P121.pdf

(95 KB) Pobierz
PRZEKAZ 121
PRZEKAZ 121
CZAS, KIEDY MICHAŁ OBDARZAŁ URANTIĘ
J a, pośredni wtórny, swego czasu przydzielony do Apostoła Andrzeja, działam obecnie
pod nadzorem komisji złożonej z dwunastu członków Zjednoczonego Bractwa
Pośrednich Urantii i jestem pod wspólną opieką szefa, przewodniczącego naszej klasie
oraz nadzorującego Melchizedeka. Zostałem upoważniony do spisania narracji o życiu
Jezusa z Nazaretu, tak jak je widziała nasza klasa istot ziemskich i jak było ono potem
częściowo opisane przez człowieka, podległego mojej tymczasowej kurateli. Andrzej,
wiedząc o tym, jak skrupulatnie jego Mistrz unikał pozostawiania po sobie
dokumentów pisanych, uparcie nie chciał kopiować zrobionych przez siebie zapisów.
Podobna postawa pozostałych apostołów Jezusa w znacznym stopniu opóźniła
spisanie Ewangelii.
1. ZACHÓD W PIERWSZYM WIEKU ERY CHRYSTUSOWEJ
Jezus nie przyszedł na ten świat w epoce schyłku duchowego; w czasie jego narodzin
Urantia przeżywała takie ożywienie myśli duchowej i życia religijnego, jakiego nie
zaznała w całej swej wcześniejszej, poadamicznej historii i jakiego również nie miała w
żadnej późniejszej epoce. Kiedy Michał wcielił się na Urantii, świat ten miał najlepsze
warunki do obdarzenia go Synem Stwórcy, takie, jakich nigdy nie było na planecie ani
wcześniej ani też później. W wiekach tuż poprzedzających tamten okres, kultura
grecka i język grecki rozprzestrzeniły się na obszarze Zachodu i Bliskiego Wschodu a
Żydzi, będąc rasą śródziemnomorską, z natury częściowo zachodni i częściowo
wschodni, nadawali się znakomicie na kulturalne i religijne tło dla skutecznego
rozprzestrzenienia się nowej religii, tak na Wschodzie jak i na Zachodzie. Na te
wyjątkowo sprzyjające okoliczności nałożyły się dodatkowo tolerancyjne rządy
polityczne Rzymian w świecie śródziemnomorskim.
Całą tę kombinację światowych wpływów dobrze ilustruje działalność Pawła, który
będąc w swej kulturze religijnej Żydem z Żydów, głosił ewangelię żydowskiego
Mesjasza w języku greckim a sam był obywatelem rzymskim.
Nic podobnego do cywilizacji z czasów Jezusa nie widziano na Zachodzie ani
przedtem ani też potem. Cywilizację europejską jednoczyły i koordynowały trojakie,
niezwykłe czynniki:
1. Rzymski system polityczny i społeczny.
2. Grecki język i kultura oraz w pewnym stopniu filozofia.
3. Gwałtownie szerzący się wpływ żydowskiej religii i nauk moralnych.
Gdy Jezus się narodził, cały świat śródziemnomorski był zjednoczonym imperium.
Po raz pierwszy w historii świata dobre drogi łączyły wiele jego głównych centrów.
Morza były oczyszczone z piratów i szybko się rozwijała wspaniała epoka handlu i
podróży. Nigdy potem, aż do dziewiętnastego wieku po Chrystusie, Europa nie
przeżywała okresu tak bardzo sprzyjającego podróżom i handlowi.
Pomimo pokoju wewnętrznego i powierzchownego dobrobytu świata grecko-
rzymskiego, większość mieszkańców cesarstwa wegetowała w nędzy i ubóstwie.
Nieliczna klasa wyższa była bogata; nieszczęśliwa i zubożała klasa niższa stanowiła
większość ludności. W tamtych czasach nie było szczęśliwej i prosperującej klasy
średniej; zaczęła ona dopiero powstawać w społeczeństwie rzymskim.
Dopiero się zakończyły pierwsze utarczki pomiędzy rozwijającymi się państwami,
rzymskim i partyjskim, pozostawiając Syrię w rękach Rzymian. Palestyna i Syria
przeżywały w czasach Jezusa okres dobrobytu, względnego spokoju i prowadziły
szeroką wymianę handlową z ziemiami zarówno Wschodu jak i Zachodu.
2. NARÓD ŻYDOWSKI
Żydzi stanowili część starszej rasy semickiej, która obejmowała również
Babilończyków, Fenicjan oraz świeżych wrogów Rzymu – Kartagińczyków. Na począt-
ku pierwszego wieku ery Chrystusowej, Żydzi stanowili najbardziej wpływową grupę
wśród ludów semickich i tak się złożyło, że żyjąc w świecie kształtowanym wtedy i
organizowanym dla handlu, zajmowali w nim ważne strategicznie położenie
geograficzne.
Sporo ważnych dróg, łączących starożytne narody, przebiegało przez Palestynę,
która stała się tym samym miejscem spotkania, czy też skrzyżowaniem, trzech
kontynentów. Podróżnicy, kupcy i wojska Babilonii, Asyrii, Egiptu, Syrii, Grecji, Partii
i Rzymu kolejno ogarniały Palestynę. Od niepamiętnych czasów wiele dróg karawan,
ciągnących ze Wschodu, przechodziło przez jakąś część tej krainy, idąc do kilku
dobrych portów morskich położonych na wschodnich wybrzeżach Morza
Śródziemnego, skąd statki przewoziły swe ładunki do całego nadmorskiego Zachodu. I
ponad połowa tego ruchu karawan szła przez małe miasto w Galilei, Nazaret, albo
przez jego okolice.
Chociaż Palestyna była ojczyzną żydowskiej kultury religijnej i miejscem narodzin
chrześcijaństwa, Żydzi rozrzuceni byli szeroko po świecie; zamieszkiwali wiele państw
i handlowali we wszystkich prowincjach państwa rzymskiego i partyjskiego.
Grecja dała język i kulturę, Rzym zbudował drogi i zjednoczył cesarstwo, ale to
właśnie diaspora żydowska, z jej ponad dwustu synagogami i dobrze zorganizowanymi
gminami religijnymi, rozsypanymi tu i ówdzie na obszarze świata rzymskiego,
dostarczyła tych centrów kulturalnych, w których nowa ewangelia królestwa nieba
została wstępnie przyjęta i z których następnie rozprzestrzeniała się na krańce świata.
Każda żydowska synagoga tolerowała margines nieżydowskich wierzących,
„pobożnych” czy też „bojących się Boga” ludzi i pośród tego właśnie marginesu
prozelitów Paweł znalazł większość swych pierwszych, nawróconych chrześcijan.
Nawet Świątynia w Jerozolimie posiadała swój ozdobny Dziedziniec Pogan. Istniały
bliskie związki kulturalne, handlowe i obrzędowe pomiędzy Jerozolimą i Antiochią. To
w Antiochii uczniów Pawła po raz pierwszy zwano „chrześcijanami”.
Centralizacja żydowskiego życia religijnego w Świątyni Jerozolimskiej stanowiła tak
samo tajemnicę przetrwania jego monoteizmu, jak również gwarantowała
ukształtowanie i rozesłanie na świat nowej i poszerzonej idei jednego Boga wszystkich
narodów i Ojca wszystkich ludzi. Nabożeństwo w Świątyni Jerozolimskiej było
wyrazem przetrwania religijnej koncepcji kulturowej, w obliczu degrengolady serii
nieżydowskich zwierzchników narodowych i prześladowców rasowych.
Choć naród żydowski był w tym okresie pod panowaniem rzymskim, posiadał
znaczny stopień samorządu a pamiętając, wówczas świeżej daty bohaterskie czyny
wyzwoleńcze Judy Machabeusza i jego bezpośrednich następców, w napięciu oczekiwał
bliskiego pojawienia się jeszcze większego wybawiciela, długo wyczekiwanego Mesjasza.
Tajemnica przetrwania Palestyny, królestwa Żydów, jako częściowo niezależnego
państwa, zawarta była w polityce zagranicznej rządu rzymskiego, który pragnął
utrzymać kontrolę nad palestyńskim traktem podróżnym pomiędzy Syrią a Egiptem,
jak również nad zachodnimi stacjami karawan, które przeciągały między Wschodem a
Zachodem. Rzym nie życzył sobie wzrostu żadnej potęgi na Bliskim Wschodzie, która
mogłaby zahamować jego przyszłą ekspansję w tych rejonach. Polityka intryg, której
celem było szczucie przeciw sobie seleukidzkiej Syrii i ptolemejskiego Egiptu,
wymagała zachowania Palestyny jako odrębnego i niezależnego państwa. Polityka
rzymska, degeneracja Egiptu i stopniowe słabnięcie Seleukidów, zanim jeszcze Partia
urosła w potęgę, wyjaśnia jak się to stało, że przez kilka pokoleń mała i nieznacząca
grupa Żydów zdolna była zachować swą niepodległość, wbrew zarówno Seleukidom na
północy jak i Ptolemeuszom na południu. Tę przypadkową wolność i niezależność od
władzy politycznej otaczających, potężniejszych narodów, Żydzi przypisywali temu, że
są „narodem wybranym”, czyli bezpośredniemu wstawiennictwu Jahwe. Taka postawa
wyższości rasowej znacznie im utrudniała znoszenie panowania Rzymian, kiedy ci w
końcu zawładnęli ich krajem. Ale nawet w tej smutnej godzinie, Żydzi się nie zdołali się
nauczyć, że ich światowa misja ma charakter duchowy a nie polityczny.
W czasach Jezusa Żydzi byli niezwykle lękliwi i podejrzliwi, ponieważ byli wtedy
rządzeni przez człowieka z zewnątrz, Heroda Idumejczyka, który przejął władzę w
Judei wkradając się obrotnie w łaski władców rzymskich. I chociaż Herod wyznawał
wierność przestrzeganiu hebrajskich zasad obrzędowych, ciągle budował świątynie dla
wielu obcych bogów.
Przyjazne stosunki Heroda z władcami rzymskimi sprawiły, że świat bezpieczny był
dla podróżników żydowskich; tym samym otwierała się droga dla coraz
intensywniejszego przenikania Żydów, z nową ewangelią królestwa nieba, nawet do
odległych części Cesarstwa Rzymskiego, jak również do tych obcych narodów, z
którymi zawarło ono porozumienie. Panowanie Heroda przyczyniło się również w
znacznym stopniu do dalszego, wzajemnego mieszania się filozofii hebrajskich i
hellenistycznych.
Herod zbudował port w Cezarei, który jeszcze bardziej umocnił Palestynę na jej
pozycji skrzyżowania dróg cywilizowanego świata. Herod umarł w 4 roku p.n.e. a jego
syn, Herod Antypas, rządził Galileą i Pereą do roku 39 n.e., w czasach młodości i
działalności publicznej Jezusa. Antypas, podobnie jak jego ojciec, był wielkim
budowniczym. Przebudował wiele miast Galilei, razem z ważnym centrum handlowym
– Seforis.
Przywódcy religijni i rabiniczni nauczyciele z Jerozolimy nie traktowali zbyt
przychylnie Galilejczyków. Gdy się Jezus urodził, Galilea była bardziej pogańska niż
żydowska.
3. ŚWIAT INNOWIERCÓW
Chociaż sytuacja społeczna i ekonomiczna państwa rzymskiego pozostawiała wiele
do życzenia, powszechny pokój wewnętrzny i dobrobyt sprzyjały obdarzeniu,
dokonanemu przez Michała. W pierwszym wieku ery chrystusowej, społeczeństwo
świata śródziemnomorskiego składało się z pięciu wyraźnie zarysowanych warstw:
1. Arystokracja . Klasy wyższe, posiadające pieniądze i sprawujące władzę, grupa
uprzywilejowana i rządząca.
2. Grupa interesu . Książęta kupieccy i bankierzy, handlowcy – wielcy importerzy i
eksporterzy – międzynarodowi kupcy.
3. Nieliczna klasa średnia . Aczkolwiek grupa ta była rzeczywiście nieliczna,
posiadała znaczne wpływy i zapewniła kręgosłup moralny wczesnemu Kościołowi
chrześcijańskiemu, który zachęcał tych ludzi do kontynuacji ich różnorodnych
rzemiosł i zajęć. U Żydów wielu faryzeuszy należało do tej klasy rzemieślników.
4. Wolny proletariat . Grupa ta nie miała pozycji społecznej albo jej pozycja była
znikoma. Ludzie ci, choć dumni ze swej wolności, postawieni byli w bardzo
niekorzystnej sytuacji, gdyż zmuszeni byli konkurować z pracą niewolniczą. Klasy
wyższe traktowały tych ludzi wzgardliwie, uważając, że byli bezużyteczni i nadawali się
tylko „do rozmnażania”.
5. Niewolnicy . Połowę populacji państwa rzymskiego stanowili niewolnicy; wielu z
nich było jednostkami nieprzeciętnymi i ci prędko torowali sobie drogę awansu do
wolnego proletariatu a nawet do rzemieślników. Większość tej klasy stanowili jednak
ludzie przeciętni albo wyjątkowo pośledni.
Niewolnictwo, nawet ludzi nieprzeciętnych, było wynikiem rzymskich podbojów
wojskowych. Władza pana nad niewolnikiem była nieograniczona. Wczesny Kościół
chrześcijański składał się w znacznej części z klas niższych, jak również z takich właśnie
niewolników.
Wyróżniający się niewolnicy otrzymywali często pobory a oszczędzając zarobki,
mogli kupić sobie wolność. Wielu takich wyemancypowanych niewolników zdobyło
wysokie pozycje w państwie, w Kościele i w świecie interesu. To właśnie te możliwości
sprawiały, że wczesny Kościół chrześcijański był bardzo tolerancyjny wobec tej,
zmodyfikowanej formy niewolnictwa.
W pierwszym wieku ery chrystusowej nie było w Cesarstwie Rzymskim
poważniejszych problemów społecznych. Większa część populacji uznawała się za
przynależną do tej klasy, w której przyszło się jej urodzić. Zawsze istniały otwarte drzwi,
przez które utalentowane i zdolne jednostki mogły przejść z niższej do wyższej warstwy
społeczeństwa rzymskiego, ale ludzie byli najczęściej zadowoleni ze swojej warstwy
społecznej. Nie było świadomości klasowej, jak również nie uważano różnic klasowych
za niesprawiedliwe czy złe. Chrześcijaństwo nie było w żadnej mierze ruchem
ekonomicznym, mającym na celu poprawę niedoli klas uciskanych.
Chociaż na obszarze Cesarstwa Rzymskiego kobieta cieszyła się większą wolnością
niż w Palestynie, gdzie jej pozycja była zaniżona, poświęcenie dla rodziny i naturalne
uczucia u Żydów znacznie przewyższały podobne wartości w świecie nieżydowskiem.
4. FILOZOFIA INNOWIERCÓW
Z moralnego punktu widzenia nie-Żydzi byli w pewnym sensie gorsi od Żydów,
jednak w sercach szlachetnych nie-Żydów istniała urodzajna gleba naturalnej dobroci i
potencjalnej ludzkiej miłości, na której mogło zakiełkować nasienie chrześcijaństwa i
wydać obfite żniwo w postaci charakteru moralnego i osiągnięć duchowych. W tamtym
czasie świat nieżydowski zdominowany był przez cztery wielkie filozofie, wszystkie
Zgłoś jeśli naruszono regulamin