OCZEKIWANIE
Mama z ulgą usiadła na krześle.
- Ale jestem dzisiaj zmęczona - westchnęła.
- Czy udało ci się załatwić wszystkie sprawy? - zapytała babcia.
- Tak, ale właściwie cały dzień spędziłam na czekaniu. Najpierw rano autobus zatrzymał się w korku. Potem stałam na poczcie w dwóch długich kolejkach. Później oczywiście czekałam w urzędzie. Dlatego spóźniłam się do przedszkola...
- I ja musiałam długo na ciebie czekać, mamusiu - dodała Kinga.
- A potem poszłyśmy do szkoły po Kubę i Rafała i okazało się, że oni także czekali na nas w szatni.
- A w domu oczekiwał na was ktoś jeszcze - w drzwiach kuchni stanął tato.
- Przed chwilą wróciłem z pracy i zmartwiłem się, że was tak długo nie ma.
- Nareszcie jesteśmy razem. Nikt na nikogo już nie czeka. Zapraszam więc wszystkich na herbatę i ciasteczka, które kupiłam po drodze do przedszkola.
- Już postawiłam wodę na herbatę - babcia zakrzątnęła się po kuchni. - I muszę wam jeszcze powiedzieć, że jak tylko rano wyjdziecie do pracy, do szkoły i przedszkola, ja zaraz zaczynam na was czekać. A tak naprawdę całe nasze życie jest oczekiwaniem - dodała po chwili.
- No tak - uśmiechnęła się mama zaparzając herbatę. - I skończy się dopiero wtedy, gdy spotkamy się wszyscy razem w niebie...
jolas_79