Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga
i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało,
co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.
Pojawił się człowiek posłany przez Boga
– Jan mu było na imię.
Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego.
Nie był on światłością, lecz posłanym,
aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi.
Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli.
Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli dało moc,
aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego.
(Ewangelia św. Jana, 1:1–12, BT)
Ofanim Rasiel jest strażnikiem królestwa Chockmah, które jest przyporządkowane drugiej hierarchii Boga i planecie Neptun. Oznacza Iach (Bóg, Słowo). W tej sferze działają potężne cherubiny. W średniowieczu były one przedstawiane jako aniołowie strażnicy Boga i woźnicy Jego pojazdu. Cherubiny tworzyły pojazd – tron, na którym Bóg opuszczał się z Nieba na Ziemię. Były one opisywane jako postaci z czterema skrzydłami, przetaczające się niczym ogniste koła. W Księdze Mojżeszowej o stworzeniu świata możemy przeczytać, że cherubiny zostały strażnikami Raju po wypędzeniu z niego Adama.
Cherubiny są również często opisywane jako cztery oblicza Boga, które przesyłają w cztery strony świata wszechprzenikającego Bożego ducha. Są one najczęściej przedstawiane symbolicznie jako orzeł, byk, lew i człowiek (wodnik). Objawienie Boże w tych różnych postaciach można znaleźć we wszystkim, co zostało stworzone. Pomimo iż wysyłane jest Ono z jednego miejsca, objawia się w czterech kierunkach w sposób całkowicie odmienny, na przykład są cztery kierunki Nieba, cztery wiatry, cztery pory roku, cztery ciała niższe, cztery podstawowe żywioły. Opanowanie tych czterech form Objawienia Bożego obdarza człowieka autorytetem i stabilnością.
Ofanim Rasiel przypomina ci o znaczeniu wypowiadanych słów. Słowa, które wymawiasz, są wyrazem twojej siły i odzwierciedleniem twojej duszy. Wszystko, co mówisz, świadczy o tobie, twoich poglądach, nastawieniach i sposobie, w jaki odbierasz świat. Słowa mogą obdarzać miłością, ale mogą też ranić. Nie jesteś odpowiedzialny za słowa, które inni wysyłają w świat. Jesteś jednak odpowiedzialny za słowa, które sam wypowiadasz. Wypowiedziane słowo jest nośnikiem mocy i potęgi.
Często nierozważnie i nieświadomie korzystamy z siły słowa. Kiedy wyrządzamy nim szkody, wówczas nie możemy co prawda zmazać tego, co powiedzieliśmy, jednak możemy uczyć się na własnych pędach. Dzięki temu nieustannie możemy rozwijać się i zapewniać sobie lepszą przyszłość.
Kiedy znajdziesz się znów w podobnej sytuacji, będziesz wiedzieć, że należy milczeć, powstrzymać się od komentarza, przemyśleć dany problem i zabrać głos dopiero wtedy, kiedy będziesz mieć jasność sytuacji. Jest to wielka sztuka. Słowa wypowiadane z całego serca mają wielką moc. W epoce informacji siła ta jest często niedoceniana i przeoczana.
Rasiel przemawia do ciebie poprzez słowa Jezusa:
NIEBO I ZIEMIA PRZEMINĄ ALE MOJE SŁOWA NIE PRZEMINĄ. (św. Łukasz 21:33 BT)
W centrum trąby powietrznej
Poszukaj sobie miejsca, w którym przez dłuższy czas będziesz mieć zapewniony spokój. Wybierz pozycję, w której będzie ci wygodnie. Wycisz się wewnętrznie, wykonując kilka głębokich wdechów i wydechów. Podczas wydechu zostawiaj za sobą codzienność, a wraz z wdechem pozwalaj, aby napełniał cię spokój.
Stoisz u wrót do królestwa Chockmah. Ich strażnikiem jest ofanim Rasiel. Prosisz o pozwolenie na wejście. Brama otwiera się. W mgnieniu oka porywa cię silny wiatr i niesie z całą siłą wprost do centrum trąby powietrznej. Hitaj panuje spokój. Widzisz, jak wiatr wiruje wokół ciebie. Otacza cię jasne światło, które obdarza cię ochroną i poczuciem bezpieczeństwa.
W milczeniu czekasz na rozwój wypadków. Czujesz na swoim ramieniu dłoń eterycznej, przezroczystej istoty. Ofanim Rasiel stoi za tobą. Wręcza ci złoty miecz – symbol ducha. Wzywa cię do walki, do boju życia. Najpierw ociągasz się. Rasiel patrzy na ciebie promiennym wzrokiem i wiesz, że to nie prawdziwa walka, lecz próba. Zaczynasz walczyć, posługując się otrzymanym mieczem. Początkowo całkowicie nieporadnie i nieumiejętnie. Czujesz się jak ofiara ataków swojego rzekomego przeciwnika. Martwisz się, że zostaniesz zraniony i masz wrażenie, że ciągle musisz się bronić. W tej nieporadności zadajesz ciosy. Jednak ofanim Rasiel jest mistrzem w posługiwaniu się tą siłą. Tworzy z nią jedność. Wie, kiedy potrzebne jest wyzwanie przeciwnika do walki, kiedy atak, kiedy obrona, a kiedy po prostu tylko wyczekiwanie i zachowanie spokoju. Uczy cię poprzez siłę czterech wiatrów. Siłę czterech Obliczy Boga.
Im dłużej ćwiczysz posługiwanie się mieczem, tym bardziej harmonizujesz swoje ruchy z jego siłą. Twoje ciosy stają się precyzyjniejsze i silniejsze. W końcu ty i twój miecz stajecie się jednością. Czujesz, kiedy nadchodzi czas zastosować w praktyce to, czego udało d się nauczyć i wiesz dobrze, w jaki sposób to robić. Zaczyna to sprawiać ci radość. Niebezpieczeństwo zranienia i zostania zranionym nie istnieje. Ponieważ czujesz, kiedy nadchodzi czas wycofania się z pola walki.
Im dłużej ćwiczysz i uczysz się na podstawie stoczonych potyczek, tym bardziej działasz z prawdziwego centrum swojej siły. Zyskujesz orientację, rozeznanie i dalekowzroczność. Zaczynasz sam stawać się mistrzem. Czujesz coraz większą lekkość i opanowanie w obchodzeniu się ze złotym mieczem. Pomiędzy poszczególnymi walkami nastaje coraz więcej przerw, okresów spokoju i wyciszenia. Im bliższy jesteś doskonałości, tym bardziej zaczynasz dostrzegać, szanować i kochać mistrza – swojego przeciwnika. Kłaniasz się nisko tej sile i dziękujesz jej. Mistrz kłania się tobie. Doszliście do porozumienia.
Trąba powietrzna niesie cię znów do wrót królestwa Chockmah. Jesteś teraz świadomy siły swojego ducha i jego wcielania w życie poprzez wymawiane słowa. Po powrocie do codzienności ćwiczysz dalej umacnianie tej siły w sobie.
aniolowie