ROSPUDA.rtf

(22 KB) Pobierz

Droga Via Baltica to droga ekspresowa północ-południe łącząca Helsinki z Warszawą. Chcą ją przeprowadzić przez Polskę niektóre państwa Unii Europejskiej, oferując nam za to jej dofinansowanie. Rozpatrywane są dwa warianty jej przebiegu:

·          białostocki forsowany przez lokalne władze, w którym trasa przetnie Puszczę Augustowską wraz z Doliną Rospudy, Biebrzański Park Narodowy i prawdopodobnie Park Krajobrazowy Puszczy Knyszyńskiej, przebiegnie również przez Puszczę Białą (Nadbużański Park Krajobrazowy), skrajem Wigierskiego Parku Narodowego i Narwiańskiego Parku Narodowego oraz przetnie korytarze wędrówek dużych ssaków. Tereny te zostały zaproponowane do europejskiej sieci obszarów chronionych Natura 2000, na powierzchni wykraczającej poza granice parków narodowych i krajobrazowych. Zostały również uznane przez BirdLife International za ostoje ptaków (IBA). Ponadto Dolina Biebrzy jest wpisana na listę obszarów wodno-błotnych Konwencji Ramsarskiej. 

·          łomżyński popierany przez ekologów, którego wybór pozwoli na uniknięcie co najmniej najważniejszych z wyżej wymienionych negatywnych skutków istnienia Via Baltica. Jest też on znacznie krótszy.

 



Tak więc Polsce Via Baltica może przynieść nieodwracalne zniszczenie unikalnych przyrodniczo parków narodowych i obszarów europejskiej sieci Natura 2000 wraz z wieloma żyjącymi tam rzadkimi a nawet zagrożonymi gatunkami zwierząt i roślin. Z tego powodu taki jej przebieg jest sprzeczny z prawem unijnym. Ponadto styczniowa [2005] decyzja budowy Via Baltica (przez Białystok) była podjęta nawet bez sporządzenia strategicznej oceny oddziaływania na środowisko i uwzględnienia zasad ochrony środowiska Unii Europejskiej, co prawdopodobnie uniemożliwiłoby jej dofinansowanie ze środków unijnych. Została odwołana kiedy dla władz stały się oczywiste skutki takiego postępowania, a na kolejną przyjdzie poczekać kilka miesięcy a nawet lat. Wpływ Via Baltica na rozwój obszarów przez które przebiegnie jest wątpliwy, zarobią na niej przede wszystkim właściciele działek leżących na jej trasie oraz niektóre lobby, zwłaszcza związane z jej budową. W szczególności warto zwrócić uwagę, że:

Via Baltica a dokładnie jej wariant białostocki przetnie bezpośrednio rzekę Biebrzę na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego, niesłychanie ważnego miejsca gniazdowania oraz odpoczynku podczas migracji wielu rzadkich, w tym ginących lub zagrożonych wyginięciem gatunków ptaków, przede wszystkim wodnych i błotnych. Gnieździ się tutaj między innymi orlik grubodzioby, dubelt, rybitwa białoskrzydła, wodniczka. Dla niektórych gatunków ptaków bagna biebrzańskie należą do obszarów niezbędnych do ich utrzymania się w Europie środkowej. Ze względu na niespotykane już na naszym kontynencie obszary mokradłowe oraz unikatową i niezwykle bogatą faunę, zwłaszcza świat ptaków, Dolina Biebrzy została wpisana na listę siedlisk międzynarodowej Konwencji Ramsarskiej. Jest również zaproponowana jako obszar specjalnej ochrony ptaków (OSO) i specjalny obszar ochrony siedlisk (SOO) europejskiej sieci obszarów chronionych Natura 2000 oraz uznana przez BirdLife International za ostoję ptaków (Important Bird Area - IBA), czyli miejsca o kluczowym znaczeniu dla ochrony zagrożonych gatunków ptaków europejskich.

Wariant białostocki tej drogi ma przebiegać przez Puszczę Augustowską, w tym dolinę rzeki Rospudy. Puszcza Augustowska podobnie jak Dolina Biebrzy znajduje się na liście planowanych obszarów specjalnej ochrony ptaków (OSO) Natura 2000 oraz została uznana za ptasią ostoję (IBA). Ponadto w wyniku prowadzonej obecnie inwentaryzacji przyrodniczej Doliny Rospudy udało się ujawnić w pasie lub bliskim sąsiedztwie planowanej drogi szereg gatunków wymienionych w załącznikach dyrektywy siedliskowej UE (ssaki, płazy, rośliny, siedliska przyrodnicze) oraz 19 gatunków ptaków chronionych dyrektywą ptasią, w tym bielik, orlik krzykliwy i głuszec. Zgodnie z prawem dla tych trzech gatunków Wojewódzki Konserwator Przyrody powinien utworzyć strefy ochronne. Dolina Rospudy jest też ostatnim w Polsce siedliskiem storczyka miodokwiatu krzyżowego Herminium monorchis i dlatego powinna stanowić obszar ochrony ścisłej. Utworzenie tych stref oraz obszaru ochrony ścisłej wykluczyłoby tam wszelkie inwestycje.

Via Baltica (zwłaszcza wariant białostocki) przetnie korytarze wędrówek dużych ssaków takich jak łoś, ryś czy wilk, zwłaszcza między Doliną Biebrzy a Puszczą Augustowską i Puszczą Knyszyńską. Takie poszatkowanie populacji doprowadzi do ich degradacji (m.in. chów wsobny) a w dłuższej perspektywie do wyginięcia. Zwiększy się też liczba wypadków drogowych z udziałem zwierząt. Wciąż też niejasna jest kwestia budowy dla nich przejść, chociaż niedawno pojawiła się pojedyncza obietnica.

W przypadku realizacji wariantu białostockiego dojdzie do degradacji obszarów cennych przyrodniczo, na istnieniu których opiera się turystyka będąca źródłem utrzymania wielu osób w tym rejonie.

Przedstawianie przez władze tej drogi jako szansy dla Białegostoku jest czystą obłudą, ponieważ nie ma żadnego powodu, żeby Białystok traktować inaczej niż Łomżę. Poza tym trasą będzie przebiegał szybki ruch tranzytowy, więc korzyści z jej istnienia stoją pod znakiem zapytania.

Wzmożony ruch samochodowy wpłynie niekorzystnie na zdrowie ludzi i przyrodę (ołów, kadm, chrom, azbest, dioksyny, tlenek węgla, węglowodory, tlenki azotu, fenole i in.). Również sama trasa jak i jej budowa będzie źródłem całego potoku nieszczęść - odwodnienie, zasolenie gleby, zanieczyszczenie substancjami ropopochodnymi. Szczególnie dłuższy o 30-40 kilometrów wariant białostocki będzie źródłem dodatkowej emisji spalin z powodu zwiększonego o kilkanaście tysięcy ton zużycia paliwa. Wszystko w samym sercu Zielonych Płuc Polski !

Wybór wariantu łomżyńskiego jest uzasadniony ekonomicznie. W praktyce wiele samochodów i tak będzie jeździć odcinkiem drogi numer 61 przez Łomżę, a nie dłuższym o od ponad 30 do 40 kilometrów (w zależności od wariantu) odcinkiem Via Baltica przeprowadzonym wbrew zdrowemu rozsądkowi przez Białystok. A po jej zmodernizowaniu również mające obecnie zakaz ruchu samochody ciężarowe o nacisku na osie przekraczającym 15 ton. Przedstawiane jako argument przemawiający za wariantem białostockim wyniki pomiarów ruchu w latach 2000 i 2005 nie są wiarygodne, ponieważ podczas ich przeprowadzania ruch na drodze numer 61 był administracyjnie ograniczony. Za to pomiary w roku 2002 wykazały, że natężenie ruchu na drodze numer 61 (przez Łomżę) jest ponad dwukrotnie większe niż na drodze numer 8 (przez Białystok).

 

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin