Piekło na ziemi
Do dziś dnia nie wiem, skąd się wzięty anoreksja i bulimia w moim życiu. Prawdopodobnie rozpoczęły się w sercu, które czuło się bardzo samotne. Przez mk ukrywałam chorobę, cały czas kręcąc „Primer amor..a mil por hora". Było ze mną bardzo źle i nikt się nie zorientował. W ciągu pierwszego roku nie było to tak widoczne. Moja waga spadała, ale nie drastycznie, nikt nie mówił: mól Boże to szkielet! Wszyscy komentowali: schudła, fajna z niej teraz laska. To choroba, przy której cierpisz, ale sam ją wywołujesz. Myślałam, że dam radę, nikt się nie dowie. Wymiotowałam kilka razy dziennie, albo nic nie jadłam. Bywało, że przez 10 dni nie miałam nic w ustach. Wtedy już nie dawałam rady i po-żerałam wszystko, co popadło, a następnie zwracałam. Byłam wykończona, ważyłam 36 kg. Ludzie komentowali: wariatka, narkomanka. To było przykre -Ja, która mam zasady, nigdy nie próbowałam narkotyków i nie zamierzałam. Oprzytomniałam dopiero, gdy moje serce stanęło na 8 sekund. Wtedy uświadomiłam sobie, że albo przyznam, że mam problem, albo umrę. Innej opcji nie było.'
Anahi_MiaRBD