Dinner Time
Ojciec: Czas do jedzenia!
Córka: Chodżmy. Och, jestem głodna. [Dobra, dobra.] O fuj! Co to jest?
Ojciec: Ach, teraz nie narzekaj!
Mama Córka: Ale co to jest i gdzie jest mamusia?
Ojciec: Teraz, mama powierzyła mi obiad, bo nie czuje się dobrze po nocy.
Córka: Ale co to jest. . . i ten zapach!
Ojciec: To jest pizza. Właśnie postępowałem według starej rodzinnej receptury , i. . .
Córka: Pozwól mi to zobaczyć. . . Och, tato. [Co?] Pomyliłeś stronę!
Ojciec: Och, uch, cóż, uch. . . również nie mogłem znaleźć drugiej strony przepisu, ale nie martw się. Mam duże doświadczenie w domu. Mnóstwo doświadczeń w gotowaniu.
Córka: To nie to, co mama mówi.
Ojciec: Dobrze, poczekaj, poczekaj, pozwól mi spróbować ten pierwszy kawałek. Pozwól mi, pozwól mi to wystudzić. Ohhh, yeah. Och ten duży kawałek.
Córka: Yeah w porządku. Dlaczego robisz taki wyraz twarzy?
Ojciec: Tak, tak,to jest właśnie, zbyt mocne dla mnie. To wszystko.
Córka: Pozwól mi to spróbować tato. Uch. Tato. Wsypałeś zbyt dużo soli do niej, a poza tym to spaliłeś. [No. . . ] A co to jest?
Ojciec: Och, dobrze, dobrze, to tylko część mojej przeróbki do receptury. I dodam kilka dyni.
Córka: Och, jeszcze jedna twoja niespodzianka. Dyni nie daje się na pizzę!
Ojciec: Dobrze, dobrze, dobrze, więc co? Uch, co teraz robimy?
Córka: Dobrze, na to dam trochę płatków zbożowych. . . Nie możesz paskudzić tego, tato.
jarkamat