2.The.Terminator cd1.txt

(20 KB) Pobierz
00:00:00:www.napiprojekt.pl - nowa jakoć napisów.|Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
00:00:02:Napisy: Wasiel
00:01:13:LOS ANGELES, ROK 2029.
00:01:29:Życie trzech miliardów ludzi skończyło się|29 sierpnia, 1997 roku.
00:01:34:Ci, którzy przetrwali nuklearna pożogę,|nazwali tę wojnę "Dniem sšdu".
00:01:39:Przeżyli po to by stawić czoło|nowemu koszmarowi,
00:01:43:wojnie przeciwko maszynom.
00:03:00:Komputer, który kontrolował maszyny, Skynet,
00:03:03:wysłał w przeszłoć dwóch terminatorów.
00:03:06:Ich misja: zlikwidować przywódcę|ludzkiego ruchu oporu.
00:03:10:Johna Connora, mojego syna.
00:03:16:Pierwszy terminator był zaprogramowany by zabić mnie|w roku 1984, zanim John się urodził.
00:03:23:Nie udało mu się.
00:03:25:Drugi miał uderzyć w samego Johna,|kiedy był jeszcze dzieckiem.
00:03:33:Tak jak przedtem, ruch oporu zdołał wysłać|samotnego wojownika, aby ochraniał Johna.
00:03:40:Pytanie tylko, który z nich|dotrze do niego pierwszy.
00:03:51:TERMINATOR 2|DZIEŃ SĽDU
00:07:42:ROZMIAR ODPOWIEDNI
00:07:47:Potrzebuję twojego ubrania, twoich butów|i twojego motocykla.
00:07:59:Zapomniałe powiedzieć 'proszę'.
00:08:59:We je sobie.
00:09:26:Nie pozwolę ci zabrać|jego motocykla, synu.
00:09:29:A teraz zsiadaj|zanim cię rozwalę.
00:09:40:Wystarczy tego, do cholery.
00:10:41:R-31 David, Sherman Kod 6,|przy 6. Ulicy... zakłócenia elektryczne.
00:10:48:Zrozumiałem, R-31 David.
00:11:56:Znajd: "Connor, John"
00:12:05:Connor John, mężczyzna, rasa kaukaska.|10 lat, urodzony 1985.02.28
00:12:09:Matka Sarah Connor, ojciec nieznany.
00:12:11:Opiekunowie prawni: Janelle i Todd Voight
00:12:22:John, chod tu i posprzštaj|ten swój chlew.
00:12:37:Palanty z tych twoich starych, co?
00:12:39:Mam już doć tego cholernego dzieciaka.
00:12:42:- Nawet się już do mnie nie odzywa.|- Kochanie, odsuń się.
00:12:45:Może zwleczesz swój tyłek i mi pomożesz?
00:12:48:- Todd!|- Co?
00:12:50:Nie sprzštał swojego pokoju|od miesišca.
00:12:54:Aha, sprawa jest poważna.|Zaraz się tym zajmę.
00:13:04:John zabieraj swój tyłek do rodka.|Rób co ci matka karze!
00:13:10:Ona nie jest mojš matkš, Todd.
00:13:38:Ten pacjent jest interesujšcy.|Badałem ten przypadek od lat.
00:13:42:29-letnia kobieta...
00:13:46:u której stwierdzilimy poważne|zaburzenia emocjonalne.
00:13:49:Wykazuje depresję, niepokój, agresję,|złudzenia, że kto jš przeladuje.
00:14:00:Struktura jej przeladowania jest|doć niezwykła.
00:14:04:Uważa, że maszyna zwana terminatorem,|która wyglšda jak człowiek,
00:14:08:została wysłana z przyszłoci żeby jš zabić.
00:14:11:Oryginalne!
00:14:12:I że ojcem jej dziecka jest żołnierz
00:14:16:przysłany aby jš ochraniał.
00:14:19:Również z przyszłoci.|Z roku 2029... jeżeli dobrze pamiętam.
00:14:25:No i jestemy.
00:14:27:Dzień dobry, Sarah.
00:14:32:Dzień dobry, Dr Silberman.|Jak kolano?
00:14:38:wietnie, Sarah.
00:14:41:Dgnęła mnie moim piórem w kolano,|kilka tygodni temu.
00:14:47:Powtarzajšce się próby ucieczki.
00:14:58:Chodmy dalej, dobrze?
00:15:00:Nie lubię, gdy pacjenci|traktujš swój pokój w ten sposób.
00:15:04:- Dopilnuj, żeby wzięła torazynę.|- Oczywicie. Zajmę się tym.
00:15:29:Czy pan jest prawnym|opiekunem Johna Connora?
00:15:32:Tak jest, panie władzo.|Co znowu przeskrobał?
00:15:35:- Czy mógłbym z nim porozmawiać?|- Mógłby pan gdyby on tu był.
00:15:38:Pojechał gdzie rano swoim motocyklem.|Może być wszędzie.
00:15:42:- Czy ma pan fotografię Johna?|- Tak. Proszę chwilę poczekać.
00:15:47:Powie mi pan o co chodzi?
00:15:50:Po prostu chciałem mu zadać|kilka pytań.
00:15:53:Ładny chłopak.
00:15:56:- Czy mogę zatrzymać zdjęcie?|- Jasne.
00:15:58:Był tu dzisiaj pewien facet, który|też o niego pytał.
00:16:01:Taki dršgal na motorze.|Czy on ma z tym co wspólnego?
00:16:07:Nie, nie martwiłbym się o niego.
00:16:11:Dziękuję za współpracę.
00:16:15:Proszę włożyć skradzionš kartę.
00:16:25:Kod PIN.
00:16:28:Szybciej, to trwa za długo.
00:16:30:No, dalej.
00:16:32:W porzšdku! Kod PIN 9003.
00:16:36:- Gdzie się tego nauczyłe?|- Od mamy.
00:16:38:Od mojej prawdziwej mamy.
00:16:41:Pobierz 300 dolców.
00:16:47:Hej, zadziałało!
00:16:51:Łatwa forsa.
00:16:55:Tak! Bułka z masłem.
00:17:02:- To ona?|- Tak.
00:17:05:- Fajna co?|- Nie, jest kompletnš wariatkš.
00:17:09:Dlatego jest w Pescadero.|To szpital psychiatryczny.
00:17:13:Próbowała wysadzić w powietrze|fabrykę komputerów, ale jš postrzelili i aresztowali.
00:17:17:- Pierdzielisz.|- Kompletna wariatka.
00:17:21:Spadamy.|Czas wydać trochę szmalu.
00:17:38:To jest jak gigantyczny snop wiatła,|wypalajšcy mi oczy.
00:17:48:W jaki sposób wcišż mogę widzieć.
00:18:01:Wiemy, że sen powtarza się każdej nocy.|Dlaczego muszę...
00:18:06:Proszę kontynuuj.
00:18:12:Dzieci wyglšdajš jak spalony papier.
00:18:16:Czarne.
00:18:18:Nieruchome.
00:18:22:Wtedy uderza w nie fala uderzeniowa...
00:18:33:i rozlatujš się jak sterty lici.
00:18:37:Sny o kataklizmie, końcu wiata,|sš bardzo częste, Sarah.
00:18:44:To nie sen, durniu.|To rzeczywistoć.
00:18:48:- Wiem kiedy to się stanie.|- Jestem pewny, że dla ciebie jest to rzeczywiste.
00:18:52:29 sierpnia, 1997 roku i dla ciebie|też będzie zajebicie rzeczywiste!
00:18:57:Każdy bez zajebistych okularów przeciwsłonecznych...
00:19:00:będzie miał wyjštkowo kiepski dzień.|Kapujesz?
00:19:03:Boże, wydaje się wam,|że jestecie bezpieczni i żywi.
00:19:06:Już jestecie martwi. Wszyscy!|On. Ty. Już jestecie martwi.
00:19:11:To miejsce,|wszystkiego co widzisz już nie ma!
00:19:13:To wy żyjecie we nie!|Bo ja wiem, że to się stało!
00:19:18:Stało się!
00:19:30:Teraz czuję się już lepiej.
00:19:33:Naprawdę.
00:19:35:Tak, twoje zachowanie|ostatnio znacznie się poprawiło.
00:19:49:Pomogło mi to dšżyć do celu,|do czego na co mogłam liczyć.
00:19:54:A co to takiego?
00:19:58:Powiedział pan, że jeżeli po 6 miesišcach|moje zachowanie się polepszy,
00:20:02:przeniesie mnie pan|do słabiej strzeżonego skrzydła,
00:20:05:tak żebym mogła mieć goci.
00:20:10:No i minęło te szeć miesięcy...
00:20:13:Chciałabym się spotkać z moim synem.
00:20:17:Rozumiem.
00:20:21:Wróćmy do tego kiedy mi mówiła|o tych terminatorach.
00:20:26:Teraz twierdzisz, że nie istniejš?
00:20:30:Nie istniejš. Teraz to wiem.
00:20:33:Ale wiele razy opowiadała mi jak zniszczyła|jednego prasš hydraulicznš.
00:20:40:Gdybym tak zrobiła, byłyby na to|jakie dowody.
00:20:43:Znaleziono by co w fabryce.
00:20:47:Więc już nie uważasz, że firma|zatuszowała całš sprawę?
00:20:53:Nie. Dlaczego mieliby to robić?
00:21:09:Panie Dyson?
00:21:11:Ekipa chce dzisiaj znowu...
00:21:17:robić kolejne testy.|Musi pan przynieć... TO.
00:21:22:W porzšdku. Pójdę po to.
00:21:27:Wiem, że jestem tu od niedawna,|ale zastanawiałem się czy pan może wie...
00:21:31:Wiem co?
00:21:32:Czy pan wie skšd TO się wzięło.
00:21:35:Kiedy zadałem im to samo pytanie.|Wiesz co mi odpowiedzieli?
00:21:38:"Nie pytaj".
00:21:46:- Dzień dobry, panie Dyson.|- Jak leci?
00:21:49:Proszę włożyć klucz.
00:21:50:W lewo na "trzy".|Raz, dwa, obrót.
00:21:57:- Jak się ma żona i dzieciaki?|- W porzšdku. Dzięki.
00:22:26:Więc co pan myli, doktorze?
00:22:29:Czyż nie okazałam poprawy?
00:22:33:Cóż, Sarah i tu tkwi problem.
00:22:36:Wiem jaka jeste sprytna.
00:22:39:Po prostu mówisz mi to|co chcę usłyszeć.
00:22:41:Nie sšdzę, że naprawdę wierzysz w to|co mi dzisiaj powiedziała.
00:22:44:Jeżeli przeniosę cię do słabiej strzeżonej częci,|znowu będziesz próbowała uciec.
00:22:53:Musi mi pan pozwolić|zobaczyć się z synem.
00:22:57:Proszę.
00:23:01:On jest w wielkim niebezpieczeństwie.|Beze mnie jest bezbronny.
00:23:06:- Gdybym tylko mogła zadzwonić...|- Obawiam się, że to nie będzie jeszcze możliwe.
00:23:12:Nie mam innego wyboru jak polecić|żeby została tu przez kolejne 6 miesięcy.
00:23:20:Ty skurwysynu!
00:23:31:Nie wiecie co robicie!
00:23:37:Nie wiecie co robicie!
00:23:43:Wzór obywatela.
00:24:23:Dopiero co się pan z nim minšł,|był tu 15 minut temu.
00:24:25:- Wybierał się do galerii.|- Tak.
00:24:29:Do galerii?
00:25:14:Pójdę po trochę drobnych.|Zaraz wracam.
00:25:32:- Dziewczynki, znacie Johna Connora?|- Nie.
00:25:38:- Hej, znasz tego typka?|- Nie, nie znam.
00:25:47:- John.|- Nie teraz.
00:25:50:Jaki gliniarz wypytuje o ciebie.
00:25:57:Lepiej spadaj, stary.
00:26:04:Widziałem go jak...
00:26:20:Tutaj nie wolno wchodzić!
00:26:46:Padnij.
00:28:14:No zapal!
00:28:54:Cholera!
00:33:23:Dobra, stój.|Zatrzymaj motor.
00:33:26:Przerwa. Zatrzymaj motor.
00:33:41:Dobra, nie zrozum mnie le.|Jeste terminatorem, prawda?
00:33:45:Tak. System Cyberdyne, Model 101.
00:34:00:Jasna cholera.|Jeste naprawdę prawdziwy.
00:34:10:To znaczy... pod spodem jeste maszynš,|ale żywy na zewnštrz?
00:34:14:Jestem organizmem cybernetycznym.|Żywa tkanka pokrywa metalowy szkielet.
00:34:35:We się w garć, John.
00:34:40:Nie chcesz mnie zabić.|Sam do tego doszedłem.
00:34:44:Więc o co tu biega?
00:34:46:Mam za zadanie ciebie ochraniać.
00:34:49:Tak? A kto cię przysłał?
00:34:52:Ty to zrobiłe.
00:34:54:Za trzydzieci pięć lat,|zaprogramujesz mnie,
00:34:57:żebym cię ochraniał w tym czasie.
00:34:58:To trochę skomplikowane...
00:35:02:A więc ten drugi facet, on też jest|terminatorem jak ty, zgadza się?
00:35:06:Nie takim jak ja. To T-1000.|Zaawansowany model.
00:35:11:Bardziej zaawansowany od ciebie?
00:35:13:Tak. Mieszanina powielajšca.
00:35:16:- Co to, kurde, znaczy?|- Płynny metal.
00:35:20:- Gdzie jedziemy?|- Musimy natychmiast wyjechać z miasta.
00:35:25:- Musimy wpać do mnie do chaty,|chcę zabrać parę gratów.
00:35:29:Odmawiam. T-1000 na pewno|próbowałby cię tam przechwycić.
00:35:32:- Jeste pewny?|- Ja bym tak zrobił.
00:35:45:Posłuchaj, Todd i Janelle to dupki...
00:35:48:Ale m...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin