DOKTOR Tam za lasem tam za borem w dużej wiosce jam doktorem. Dobrzy ludzie tu mieszkają, o doktora świetnie dbają. Dadzą kurkę i jajeczka i codziennie bańkę mleczka. Jest piekarnia są bułeczki, bardzo chętne też dzieweczki. A i świnki dadzą troszkę, bym odłożył coś w pończoszkę. Też w prezencie wołowinę, pewnie z głodu tu nie zginę. Chatkę Gmina dla mnie dała, nie jest ona taka mała. A do tego dla wygody, mam olbrzymie dwa ogrody. W nich się żonka wyleguje i się dobrze wtedy czuje. Bo powietrze bardzo zdrowe, w koło drzewka owocowe. Obsypane całe kwiatem, są przepiękne bardzo zatem. Kwitną wiosną wonnym kwiatem, dużo cienia dają latem. Jeśli na złe się nie zmieni, moc owoców tej jesieni. Tu się cieszyć trzeba zatem, będą szybciej jeszcze latem. Cicho pszczółki wciąż bzykają, bo roboty dużo mają. A nad głową jedna pszczółka, robi ciągle małe kółka. Swym żądełkiem pobrzękuje, pewnie tylko tak żartuje. Narzekają kumple w mieście, ja zaś żyję świetnie wreszcie. Tu się czuję niby w raju, a biadolą w całym kraju. Doktor na wsi to persona, moc dobrego tu dokona. Chociaż mała jest osada sporo kasy w kieszeń wpada. Ta gotówka zawiść budzi, to normalne jest u ludzi. Gdy jesienne przyjdą słoty, to przybędzie mi roboty. Ludzi będą boleć główki, mnie przybędzie zaś gotówki. Kiedy pełna będzie kiesa, kupię sobie mercedesa. . Żyr. 16 styczeń 2006 W.G. . . Dla Panienki Życzę Pannie w Nowym roku, ogromnego ruchu w kroku. Niech ruchliwym tak się stanie, jak w Warszawie skrzyżowanie. Gdy w Panience jurna dusza, niech na wojsko z piczką rusza. Niech Cię pieprzy pluton wojska, albo chłopców cała Polska. A traf panno moja droga, kiedyś członka niczym noga, Co przy stole jest dębowa, na spotkanie bądź gotowa. Niech dogodzi Mości Pannie, byś moczyła piczkę w wannie. A amantów tylu miała, ilu tylko będziesz chciała. I przepiękne były wzloty, nie traciła nic z ochoty. Na tych pieszczot wielkie kupy, wciąż dawała chłopcom dupy. I używaj dziewko młoda, póki piękna twa uroda. Bo gdy starość Cię dopadnie, to nie będzie tak już składnie Dla faceta rada taka, by uważał wciąż na ptaka. Marne szanse bowiem zuchu, gdy u dziewki dziecko w brzuchu. Bo nie jeden chłopak płaci, choć raz tylko był bez gaci. Żyr. 19 grudzień 2005r W. G.
wgklimat