"Marta i duże rżnięcie."
Z Mart± poznały¶my się już drugiego dnia urlopu, ponieważ razem
siedziały¶my przy stoliku. Jako¶ od pocz±tku, jak to się mówi, kleiła się
nam rozmowa. Dowiedziałam się, że prowadzi w Warszawie pracownie
krawiectwa miarowego (st±d krawcowa). Wydawałoby się, że przy tej ilo¶ci
różnego rodzaju sklepów można już wszystko kupić. Okazuje się, że nie
zawsze. S± osoby, szczególnie panie, ale również panowie, którzy
potrzebuj± co¶ ekstra, czego na pewno nie kupi się w sklepie. I wówczas
id± do pracowni Marty.
Marta, jak się póĽniej dowiedziałam, ma 50 lat, a więc prawie rówie¶niczka
i jest bardzo zgrabn± kobiet±. Przy swoim wzro¶cie ok. 175cm ma 94cm w
biodrach, 80cm w talii i 102cm w biu¶cie. Jest to ten typ kobiety, co to
się mówi, że ma nogi aż po same pachy. Na dodatek jest bardzo
wysportowana, grała w tenisa, w siatkówkę oraz bardzo dobrze pływa, co
miałam możliwo¶ć wielokrotnie widzieć. Wpadała na basen, robiła nurka i
zaczynała "młócić" wodę tym swoim kraulem lub delfinem, kończ±c żabk±. Ja
też umiem pływać kraulem i na grzbiecie, ale gdzie mi tam do niej, a już
ze swoim ż±bkowaniem nie miałam się co z ni± równać.
Kontakty między nami ograniczały się do wspólnego chodzenia na tańce,
bardzo dobrze tańczyła. Pewien przełom nast±pił praktycznie w połowie
turnusu. Była to ¶roda, pogoda nie najlepsza, przy obiedzie zaprosiłam
Martę na kawę do siebie. Ale po godzinie gadania znudziły nam się ploty i
postanowiły¶my i¶ć na basen. Ubrałam się w kostium, założyłam "dyżurn±"
sukienkę i poszłam się k±pać. Dyżurna sukienka, to sukienka z cienkiej
bawełny, ciemna, z krótkim rękawem, mocno wycięta pod szyj±, przez co
można ja swobodnie zakładać w każdej sytuacji.
Była o tyle wygodna, że wychodz±c z basenu, zakładałam górę i mogłam
swobodnie zdj±ć mokry staniczek i majteczki, systematyczne zsuwaj±c je w
dół. Tym sposobem mogłam się swobodnie przebrać w każdej sytuacji, miałam
to wypraktykowane ze swojego chodzenia na basen.
Pływały¶my może z godzinę, wyszły¶my z basenu, w szatni miały¶my szafki
obok siebie. Absolutnym zbiegiem okoliczno¶ci okazało się, że w szatni nie
ma nikogo, więc zarówno ja, jak i Marta zdjęły¶my mokre kostiumy, będ±c
przez moment nago. Spojrzała na mnie, dziwi±c się, że jestem całkiem
wygolona, na co ja jej odpowiedziałam, że po co jej ten "czarny kołtun".
Rzeczywi¶cie, miała bardzo ciemne owłosienie. "Ubierasz się w sk±pe
kostiumy, a te włosy wystaj±, jak robactwo z ziemi". Popatrzyła na mnie,
mówi±c, że tak jest seksi. Wyja¶niłam jej, że seksi to będzie wówczas,
kiedy z pod jej majteczek będzie przebijała czarna kępka, a nie będzie
wyłaziło �robactwo�. Zapytała, to co ja mam zrobić, odpowiedziałam -
obci±ć. To ona mówi, że jeszcze tego nie robiła, na co ja - to ja ci to
zrobię. I na tym stanęło.
Ubrałam się w swoja sukienkę, Marta w dres i poszły¶my do swoich pokoi.
Przebrałam się, wzięłam swoj± duż± kosmetyczkę i poszłam do Marty.
Popatrzyła na mnie, mówi±c, że na trzeĽwo tego nie przeżyje. Nalała po
dobrym łyku wódeczki, popiły¶my soczkiem i poprosiłam j±, aby położyła się
na łóżku, podłożyła pod biodra ręcznik i szeroko rozsuwaj±c nogi. Będ±c
kiedy¶ w Kopenhadze kupiłam tak± mał± maszynkę do strzyżenia włosów. Ma
ona 2 cm szeroko¶ci i 3 nakładki. Pierwsza gruba, do przerzedzania, druga,
¶rednia do strzyżenia dłuższego i trzecia, gęsta do strzyżenia bardzo
dokładnego.
Najpierw ostrzygłam j± nożyczkami, następnie t± ¶redni± maszynk± obcięłam
cał±. Przy tej maszynce pozostaj± włoski długo¶ci około pół centymetra.
Następnie wzięłam kredkę od powiek i wyrysowałam jej na wzgórku łonowym
bardzo zgrabn± łezkę. Tu zostały te dłuższe włosy, a resztę wystrzygłam t±
trzeci± maszynk±. Zostawia ona taki meszek, który nie kłuje. Kiedy
skończyłam, poprosiłam, aby poszła do łazienki i umyła się. Wyszła spod
prysznica spojrzała na siebie i ¶miej±c się do mnie stwierdziła, że
wygl±da to "bombowo".
I w tym momencie padły słowa, które zabrzmiały dziwnie - Ciekawe, co na to
powiedz± moje chłopy. Słysz±c to, zapytałam, chłopy czy chłop. Spojrzała,
po czym powiedziała - ubiorę się i pogadamy. Okazało się, że ten zakład
prowadziła kiedy¶ ze swoim mężem, ale w 1990 roku jedna bogata klientka
poderwała go i wywiozła do Ameryki. Od tego czasu jest sama, a seks
uprawia z kilkoma wybranymi partnerami, którzy, jak to okre¶liła, musz±
mieć co¶ więcej niż norma w majtkach. Ja się w tym momencie znacz±co
u¶miechnęłam, komentuj±c rok 1990, bo przecież wła¶nie w tym roku ja też
się rozwiodłam.
Marta zauważyła ten u¶miech, więc "wy¶piewałam" jej swoj± historię życia,
mówi±c, że owszem, sprawiaj± mi satysfakcję takie czy inne zbliżenia, ale
najbardziej atrakcyjne s± te, z tymi "dużymi" pałkami. Wówczas Marta
stwierdziła, że muszę przyjechać do niej, to zafunduje mi "duże rżnięcie".
Zapytałam, czy tutaj w o¶rodku co¶ już poderwała. Powiedziała, że tak, już
miała zbliżenia z trzema, ale to s± amatorzy, a ona potrzebuje
profesjonalistę. Ja jej też powiedziałam, że chodzę z Karolem, ale jak na
razie nic, mam jednak nadzieję, że co¶ z tego będzie.
I praktycznie na tym ta nasza rozmowa się skończyła. Życie turnusowe
toczyło się dalej, widywały¶my się na basenie i pokazywała mi, że jest
"OK" je¶li chodzi o przezroczysto¶ć majteczek, kiedy¶ szepnęła mi, że
spędziła noc z dwoma, ale to i tak nie to, co ona potrzebuje. Turnus się
skończył, zostawiła mi swoj± wizytówkę, prosz±c o przyjazd. Ja wizytówkę
schowałam, obiecuj±c, że skorzystam.
No i nie trzeba było czekać zbyt długo. W czwartek, 28 wrze¶nia
dowiedziałam się, że na pi±tek, 29 musze być w Warszawie. Więc zaraz
zadzwoniłam do Marty i umówiły¶my się, że jak tylko skończę sprawy
służbowe, to ona po mnie przyjedzie i mn± się zajmie.
Tak też było, przyjechała, pojechały¶my do niej do domu, drobny obiad, po
czym poinformowała mnie, że ona ma zaprzyjaĽniona "firmę męsk±" z której
usług systematycznie korzysta, więc zadzwoniła, umawiaj±c nas na
dwudziest±. Stwierdziła - wiesz, zadzwoniłam i zapytałam szefa, ilu będzie
miał chłopców. Powiedział, że sze¶ciu, to wynajęłam "wszystkich" Trochę
się zdziwiłam, pytaj±c, czy rzeczywi¶cie zamówiła sze¶ciu mężczyzn,
potwierdziła, że tak, mówi±c, że jest to po trzech na jedn±. Stwierdziłam,
no dobrze, pomy¶lałam sobie, bywało lepiej, ale w tym momencie nie wzięłam
pod uwagę, że mamy do czynienia z zawodowcami.
O 19:30 przyjechał służbowy samochód z firmy i zawiózł nas na miejsce. Był
to niewielki hotel na obrzeżach miasta, o wysokim standardzie, taki, jakie
się teraz buduje na potrzeby różnych szkoleń i konferencji. Zostały¶my
zaproszone na drugie piętro, gdzie był duży hol, ze stołem i fotelami,
kanap± pod ¶cian±, pod drug± ¶cian± mini bar. Tam przywitał nas "szef"
zakładu oraz "załoga" i wówczas okazało się, że panów jest nie sze¶ciu, a
o¶miu. Wyszło po czterech na jedn±.
Zostały¶my zaproszone do stołu, poczęstowane dobrym drinkiem, po czym
każda z nas poszła do swojego pokoju. Były to pokoje jednoosobowe, na
¶rodku duże łóżko, po bokach jakie¶ szafki, z drugiej strony szafa
hotelowa i wej¶cie do łazienki. Pierwsze, co sprawdziłam, to była
łazienka, była ona dosyć duża, z duż± kabina natryskow±. Wróciłam do
pokoju, rozpakowałam swoj± torbę, przebrałam się w szlafroczek i wyszłam
po następnego drinka.
Ale już nie wróciłam sama. Już towarzyszył mi mój pierwszy partner. Tutaj
trzeba zaznaczyć, że "szef" naszykował nam niezł± ekipę. Wszyscy panowie
to byli dosyć wysocy, dobrze zbudowani mężczyĽni, w przedziale wiekowym 25
- 30 lat. Można się było spodziewać, że argumentem ich był nie tylko
wygl±d zewnętrzny. W tym czasie, kiedy szli¶my do pokoju już się
podnieciłam na tyle, że Cipka była już mokra. Po wej¶ciu do pokoju ja
zdjęłam szlafroczek, on szorty i już wszystko było jasne. Był już gotów,
aby we mnie wej¶ć.
Położyłam się wygodnie na łóżku, szeroko rozsuwaj±c nogi. Za chwilę on już
był przy mnie i poczułam, jak jego pałka lokuje się w Dziurce. Moment i
już był w ¶rodku. Wyrzuciłam ręce do góry gło¶no jęcz±c, bo poczułam go
wyj±tkowo mocno. A on tylko się poprawił, zrobił nade mn± namiot ze
swojego korpusu i zacz±ł swój taniec. Wsuwał się i wysuwał, a ja jęczałam
coraz gło¶niej. Przyszedł moment przyspieszenia, a po nim wspaniały moment
spełnienia. Przez chwile leżał na mnie, ale po chwili wstał i wyszedł. Ja
jeszcze przez dobr± chwilę leżałam zwinięta w fasolkę, ale też uniosłam
się i poszłam do łazienki. Łazienka była naszym azylem, gdzie nie wolno
było im wchodzić, bo każde inne miejsce było dozwolone, aby odbyć ze mn±
zbliżenie.
Umyta wyszłam po następnego drinka i zaraz "zaopiekował" się mn± mój drugi
partner. Po wej¶ciu do pokoju zażyczył sobie pozycje od tyłu. Weszłam na
łóżko i wypięłam Pupę. Widać było, że s± to zawodowcy, bo za chwile już
siedział we mnie, chwycił za boki i rozległ się ten charakterystyczny
odgłos odbijanych od siebie bioder. Ja podnieciłam się bardzo szybko, ale
on był dosyć wytrzymały i "obijał" mi mocno Cipkę swoimi biodrami.
Jęczałam, czuj±c, jak się systematycznie we mnie zbija, aż przyszedł
moment przesilenia, poczułam, jak tężeje, jęcz±c mocno przyjęłam w siebie
wytrysk jego soków namiętno¶ci.
Lubię tę pozycję, ale po tym zbliżeniu miałam ¶wiadomo¶ć, że jeszcze kilka
takich zbliżeń, zbliżeń będę miałam nieĽle "sklepan±" Cipkę. I nie
pomyliłam się. Następne dwa zbliżenia, z trzecim i czwartym partnerem były
wła¶nie w tej pozycji. Czułam, że moje wargi sromowe zaczynaj± być coraz
bardziej wrażliwe na dotyk. Nie wiem, czy tak jest u wszystkich kobiet,
ale moje wargi sromowe, w chwili podniecenia robi± się jak balony. To też
kiedy s± obijane o męskie biodro, czuje je bardzo mocno.
Wyszłam z pokoju po następnego drinka, a tam "szczepił" mnie pi±ty, był to
pierwszy Marty, miał już czas odpocz±ć. Siedział na fotelu z rozłożonymi
nogami, a miedzy nimi sterczała jego pałka. Dał mi znać, abym na niej
usiadła. Podtrzymywana przez niego stanęłam na oparciach fotela i
wysuwaj±c nogi na bok osunęłam się prosto na jego pałkę. Maj±c swobodnie
nogi w górze, wbiłam się od razu do końca, czuj±c, jak wypełnia mnie
wewn±trz bardzo mocno.
On chwycił mnie za biodra, unosz±c się w górę i w dół, wbił mnie jeszcze
mocniej, po czym chwyciwszy moje po¶ladki, zacz±ł wypinać i opuszczać
swoje biodra. Przy tej dysproporcji ciał ewidentnym było, że fruwałam w
górę i opadałam z cał± moc± na jego pałkę. Czułam ja bardzo głęboko,
bliżej im bliżej był spełnienia, tym gło¶niej jęczałam bliżej narastaj±cym
podnieceniu. Aż przyszedł ten moment spełnienia, kiedy wyrzucił mnie
bardzo wysoko, a kiedy opadłam, poczułam, jak mnie wypełniaj± jego soki.
Myj±c się, już czułam trochę Cipkę, ale posmarowałam j± kremem i poszłam
ponownie na holl po drinka. Tam, na drugim fotelu czekał na mnie szósty,
drugi Marty. Wysun±ł się mocno z fotela, pokazuj±c, abym usiadła na nim
tyłem. Poczułam go równie mocno, jak w poprzedniej pozycji, ale teraz
zaczęła się inna zabawa. Od przodu podszedł mój pierwszy i dostawił mi do
ust swoja pałkę, już nieĽle podniecon±. Spojrzałam na niego, chwyciłam j±
ręk± i przystawiłam do ust. W tym momencie zaczęła się już zabawa na "dwie
dziurki" Jeden w jena stronę, drugi w drug±, siedz±cy w górę, stoj±cy w
dół, wpychaj±c mi swoja pałkę coraz mocniej w usta. Ten tandem
do¶wiadczonych "zawodników" doprowadził w krótkim czasie, najpierw do
wytrysku od dołu, a po chwili, od góry. Czuj±c, że za chwile wystrzeli,
wysunęłam jego pałkę z ust, kieruj±c j± na swoje piersi. Długa chwilę
patrzyłam, czuj±c wewnętrzne zadowolenie, jak po nich spływa. Tym razem
dłuższ± chwilę spędziłam w łazience, wykorzystuj±c j± na chwilowy
odpoczynek. Wróciłam do holu, tym razem czekała na mnie pewnego rodzaju
niespodzianka.
Powitali mnie siódmy i ósmy, trzymaj±c w ręku szklaneczki, jedn± również
dla mnie. Kiedy wypiłam ponad połowę, siódmy pokazał mi, że mam klękn±ć na
brzegu kanapy, rozsuwaj±c nogi i wystawiaj±c Pupę. Nie było to zbyt
wygodne, bo kanapa była dosyć miękka, ale przy ich pomocy po chwili byłam
w odpowiedniej pozycji, tak, ze siódmy mógł płynnie we mnie wej¶ć.
Oparłam ręce na oparciu kanapy, lekko się zapieraj±c, a on już
systematycznie wbijał się we mnie. Zaraz zaczęłam się podniecać pojękuj±c,
a on dalej, wbijał się we mnie coraz mocniej i mocniej. Ja już dobrze
jęczałam, bo Cipka była już dobrze zmęczona, ale on robił swoje, aż
doszedł do swojego maksymalnego podniecenia, wypełniaj±c mnie do końca.
Jęknęłam z ulg±, gdy to poczułam, ale zbyt wcze¶nie, bo tym razem zaraz za
siódmym wszedł we mnie ósmy, chwycił za biodra i wrzucił we mnie tę swoj±
pałkę z obłędn± moc±.
Zacz±ł się rozchodzić bardzo gło¶ny odgłos odbijanych bioder od Cipki, a
ja zaczęłam coraz mocniej jęczeć, czuj±c, jak wewn±trz rozklepuje mi
Szyjkę. To podniecenie narastało proporcjonalnie do szybko¶ci jego
uderzeń, aż zwolnił, ale za to chyba podwoił siłę, bo wbił się trzy razy
bardzo mocno i poczułam błogi stan wypływu. Wysun±ł się, a ja osunęłam się
na kanapę, dłuższ± chwilę odpoczywaj±c.
Poszłam do pokoju i spojrzałam na zegarek. Było już po północy. Umyta
ponownie wróciłam do holu, ale id±c już dobrze czułam Cipkę. Łapczywie
wypiłam zawarto¶ć swojej szklanki, ale nie było czasu na dłuższe
posiedzenie, bo wrócił do mnie mój pierwszy. Poszli¶my do pokoju, ale
okazało się, że owszem, jest podniecony, ale niezbyt mocno. Więc usiadł na
brzegu łóżka, daj±c mi do zrozumienia, że powinnam się nim zaj±ć.
Przyklęknęłam i opieraj±c się przedramieniami o jego uda, wzięłam tę
pałeczkę w usta, lekko wsuwaj±c ja w gł±b.
Wysunęłam, języczkiem podrażniłam dziurkę i ponownie wsunęłam. Pieszcz±c
go tak przez pewien czas osi±gnęli¶my poż±dany efekt usztywnienia pałki.
Wówczas wsun±ł się na łóżko, pokazuj±c, że mam na nim usi±¶ć. Kiedy
pie¶ciłam go ustami Cipka podnieciła się, więc nie było większego
problemu. Wsun±ł się we mnie, a ja unosz±c się na udach, wysuwałam się i
ponownie wsuwałam.
Czuj±c, że jest już odpowiednio mocny, przej±ł on inicjatywę, chwycił za
biodra i unosz±c się, coraz mocniej wbijał ja we mnie. Przy tym jego ko¶ć
łonowa mocno obijała moje wargi sromowe, które były już mocno sklepane.
Efekt był taki, że już bardzo mocno jęcz±c wyrzuciłam ręce nad głowę,
prostuj±c się na nim. Niestety, w tej pozycji jeszcze mocniej czułam
moment dociskania jego bioder do Cipki, przez co coraz gło¶niej jęczałam.
Przyszedł moment, kiedy zacz±ł dochodzić do swojego szczytu, bo ja byłam
wyrzucana coraz wyżej, a opadaj±c, coraz mocniej się o niego obijałam, aż
po którym¶ wyrzucie strzelił we mnie swoimi sokami. Opadłam na niego i tak
przez chwilę leżeli¶my, po czym osunęłam się na bok, a on wstał i wyszedł.
Dłuższ± chwile tak leżałam, ale w którym¶ momencie musiałam wstać i i¶ć
się umyć.
Ogólny stopień zmęczenia i ilo¶ć wypitego alkoholu spowodował, że
wychodz±c z łazienki nie poszłam już na holl, ale położyłam się na łóżku.
Nie wiem jak długo leżałam, ale widocznie za długo, bo pojawił się w
drzwiach mój trzeci. Widz±c mnie na łóżku nawet przez moment nie
zastanawiał się, tylko podszedł, rozsuwaj±c mi nogi na boki. Poprawiłam
się, a on już wsuwał się we mnie. Stopień zmęczenia Cipki był już tak
duży, że w momencie, kiedy się wsuwał, już mocno jęczałam. Ale kiedy już
wszedł i coraz to mocniej wbijał się we mnie, zaczęłam się wręcz drzeć,
czuj±c go wyj±tkowo mocno w ¶rodku i wewn±trz.
Ale to go chyba jeszcze bardziej podniecało, bo jeszcze mocniej się we
mnie wbijał, aż osi±gn±ł swój szczyt. Wyszedł, a ja opadłam już prawie bez
sił. Trzeba tak powiedzieć, że już prawie zwlokłam się z łóżka, umyłam,
ponownie położyłam, zastanawiaj±c się, co będzie dalej.
Nie musiałam się zbyt długo zastanawiać. W drzwiach stanęli mój drugi i
czwarty. Poprosili mnie, abym odwróciła się na kolana. To byłam w stanie
zrobić.
Wypięłam Pupę i po chwili poczułam ból wdzieraj±cej się o¶rodka pałki. A
kiedy wbił się cały, wrzasnęłam, czuj±c, jak dobija zewnętrzn± czę¶ć
Cipki. Ale ten wrzask poskutkował tym, że chwycił mnie mocniej za biodra i
zacz±ł coraz to mocniej wbijać się we mnie. W pewnym momencie, chyba na
skutek bólu, wygięłam się, lekko obniżaj±c brzuch. Ale tym sposobem
mocniej wypięłam się do niego, on to wykorzystał, jeszcze mocniej wbijaj±c
się we mię. Poczułam, jak ¶ciska moje biodra, zatrzymał się, ale po chwili
dostałam dwa wyj±tkowo mocne pchnięcia.
Osi±gn±ł swój szczyt. Wysun±ł się, ale mój czwarty tylko wytarł mnie
ręcznikiem i teraz on wsuwał się we mnie. Już byłam bardzo zmęczona, bo
wręcz krzyczałam przy każdym jego ruchu.
A on, jakby mi na zło¶ć, wolno, ale bardzo mocno wbijał się, powoduj±c te
charakterystyczne odgłosy odbijanych od siebie bioder. Jednak ten stan nie
trwał zbyt długo, poczułam, jak ¶ciska moje biodra i przyspiesza. Ja już
prawie wyłam, kiedy on doszedł do swojego szczytu. Oczywi¶cie był to wyraz
zarówno bólu powodowanego zmęczeniem, jak i osi±gniętym orgazmem. Kiedy
się wysun±ł, stwierdziłam, że na dzi¶ już do¶ć. Była prawie druga w nocy.
W tak krótkim okresie czasu miałam dwana¶cie zbliżeń. Umyłam się i niezbyt
pewnym krokiem wyszłam na holl. Była tam też już Marta, ona była w trochę
lepszej kondycji, ale też uznała, że wystarczy. Poszłam do pokoju, ubrałam
się, a kiedy żegnali¶my się Marta stwierdziła, że to spotkanie było dla
mnie, ona ich nadal będzie odwiedzała, tak, jak do tej pory, ale w lutym
przyszłego roku, to ona kończy 50-tkę, wówczas się spotkamy i będzie to
"zabawa, aż do upadłego". Popatrzyłam na ni±, a ona do mnie, że czuj się
już teraz zaproszona.
Nie skomentowałam tego, tylko wolniutko zeszły¶my te dwa piętra,
wsiadły¶my w samochód i zostały¶my odwiezione do domu. W domu ja już jak
najprędzej chciałam położyć się do łóżka. Marta przyniosła po małej lampce
koniaku i podaj±c mi j± stwierdziła - za udane duże rżnięcie. Wypiłam z
przyjemno¶ci±, Marta poszła do swojego pokoju spać, a ja zostałam sama.
Nie wiem, jak długo leżałam, za nim zasnęłam. Ale kiedy obudziłam się w
sobotę rano nie mogłam się wyprostować, tak bolało mnie podbrzusze, a do
toalety szłam "marynarskim krokiem". To opowiadanie pisze z dwóch powodów:
- po pierwsze z powodu kronikarskiego. Praktycznie wszystkie moje
"niecodzienne" spotkania dokumentuje w postaci opowiadań, po drugie, że
nareszcie i u nas pojawiaj± się "profesjonalne" firmy, w których kobieta
może odbyć odpowiadaj±ce jej zbliżenie warunkach odpowiadaj±cymi jej
partnerami i w odpowiednich warunkach lokalowych i sanitarnych.
Kończę, standardowym stwierdzeniem. Opowiadanie to jest relacj± moich
osobistych doznań i przeżyć. Jakakolwiek zbieżno¶ć faktów lub sytuacji
jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona.
Ba¶ka, baska45@poczta.onet.pl
Strona główna * Opowiadania * Inne strony * E-mail
Copyright © 2003-2006 Pok±tne Opowiadania Erotyczne
Wszystkie prawa zastrzeżone
DISCO86