuścić niechcianych rzeczy do swojego umysłu. Możemy tylko siedzieć i czekać z nadzieją, że wcześniej czy później nasze przyziemne myśli odejdą. Mamy nadzieję, że wszystkie te myśli kiedyś odejdą. Szukamy pustki. Najwyższy stan świadomości, do jakiego można dojść w ten sposób, to zupełna pustka umysłu. Może znasz jednak ludzi,  których świadomość jest dokładnie wyzerowana i niekoniecznie jest to wzniosłe?

Zgodnie z naukami starożytnych pism o jodze, medytacja w oryginalnym znaczeniu jest medytacją  o Najwyższej Prawdzie Absolutnej. Pozycje siedzące (asany), ćwiczenia oddechowe oraz praktyki kundalini- jogi, jak podnoszenie powietrza życia, to tylko techniki przedmedytacyjne. Były one stosowane przez joginów - zwłaszcza w dawnych czasach, ale obecnie nie ma sprzyjających warunków do wykonywania tych praktyk.
Metody te na pewno pomagają zrelaksować ciało i umysł oraz oderwać umysł i zmysły od otaczającego świata, tak abyśmy mogli skoncentrować swoją uwagę w jednym miejscu - ale na czym? Nawet tak zwani nauczyciele medytacji rzadko tego uczą. Często ludzie inwestują wiele pieniędzy i czasu próbując nauczyć się technik przedmedytacyjnych, ale nigdy nie dochodzą do zagadnienia prawdziwej medytacji o Najwyższej Prawdzie. Techniki te może nie są złe, ale nie są też kompletne. Wciąż potrzebny jest właściwy i kompletny system medytacyjny – system medytacji o Absolucie.

 

Jak medytować?

 

Jest wiele sposobów medytacji, ale wielcy jogini podkreślają, że jeden z nich jest szczególnie godny polecenia w obecnych czasach – jest to medytacja z mantrą.

"Mantra" jest transcendentalną wibracją dźwiękową. "Man" oznacza "umysł", "tra" – "wznosić". Mantra jest więc dźwiękiem, który wznosi nasz umysł ponad materialny wymiar. Przejawia się ona w tym  świecie nie tracąc swego duchowego potencjału. Mantry nie można wymyślić samemu, nie można jej kupić czy sprzedać. Jest to wiecznie istniejąca, duchowa wibracja dźwiękowa przekazywana od niepamiętnych czasów przez mistrzów medytacji należących do długiej linii nauczycieli i uczni. Wsłuchując się w taki dźwięk i powtarzając go doświadczamy, że nasze serce i umysł stopniowo się oczyszczają, dzięki czemu z każdym dniem coraz bardziej wzrasta w nas świadomość naszej prawdziwej tożsamości. Stopniowo jesteśmy coraz bardziej radośni, szczęśliwi i wolni od niepokoju.


"Kwiat lotosu rozkwita ponad powierzchnią wody
nietknięty przez jej nieczystości. Podobnie,
poprzez medytację, każdy może żyć w tym
świecie nietknięty przez jego niepokoje"

Mantrę można intonować na kilka różnych sposobów. Można robić to zarówno indywidualnie jak i w grupie osób. Poniżej prezentujemy poszczególne techniki medytacji. Kluczowym elementem w każdej z tych technik jest koncentracja, skupienie uwagi na dźwięku mantry. Początkowo osiągnięcie jednopunktowej koncentracji na mantrze może wydawać się zadaniem trudnym, powinniśmy jednak postarać się, na tyle, na ile potrafimy skupić swój umysł na wypowiadanych mantrach. Przy regularnej praktyce i odrobinie cierpliwości będą widoczne szybkie postępy. Medytacja niedoskonała prowadzi do medytacji doskonałej.

Przedstawiamy skrócone opisy podstawowych technik.

Medytacja indywidualna

Medytacja z wykorzystaniem oddechu 

Sposób ten polega na intonowaniu mantry na głos podczas wydechu, a podczas wdechu – na powtarzaniu jej w umyśle. Robiąc wydech wypowiadamy mantrę GAURANGA wydłużając sylaby: GoooRaaaAnnnGaaa, a z wdechem powtarzamy ją w ten sam sposób w  umyśle. Długość oddechu zależy od indywidualnych predyspozycji. W ten sposób można intonować dowolną ilość czasu.

Jednym z najprostszych sposobów medytacji jest japa joga, technika, w której do medytacji używamy korali nazywanych japa mala.

Korale składają się ze 108 koralików (lub 54 – takie korale stanowią "połowę") i jednego korala głównego. Podczas medytacji trzymamy je w prawej ręce między palcem środkowym a kciukiem (do medytacji nie używamy palca wskazującego, co jest związane ze starożytną zasadą). Medytację zaczynamy od korala głównego. Trzymając go między palcami wypowiadamy mantrę GAURANGA. Potem przesuwamy palce na pierwszy mały koralik i wypowiadamy następującą mantrę :

GOPALA GOVINDA RAMA
MADANA MOHANA

W ten sposób medytujemy na każdym koraliku, czyli wykonując jedno okrążenie na koralach wypowiadamy mantrę 108 razy (w przypadku "połowy" 54 – robiąc dwa okrążenia mamy 108). Koraliki przesuwamy w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Mantrę należy wypowiadać na tyle głośno, aby móc ją swobodnie słyszeć. Szybkość intonowania jest sprawą indywidualną, jednakże należy zachować takie tempo intonowania i robić to na tyle głośno i wyraźnie, aby rozróżniać poszczególne słowa.

Najodpowiedniejszą porą dla tej medytacji jest czas po przebudzeniu się i porannej kąpieli. Można usiąść i intonować mantrę przez jakiś czas. Jeśli ogarnie cię senność i trudno ci będzie wytrwać dłużej w jednej pozycji, możesz intonować spacerując np. w parku, na plaży, czy też w jakimś innym, spokojnym miejscu. Godnym polecenia czasem na tę praktykę jest również wczesny wieczór, tuż przed zachodem słońca. Wybierz sobie porę dnia oraz liczbę powtórzeń, począwszy np. od jednego okrążenia rano i jednego wieczorem. Później stopniowo zwiększaj liczbę powtórzeń wykonywanych każdego dnia. Medytując regularnie doświadczysz tego, jak przyjemny jest ten sposób medytacji.

Medytacja grupowa

Kolejną metodą medytacji z mantrą jest kirtan. Polega on na intonowaniu mantry przez więcej niż jedną osobę. Zwykle jedna osoba prowadzi medytację, a inni powtarzają za nią. Kirtan może również odbywać się z towarzyszeniem instrumentów muzycznych. Nie ma tu ścisłych reguł. Można tańczyć i śpiewać, ale można też usiąść razem i intonować mantrę przyciszonym głosem. Jest to medytacja zbiorowa, podczas gdy japa joga, bądź też medytacja z wykorzystaniem oddechu są praktykami indywidualnymi.

Ścieżki jogi

 

Joga - stanie na głowie czy wyginanie kręgosłupa. To właśnie można najczęściej zobaczyć idąc na lekcje jogi lub oglądając programy telewizyjne o jodze. Ludzie ćwiczą jogę ze względów zdrowotnych lub żeby wyglądać młodziej czy szczuplej. Taki obraz jogi został ukształtowany w zachodnim świecie przez niektórych nauczycieli jogi a także przez media.

W rzeczywistości ćwiczenia fizyczne i oddechowe (pranajama) są częścią hatha-jogi, a system ten opracowano po to, by pomóc adeptom dojść do poziomu prawdziwej jogi.

Hatha-joga to system ćwiczeń, które sprawiają, że ciało jest mniej podatne na wpływ czynników fizycznych. Postępując według jej zaleceń nie rozpraszamy się, kiedy w ciszy medytujemy o Absolucie. Ćwiczenia te oczyszczają subtelny system nerwowy tak, że możemy coraz pełniej doświadczać siły życia w swoim ciele. Wykonując asany wraz z przepisanymi cyklami oddechowymi usuwamy zanieczyszczenia z ciała, przygotowując je na przyjęcie dużej ilości energii. Dzięki temu w ciele może pojawić się wielka moc - nie niszcząc go. Asany i pranajamy umożliwiają więc powiększenie ilości energii w ciele bez niekorzystnych skutków ubocznych. Jest to etap poprzedzający kundalini-jogę czy asthanga-jogę, których adepci wznoszą siłę życia od podstawy kręgosłupa do czubka głowy. Jogini w Chinach praktykują chi-gong, którego cel jest podobny – wzniesienie powietrza życia.

Te odmiany jogi dotyczą sfery fizycznej. Nie wszyscy jednak muszą zaczynać od tego poziomu. Ci, którzy rozumieją więcej, wiedzą: „Aham brahmasmi – nie jestem materialnym ciałem; jestem duszą, siłą życia, która je wypełnia. Jestem cząstką Duszy Najwyższej”. Tego rodzaju poznanie nazywane jest gjana-jogą. Gjana-joga oznacza kultywowanie wiedzy transcendentalnej, a celem tej praktyki jest zrozumienie różnicy między materią a duchem po to, by nauczyć się nie utożsamiać siebie z ciałem.

Ostatecznym celem gjana-jogi jest poznanie Najwyższej Prawdy. Jeśli zdamy sobie sprawę z własnej duchowej natury oraz z różnicy między duchem a materią zaczynamy szukać źródła ich obu. Dociekania te pozwalają stopniowo uświadomić sobie istnienie Absolutu, który jest początkiem wszystkiego.

Gjana-joginem, hatha-joginem czy kundalini-joginem nazywa się osobę w zależności od jej poziomu rozwoju duchowego. Jeśli trzyma się hatha-jogi jest hatha-joginem, jeśli gjana-jogi – jest gjana-joginem itd. Ten kto podążając ścieżką jogi osiągnął doskonałość – zjednoczenie z Najwyższą Prawdą w miłości i oddaniu– jest bhakti-joginem.  Bhakti-joga jest kulminacją jogi, jest najwyższą ze wszystkich systemów jogi. Joga, czy inaczej unia z Absolutem nie jest więc wysiłkiem fizycznym lecz duchowym dążeniem żywej istoty do połączenia się z Najwyższą Prawdą.

 

Moce mistyczne

 

 

Zgłębiając tajniki medytacji przechodzimy przez informacje na temat jej korzystnego wpływu na rozładowanie stresu, relaksację, zdystansowanie się do problemów i wkraczamy w bardziej subtelne krainy efektów medytowania. Spora grupa ludzi podejmuje różne praktyki medytacyjne, wyrzeczenia, skomplikowane ćwiczenia fizyczne po to, aby osiągnąć tak zwane moce mistyczne.

Dla umysłów kształtowanych przez zachodnią kulturę posiadanie takich mocy jest czymś nadzwyczajnym, niepojętym i pociągającym. Lewitujący czy świecący jak żarówka jogin uważany jest za świętą osobę, czasem wręcz za inkarnację Boga. Kiedy jednak bliżej przyjrzymy się, czym są owe moce, możemy zauważyć, że większość z nich można skopiować przy pomocy osiągnięć współczesnej nauki.

W starożytnej literaturze wedyjskiej znajdujemy opis ośmiu różnych rodzajów mistycznych doskonałości: siddhi. Podążając poważnie procesem jogi można osiągnąć jedną lub wszystkie z tych mistycznych perfekcji.

Anima-siddhi: To siła, za pomocą której niektórzy jogini zmniejszają swoje ciała tak, że mogą przenikać materialne przedmioty takie jak ściana czy kamień. Jednak współczesna technologia także umożliwiła nam wejście w kamień. Przy pomocy maszyn ludzie penetrują góry, budują tunele, metra itp. W ten sposób współcześni naukowcy bez konieczności przechodzenia procesu jogi także osiągnęli tę mistyczną doskonałość.

Laghima –siddhi: Umożliwia stanie się tak lekkim, że osoba może lewitować unosząc się w powietrzu czy chodzić po powierzchni wody. Moc ta jest również skopiowana przez współczesnych naukowców, którzy skonstruowali statki i samoloty. Dzięki temu nie musimy poświęcać wielu lat naszego życia ani podejmować trudnych i wyczerpujących praktyk po to, aby polecieć w inne miejsce na naszej planecie.

 

Moce mistyczne

 

Mahima-siddhi: Za pomocą tej siły można uczynić swoje ciało najcięższym z najcięższych.

Prapti siddhi: Jest to moc zdobywania wszystkiego tego, czego się pragnie. Kiedy ktoś rozwinie prapti-siddhi, może zabierać przedmioty nawet z bardzo oddalonych miejsc. Na przykład, nawet jeśli właśnie przebywa w Himalajach, może swoją ręką zerwać owoc papai z ogrodu na Tahiti. Jest też powiedziane, że może wyciągnąć swoją rękę i dotknąć księżyca.

Dzięki tej zadziwiającej mocy zaawansowany jogin może faktycznie podróżować na Słońce i wkroczyć na planetę słoneczną, używając do tego po prostu promieni słonecznych. Współcześni naukowcy muszą dopiero popracować nad tą mocą.

Isitva-siddhi: To siła mentalnej kreacji. Co można powiedzieć o tworzeniu zwykłych obiektów siłą woli, skoro mistyk, który rozwinął tę moc może stworzyć i zarazem zniszczyć całą planetę po prostu dzięki sile swego umysłu! Współcześni naukowcy mają nadzieję również skopiować tę zdolność, na co przykładem są plany zakładania „kosmicznych kolonii”, sztucznych planet, które chcieliby zawiesić przestrzeni kosmicznej i zaludnić pionierami z Ziemi.

Vasitva-siddhi: To moc hipnotyzowania lub kontrolowania umysłów ludzi. Czasami jogini, którzy nie mają skrupułów, używają tej mocy do manipulowania swoimi uczniami lub do kontrolowania ich. Nauczają nonsensownych filozofii i kontrolują umysły swoich uczniów. A kiedy zabiorą im już pieniądze i wykorzystają ich, odchodzą, aby eksploatować innych.

Prakamya-siddhi: To rodzaj magii, za pomocą której można dokonywać wszystkich rodzajów cudownych czynów. Na przykład można sprawić, aby woda płynęła strumieniem z oczu a następnie wpłynęła do nich z powrotem.

Kamavasayita-siddhi: To siła, która uważana jest za najwyższą ze wszystkich mistycznych perfekcji. Jest także rodzajem magii, za pomocą której można również przybrać każdy kształt czy formę, jakiej się zapragnie.

Poprzez rozwinięcie tych różnych siddhi, można z pewnością doświadczyć dużą dozę materialnej przyjemności. Ale tak jak wszystkie formy materialnego szczęścia, tak i ta przyjemność ma swój początek i koniec. Poza tym wcale nie są one duchowym osiągnięciem, ponieważ z większym czy mniejszym powodzeniem mogą być kopiowane przez osiągnięcia współczesnej materialistycznej nauki. W rzeczywistości więc nie ma różnicy pomiędzy osiągnięciami joginów mistyków a osiągnięciami naukowców, którzy nigdy nie praktykowali jogi ani medytacji. Obie rzeczy są materialne. Dlatego inteligentna osoba nie powinna tracić swojej mentalnej energii (siły umysłu) próbując rozwinąć te siddhi. Zamiast próbować nauczyć się latać można kupić bilet na samolot a swój czas wykorzystać na dążenie do rzeczywistej duchowej doskonałości, jaką jest samorealizacja. Jeśli ktoś pyta czy pokonanie stresu jest najwyższą formą korzyści płynącą z medytacji, może zadać również następne pytanie: „A czy jest coś więcej ponad osiągnięcie mocy mistycznych? Czy jest coś co przekracza swoją wartością wszystkie siddhi? Co jeszcze kryje w sobie medytacja?”

 


Pytania i odpowiedzi

 

Pytanie: Czy siedzenie w pozycji jogi lub zamykanie oczu sprzyja medytacji?

Odpowiedź: Jest wiele technik przedmedytacyjnych, które mogą pomóc osobie starającej się medytować. Posty, siedzenie nad morzem podczas wschodu lub zachodu słońca, doskonalenie koncentracji czy sposobu oddychania to przykłady takich technik. Zamknięcie oczu także może być korzystne. Kiedy nie widzisz otaczających cię przedmiotów, możesz łatwiej skoncentrować swój umysł czy świadomość na Absolutnej Prawdzie. Chociaż wszystkie te techniki przedmedytacyjne mogą doprowadzić ciało i umysł do stanu sprzyjającego medytacji, nie są one jednak samą medytacją. W rzeczywistości medytacja oznacza pogrążenie serca, umysł, i całej swej istoty (całego jestestwa) w Absolutnej Prawdzie.

Pytanie: Nie mogę sobie wyobrazić powtarzania wciąż tej samej mantry. Myślę, że zmęczyłoby mnie to.

Odpowiedź: Jest różnica między dźwiękiem pochodzącym ze świata duchowego, a tym, który bierze początek w świecie materialnym. Dźwięk materialny początkowo przyciąga umysł, stopniowo jednak przestaje być atrakcyjny i szukamy czegoś nowego. Na przykład, jakiś przebój zyskuje popularność, utrzymuje się w pierwszej dziesiątce przez miesiąc lub dwa, potem jednak zaczynamy mieć go dosyć. Wciąż potrzebujemy nowych piosenek, nowych słów i reklam.

Z dźwiękiem duchowym jest inaczej. Początkowo wcale nas nie pociąga - z czasem jednak, im więcej go słuchamy, tym mocniej się z nim wiążemy. Nie ma temu końca - transcendentalnego dźwięku nigdy nie masz dosyć. Zwykły dźwięk jest jak trzcina cukrowa czy guma do żucia - żujesz, żujesz, i wreszcie, kiedy słodycz zniknie, wypluwasz. Mantrę możesz powtarzać bez końca a jej słodycz i powab nigdy się nie wyczerpie - nie zmęczysz się więc powtarzając ją.

Nie wiadomo, kiedy pojawiła się mantra. Zapisano ją pięć tysięcy lat temu, a przedtem mistrzowie duchowi ustnie przekazywali ją swoim uczniom. Nie jest to forma pokuty czy wyrzeczenia, któremu poddajesz się z nadzieją, że któregoś dnia będziesz mógł przestać recytować formułę i zaczniesz cieszyć się życiem. Jak to się dzieje, że nie jesteśmy tym zmęczeni? Mantry nie starzeją się. Mantry to cały duchowy świat pełen przyjemności zwanej ananda. Problem w tym, jak ją osiągnąć. Aby odkryć ów bezgraniczny, duchowy wymiar mantry, trzeba zacząć od ich słuchania i powtarzania.

 

Pytanie: Jak sprawić, aby mój umysł nie błądził podczas powtarzania mantry?

Odpowiedź: Początkowo umysł nadal będzie chciał zajmować się rzeczami postronnymi: "A co z tą dziewczyną?", "Co z moim problemem?, "Jak tam moje interesy?" Pogódź się z tym. Spróbuj łagodnie nakłonić swój umysł, by skupił się na mantrze. Zwykle nie od razu zdasz sobie sprawę z tego, że umysł błądzi; możesz na przykład intonować posługując się koralami i nie uświadamiać sobie, że przez dłuższy czas twój umysł był gdzie indziej. Jeśli jednak potrafisz zdać sobie sprawę z tego, że się rozpraszasz - to dobrze. Niektórzy mogą intonować tak przez dni, miesiące, lata i dłużej, nieświadomi tego, że ich umysł wędruje własnymi ścieżkami, a oni razem z nim. Musisz stać się łagodnym, ale stanowczym panem swojego umysłu.

Umysł jest jak małpa, którą trzeba tresować. Nie dopuszczaj do siebie złości ani gniewu. Kiedy wyładowujesz gniew - małpa zachowuje się gorzej niż poprzednio. Uświadom sobie tylko - "mój umysł teraz błądzi, muszę przywołać go z powrotem." Pomoże ci w tym skupienie się na brzmieniu wypowiadanych słów. Skoncentruj się więc na dźwięku. Powtarzaj go. Słuchaj. Spróbuj dostroić się do jego wibracji.

Ten pojawiający się w początkach praktyki stan, w którym umysł ucieka - to dharana. W dharanie rzadko udaje się skupić na przedmiocie medytacji - umysł oddala się od niego i powraca. Pozostaniesz na tym etapie, dopóki nie poczynisz dostatecznych postępów, a wówczas łatwiej ci będzie skupić się na przedmiocie medytacji. Następnie, w kolejnym stadium rozwoju, nauczysz się koncentrować umysł, serce i całego siebie. Osiągniesz to stopniowo.

 

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin