Villa Rides (1968).txt

(47 KB) Pobierz
{273}{380}Film ten dedykowany jest Pancho Villi,|żarliwemu patriocie, ukochanemu tyranowi...
{380}{488}który przeżył coś więcej, niż życie;|jego magnetyzm, jego prosty i czysty idealizm...
{488}{560}stworzyły z niego|bohatera tamtych czasów.
{560}{650}Film opowiada o pewnym wydarzeniu,|które zmieniło historię kontynentu.
{5212}{5296}Trzymać szyk!|Stać!
{6350}{6416}Przyprowadzić muły!
{6416}{6466}Witam, senior.|Możemy wyładować karabiny?
{6466}{6573}- Oczywiście, sierżancie.|- OK.
{6604}{6689}Kapitan Francisco Ramirez...|na pańskie rozkazy, sir.
{6689}{6770}- Wyrazy uszanowanie od generała.|- Proszę mu przekazać moje.
{6770}{6811}Lee Arnold.
{6811}{6861}Pośpieszcie się,|nie mamy całego dnia!
{6861}{6963}Bardzo proszę, panie Arnold.
{7339}{7446}- Pańskie zdrowie.|- I pańskie.
{7453}{7547}10 karabinów, kapitanie.
{7557}{7600}Przygotować się do wymarszu!
{7600}{7675}20 tysięcy pesos...|w złocie.
{7675}{7742}Przeciwko temu Villa potrzebujemy|każdego karabinu, jaki uda się zdobyć.
{7742}{7815}- Walczy aż tak dobrze?|- To straszny wojownik.
{7815}{7874}I w tym cały kłopot.|Pancho Villa...
{7874}{7946}wyłazi spod jakiegoś kamienia,|strzela ci w plecy i ograbia...
{7946}{7980}a potem ucieka|i znów się ukrywa.
{7980}{8095}Niech mi pan wierzy,|to zmora Meksyku.
{8095}{8186}Kapitanie,|oddział gotowy.
{8186}{8251}Chciałbym kilku z pańskich ludzi,|żeby założyli z powrotem koło.
{8251}{8321}- Będę mógł wtedy wystartować.|- Bardzo żałuję, panie Arnold...
{8321}{8429}ale generał kazał mi wrócić|z karabinami jak najszybciej.
{8429}{8494}Najbliższa wieś na południe,|to Chupadero.
{8494}{8547}Mieszka tam doskonały kowal.
{8547}{8692}Wykuł dla Villi strzemiona,|więc z pewnością pomoże i panu.
{8692}{8790}Przykro mi, panie Arnold...|ale to wszystko, co mogę oferować.
{8790}{8823}Wezmę go.
{8823}{8917}Jeszcze jedno...|tych wieśniaków nazywamy "Pacificos".
{8917}{8986}Chociaż nie walczą dla Villi,|to są jego sympatykami.
{8986}{9118}Byłoby mądrze nie mówić im,|co pan tu robi.
{9248}{9346}Oddział naprzód...|marsz!
{9349}{9393}Nie zrobią panu krzywdy.
{9393}{9449}Proszę tylko|nie pozostawać tu zbyt długo.
{9449}{9560}Niech więc naprawi pan samolot,|wróci i przyleci do nas znowu.
{9560}{9652}Czeka więcej pieniędzy.
{9903}{10008}To jest pan Arnold,|gringo z El Paso.
{10008}{10128}Przyleciał powietrzem|i prowadzę go do kowala.
{10128}{10192}To gringo z El Paso.
{10192}{10307}Fina, prowadzę go|do twojego ojca.
{10693}{10786}i prowadzę go do kowala.
{10786}{10885}To jest pan Arnold.|Gringo z El Paso...
{10885}{10979}i prowadzę go do kowala.
{10993}{11075}Ja jestem kowalem.
{11094}{11182}- Panie Arnold, to jest Luis Gonzales.|- Witam.
{11182}{11245}Do góry!
{11256}{11322}Hej, wynoście się stąd.|Chcecie, żeby was ugryzł?
{11322}{11393}Nie widzieliście nigdy samolotu?
{11393}{11444}No i co pan sądzi?
{11444}{11609}Przykro mi, panie Arnold, ale do jutra|nic więcej nie zrobimy.
{11609}{11712}To nie jest właściwie mój samolot.|Pożyczyłem go...
{11712}{11793}- i jeśli go nie oddam...|- Niech się pan nie obawia.
{11793}{11876}Może nie wróci pan do swego domu,|ale spędzi pan noc we własnym pokoju.
{11876}{11925}- Chodźmy.|- Ale...
{11925}{12006}Chodźmy, chodźmy.
{12244}{12295}Jest pan z czegoś niezadowolony,|panie Arnold?
{12295}{12431}Och nie, wszystko w porządku.|Bardzo dziękuję.
{12471}{12522}Kawy, panie Arnold?|- Proszę.
{12522}{12612}Fina, kawę.|Papierosa?
{12619}{12694}Ja pana poczęstuję.
{12694}{12726}Bardzo dziękuję.
{12726}{12810}- Bonito?|- Dobrze.
{12830}{12958}Wie pan... wielka szkoda, że nie miał pan|problemu z samolotem trochę wcześniej.
{12958}{13063}Ominęła pan wielka chwila|w życiu naszej wioski.
{13063}{13136}Był tu dzisiaj Pancho Villa.
{13136}{13178}Niewiele o nim wiem.
{13178}{13258}- W Stanach uznawany jest za bandytę.|- Nie, nie.
{13258}{13300}Pancho Villa|nie jest już bandytą.
{13300}{13326}- Nie?|- Nie!
{13326}{13364}Nie, nie...
{13364}{13421}Walczy za rewolucję.
{13421}{13506}Colorados... to oni|próbują zniszczyć rewolucję.
{13506}{13587}Próbują usunąć Madero,|naszego prezydenta.
{13587}{13653}To typowe dla Colorados.
{13653}{13721}Jest pan mądrym człowiekiem,|panie Arnold.
{13721}{13753}Proszę mi wierzyć...
{13753}{13816}że jeśli kiedyś zobaczy pan|żołnierzy z czerwoną flagą...
{13816}{13848}niech pan jedzie|w przeciwną stronę.
{13848}{13984}Colorados to najokrutniejsi|ludzie w Meksyku.
{14076}{14170}- Dobra?|- Bardzo dobra.
{17333}{17403}Bonito, obudź się.
{17403}{17459}Patrz.
{17459}{17548}- Czy to nie moja koszula płynie rzeką?|- Tak... i moje spodnie.
{17548}{17604}To nie siedź tu.|Idź i wyłów je!
{17604}{17727}Co jutro założysz,|spódniczkę z trawy?
{18042}{18136}Ciągnij, Burro!|Ciągnij!
{18218}{18285}Udało się!
{18348}{18392}Tak, naprawione.
{18392}{18481}- Silne, co?|- Najlepsze.
{18481}{18551}Ay, compadre.
{18551}{18643}- Ile ci jestem winien?|- Nic!
{18643}{18770}Jest pan moim przyjacielem.|Moim gościem.
{18846}{18934}Tam, skąd pochodzę...
{18959}{19019}gdy jesteś w gościnie...
{19019}{19060}musisz dać gospodarzom prezent.
{19060}{19091}Taki jest zwyczaj.
{19091}{19152}Więc...
{19198}{19290}prezent dla gospodarza.
{19522}{19644}Panie Arnold, ten dom|jest pański na zawsze.
{19644}{19738}Podobałoby mi się tutaj.
{21635}{21698}Naprzód!
{21811}{21878}Colorados!
{21956}{22027}Zostańcie na górze!|Zamknijcie drzwi!
{22027}{22094}Colorados!
{22360}{22437}Nie, Juan.|Posłuchaj...
{22437}{22503}Oni wiedzą, co zrobiłem|dla Villi.
{22503}{22591}Jeden z nas musi zginąć,|ale nie obaj.
{22591}{22613}Jeszcze nie.|Rozumiesz?
{22613}{22684}Obiecaj swemu ojcu.
{22684}{22778}A teraz szybko!|Biegnij!
{24146}{24221}Mówią, że obejmowałeś się|z tym bandytą, Villą.
{24221}{24359}A dla kapitana Ramireza...|nie będzie uścisków?
{24755}{24775}To nie było miłe.
{24775}{24826}Ostrzegałem pana, by nie|zostawać zbyt długo, prawda?
{24826}{24887}Prawie ci się udało,|ale teraz zrobimy to po mojemu.
{24887}{24973}Jego też zabierzcie.
{25036}{25107}Poczekajcie.
{25513}{25618}No, dobrze.|Kobiety wychodzić.
{25989}{26045}Nie.
{26206}{26327}Nie mam czasu|zabawiać się tu z tobą.
{26408}{26489}Może jednak...|znajdę czas!
{26489}{26545}Nie.
{26924}{26974}Przyprowadźcie ich tutaj!
{26974}{27055}Tych więźniów...|przyprowadźcie ich tutaj!
{27055}{27093}Poczekajcie chwilę.
{27093}{27139}Jedną chwilę, żołnierzu!
{27139}{27211}Dalej, wszyscy na plac.
{27211}{27299}Ruszać się!|Szybciej!
{28487}{28569}Za dużo karabinów.
{28604}{28698}Musimy powiedzieć Villi.
{30066}{30142}Dobrze, wy durni ludzie.
{30142}{30200}Damy wam teraz lekcję.
{30200}{30309}Nie słuchacie...|i to jest problem z wami.
{30309}{30343}Wszyscy śpicie.
{30343}{30389}Wasze umysły są gdzieś indziej.
{30389}{30464}Nie słuchacie!
{30473}{30575}Więc nauka musi byś bolesna.
{30661}{30746}Za pozwoleniem, chief...
{30746}{30802}Kapitan Colorado|wszystkich wiesza.
{30802}{30926}Jeśli się nie ruszymy,|niedługo nikt nie zostanie.
{30926}{30997}Jeszcze nie.
{31098}{31170}Myślicie, że wasz prezydent Madero|jest takim wielkim człowiekiem?
{31170}{31229}"Wszystko dla peonów".|Nie potrzebujecie go.
{31229}{31311}Potrzebujecie nas!
{31355}{31429}Mówię wam...|prezydent Madero to tchórz.
{31429}{31538}To tchórz przyjmujący wsparcie złodzieja,|mordercy i bandyty Pancho Villa!
{31538}{31634}Boi się mu przeciwstawić!
{31794}{31894}Dlaczego teraz wasz bohater|nie przybywa, by wam pomóc?
{31894}{31937}Powiem wam, dlaczego.
{31937}{32044}Bo właśnie łupi innych peonów.|Właśnie dlatego!
{32044}{32107}Obaj was łupią, wy durni ludzie!
{32107}{32241}Dlaczego lubicie ludzi,|którzy was ograbiają?
{32348}{32428}Ci tu mężczyźni...|wiecie kim są?
{32428}{32551}To zdrajcy!|Wysługują się Pancho Villi.
{32608}{32683}Co wy robicie?
{32683}{32726}Co wy robicie?
{32726}{32803}Co wy robicie?!
{34148}{34209}Odwrót!
{35123}{35181}Dość!
{36683}{36798}Luisa Gonzalesa...|na mojego konia.
{36938}{36977}- Urbina.|- Chief?
{36977}{37059}Wyślij zwiadowców.
{37067}{37138}Przepraszam, chief.|Co mamy zrobić z oficerami?
{37138}{37209}Z oficerami?
{37212}{37285}Powiesić ich.
{38495}{38593}Kapitan Colorado, Ramirez.
{38952}{39090}Chief przysłał mnie, że by powiedzieć,|że pani mąż jest w kościele.
{39090}{39210}Chief kazał też powiedzieć,|że śmierć pani męża bardzo go zmartwiła.
{39210}{39321}I że pani mąż był człowiekiem|wielkiego serca.
{39321}{39438}Ja też tak uważam,|senora Gonzales.
{39598}{39696}- Ty, gringo...|- Kto, ja?
{39726}{39845}A jest tu jeszcze|jakiś inny gringo?
{41367}{41436}- Urbina.|- Tak, chief?
{41436}{41578}Przeczytaj, co jest napisane|na tych karabinach.
{41709}{41771}"Własność...
{41771}{41855}"fabryki broni w...
{41965}{42027}"El paso".
{42027}{42182}Tak sobie myślę... że ktoś|dostarcza broni naszym wrogom.
{42182}{42289}- Broń od gringos.|- Tak sądzę.
{42331}{42397}Hej, gringo...
{42397}{42463}Nie widziałeś tu gdzieś...
{42463}{42603}jakiegoś skubanego gringo|dostarczającego broń?
{43196}{43282}Powiedz coś, gringo.
{43287}{43425}- A co mogę powiedzieć?|- To, co masz na sercu.
{43508}{43581}Podnieś ręce.
{43856}{43942}To jest twoje serce.
{44112}{44173}Urbina.
{44196}{44330}- Tak, chief?|- Zamknij go razem z Colorados.
{44382}{44457}Bardzo proszę.
{45835}{45894}Cisza.
{46034}{46149}- Mam zamiar was zastrzelić.|- Nie.
{46200}{46275}Zaraz wam wyjaśnię.
{46275}{46331}Widzicie ten mur?
{46331}{46400}Jeśli pobiegniecie naprawdę szybko|i przeleziecie przez ten mur...
{46400}{46488}to odejdziecie wolno.
{46551}{46708}Nie musicie się zbyt obawiać,|bo jestem marnym strzelcem.
{46786}{46856}Dlaczego się denerwujesz?|Myślisz, że to ciebie chcę zastrzelić?
{46856}{46917}- Chyba tego nie chcesz, chief.|- Jeśli choć jeden Colorado...
{46917}{47003}przeskoczy ten mur dlatego, że nie mam|w ręce n...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin