Klękam cichutko przed Twoim grobem.
Patrzę na złotą monstrancję przysłoniętą białym welonem.
Wokół tyle kwiatów i płonących świec.
Jest tak cicho i uroczyście,
jakby trochę smutno,
a przecież już radośnie.
W koszykach zielenią się gałązki bukszpanu.
Wielkanocnego baranka otaczają kolorowe pisanki.
Wszystko, Panie Jezu, zdaje się oczekiwać
Twojego Zmartwychwstania.
Jaś 15(2006) s. 7
jolas_79