Klein.docx

(30 KB) Pobierz

Klein §

Człowiek żyje w wewnętrznym świecie zorganizowanym wokół fantazji o dobrych i złych obiektach. Popędy są redukowane przez nawiązanie relacji z obiektem. Ego istnieje od urodzenia, (podczas gdy u Freuda kształtuje się w procesie urealniania instynktownych pragnień) i jego rola polega na uruchamianiu mechanizmów projekcji, introjekcji i rozszczepienia, które pozwalają utrzymać relacje z obiektami. Wczesnodziecięce funkcje psychiczne to gra nieświadomych fantazji z doświadczaną realnością. Fantazje dotyczą dobrych”-gratyfikujących potrzeby lub „złych”- frustrujących potrzeby kontaktów ze sobą i światem. Jeśli niemowlę fantazjujące
o piersi matki (co można obserwować w postaci ruchów ust i palców) zostanie natychmiast nakarmione, spostrzega, że ono samo (self) i rzeczywistość (obiekt) są dobrzy, stabilni, potężni. Jeśli nie zostaje nakarmione, powstają w nim fantazje o złym, prześladującym obiekcie
i doświadcza nienawiści silniejszej od miłości. § W kształtowaniu się osobowości fundamentalne znaczenie wg Klein mają dwa okresy rozwojowe, tzw. pozycje, mające miejsce w pierwszym roku życia dziecka. W pozycji paranoidalno-schizoidalnej dziecko broni się przed „złymi” obiektami, ale też przed własną nienawiścią i lękiem prześladowczym, wtórnym wobec własnych fantazji. Obronie służą mechanizmy rozszczepienia, projekcji i introjekcji. Funkcją tych mechanizmów jest pozbycie się nieznośnego doświadczenia, odseparowanie się czy zdystansowanie od obiektu i w efekcie wzmocnienie self. Fiksacja na tym etapie rozwoju prowadzi do podatności na regresję do stanów schizofrenicznych. Po szóstym miesiącu życia rozpoczyna się pozycja depresyjna, gdy dziecko osiąga zdolność spostrzegania matki jako całości. Zaczyna zdawać sobie sprawę, że dobre i złe doświadczenia to aspekty jednego obiektu. Spostrzega też własną zależność od matki i bezradność. Zaczyna odczuwać zazdrość o innych ludzi. Jego fantazje koncentrują się wokół matki. Towarzyszą im pragnieniami naprawienia wcześniej wyrządzonego „zła”, tzn. nienawiści za frustrację jego potrzeb. Tego rodzaju doświadczenie emocjonalne są podstawą moralności, poczucia winy. Zmniejszają prawdopodobieństwo wystąpienia schizofrenii.

 

Fairbairn i Guntrip

Schizoidalne wycofanie z relacji z obiektem spostrzegali jako podstawowe dla każdej psychopatologii. Wycofanie się ze świata zewnętrznego i obronę przed nim określali jako powszechną konsekwencję frustracji wewnętrznych potrzeb człowieka, przez świat zewnętrzny. Symptomy psychopatologiczne (np. lęki, stany depresyjne) są wyrazem walki o zachowanie fizycznej egzystencji i relacji społecznych. Osoba chora na schizofrenię wycofuje się z tej walki. W teorii relacji z obiektem Fairbairna celem egzystencji nie jest gratyfikacja potrzeb przez obiekt, lecz sam obiekt. Istotą życia ludzkiego i rozwoju ego jest relacja z obiektem. Internalizacji ulegają w tej koncepcji jedynie „złe” obiekty. Dobre podstawowe relacje we wczesnym dzieciństwie warunkują pamięć o dobrej przeszłości i przekonanie o możliwości przyszłego posiadania trwałych dobrych obiektów w świecie zewnętrznym. Zewnętrzne doświadczenie jest wystarczające do zaspokojenia potrzeb, wobec czego nie ma fantazji,

nie ma też wewnętrznych obiektów. Guntrip przyjął, że złe doświadczenia są przechowywane w self jak „obce ciała”. Przywiązanie do tych wewnętrznych złychobiektów powoduje permanentne niezadowolenie, złość, poczucie winy, lęk. Podobnie jak Klein lokalizuje on początki schizofrenii w pierwszym roku życia dziecka. Schizofreniczne wycofanie jest konsekwencja frustracji potrzeb, ale także nieadekwatnych nacisków i oczekiwań. Świat jest przerażającą pustką, gdy nie odpowiada na potrzeby dziecka, i prześladowcą, gdy wywiera na nie nacisk. Rzeczywistość spostrzegana jest jako wroga. Dziecko nie mogąc rozwinąć bezpiecznego poczucia własnej tożsamości powraca do wcześniejszego stanu. Wycofuje się z relacji z obiektem do wewnątrz. Elementem wycofania jest rozszczepienie wewnętrznego „złego” obiektu na pobudzający i odrzucający. Efektem przywiązania do tych aspektów „złego” obiektu jest rozszczepione ego, prześladujące własne potrzeby. Potrzeba wycofania się z rzeczywistości
i potrzeba pozostawania z nią w kontakcie muszą być jednocześnie zaspokajane, by ego mogło przetrwać. Kompromisem między regresją a dążeniem do relacji z obiektami jest świat wewnętrznych obiektów. Relacja z wewnętrznymi obiektami jest obroną przed zbyt głęboką regresją (depersonalizacją). Dezintegracja funkcji psychicznych i urojenia prześladowcze
w schizofrenii są wyrazem ucieczki, przed zagrożeniem depersonalizacji, do relacji za „złymi” obiektami. Schizofrenia to obrona przez relację ze „złymi” obiektami.

 

Koncepcje humanistyczne

W tym rozumieniu patologia życia psychicznego jest raczej szczególnym wariantem rozwoju, podczas gdy w koncepcjach psychodynamicznych była regresją do wcześniejszych jego faz.

Fenomenologicznie zorientowani badacze natury schizofrenii jak Laing i Kępiński zakładali, że poznanie człowieka chorego psychicznie wymaga rekonstrukcji świata jego przeżyć. Rekonstrukcja jest jedyną metodą empatycznego rozumienia osoby chorego. Rozumienie świata choroby stawało się warunkiem koniecznym wszelkich oddziaływań terapeutycznych. Przyjęli, że objawy psychopatologiczne odnoszą się bezpośrednio do świata doświadczeń chorego. Mają w tym świecie swoje znaczenie i pełnią określone funkcje.

 

Laing

Schizofreniczny wzorzec przeżywania rzeczywistości kształtuje się w warunkach rodzinnej mistyfikacji polegającej na zaprzeczaniu, przez przyszłego pacjenta elementów „wewnętrznego ja” oraz wprowadzeniu na ich miejsce intencji lub oczekiwań innych ludzi, czy też wyobrażeń na temat tych intencji czy oczekiwań, konstytuujących tzw. „ja fałszywe”-maskę . Zdaniem tego autora doświadczenie nigdy nie wpływa bezpośrednio na „ja wewnętrzne”. Zachowania człowieka nie są prostym wyrazem „ja wewnętrznego”, pogrążonego w wyobrażeniach
i obserwacji. Bezpośrednie związki ze światem to domena „fałszywego ja”. Charakterystyki „fałszywego ja” w schizofrenii dokonuje Laing poprzez porównaniu z maską histeryka.
W histerii maska służy nie-byciu-sobą, odseparowaniu się od własnych czynów. Człowiek
z symptomami histerycznymi szuka gratyfikacji w czynach, deprecjonując jednocześnie ich znaczenie. Jego działania pozwalają mu realizację pragnień bez dopuszczania ich do świadomości. U osoby chorej na schizofrenię „ja fałszywe” nie jest instrumentem realizacji pragnień „ja wewnętrznego”. Jest narzędziem realizacji woli innych ludzi, czuje się przymuszane do ulegania ich pragnieniom, wartościom. Jako autonomiczne i częściowo poza kontrolą jest odczuwane przez chorego jako obcy byt. Konformizmowi i zniewoleniu wobec zewnętrznych czynników nie ulega cała osobowość. Rosnącej uległości maski „fałszywego ja” towarzyszy

coraz silniejsze wewnętrzne jej zaprzeczanie. Istotnym przejawem narastania uległości „fałszywego ja” jest łączący się z nią lęk. Wybuch psychozy to wg Lainga nic innego jak gwałtowne zrzucenie maski, służącej dotąd utrzymywaniu zewnętrznej, behawioralnej normalności, fasady sugerującej tzw. Dobre przystosowanie. Prawdziwe, „wewnętrzne ja” wytacza wówczas oskarżenia wobec osoby, której przez całe lata niewolniczo ulegało (np. matka, ojciec, mąż, żona). Nienawiść do osoby, której oczekiwania, przekonania, wartości stanowiły treść maski chorego na schizofrenię staje się proporcjonalna do impersonalizacji, tj. przyjęcia jej cech. Impersonalizacja zwykle obejmuje wybrane elementy zachowania osoby znaczącej, jak:

gesty, wyrażenia, sposób bycia, ale też niektóre działania. Te, jak je określa Laing „odłamki behawioralne” napełniają pacjenta przerażeniem i odrazą wobec samego siebie. Ze wzrostem nienawiści impersonalizacja przyjmuje czasem formę karykatury. Funkcją impersonalizacji jest zapobieganie pełnej identyfikacji z ową osobą, czyli utraty własnej tożsamości.

 

Kępiński

W świecie przeżyć chorych na schizofrenię dostrzegał w katastroficznych rozmiarach wszelkie cechy ludzkiej egzystencji. Uważał, że właśnie w tej chorobie przejawia się to, co swoiście ludzkie, tzn. duchowe sumienie. Zakłócenie porządku wartościującego życie spostrzegał jako zasadniczą przyczynę zaburzeń psychicznych. W schizofrenii dostrzegał katastroficzny przerost odniesienia człowieka do wartości. Zmianę systemu wartości w schizofrenii zilustrował Kępiński trawestując sentencję filozoficzną: „przede wszystkim filozofować, a potem myśleć o utrzymaniu swego istnienia”. Struktura świata przeżyć w tym ujęciu składa się z : „ja”, granicy, porządku czasowo-przestrzennego oraz hierarchii wartości. Kluczowym pojęciem koncepcji rozwoju psychicznego wg Kępińskiego jest metabolizm informacyjny. W celu prawidłowego funkcjonowania człowieka „ja” musi stale wymieniać informacje z otoczeniem. Rozpoznane przez E. Bleulera osiowe objawy schizofrenii wyjaśniał Kępiński w oparciu o te pojęcia. Autyzm jest więc przeciwstawieniem się metabolizmowi informacyjnemu, przewagą postawy „od” otoczenia. Relacja z otoczeniem nie angażuje w pełni „ja” pacjenta. Gdy brak jest autentycznej wymiany informacji z otoczeniem tworzą się informacje fikcyjne. I tak chory na schizofrenię nie

mogąc żyć w świecie rzeczywistym, zaczyna żyć w świecie urojeniowym. Następuje przebicie granicy między światem zewnętrznym, a wewnętrznym. Chory zaczyna żyć w świeci zbliżonym do marzeń sennych, jest bezsilnym obserwatorem a nie działającym podmiotem. Jest to faza owładnięcia psychozą. Świat wewnętrzny wypływa na zewnątrz i jest przeżywany jak rzeczywisty, a zewnętrzny staje się własnym światem. Następuje projekcja uczuć i ich generalizacja. Rzeczywistość społeczną pacjenta wypełniają całkiem nowe postacie, którym użyczył on własnych emocji i cech. Postacie te są „skrajnie piękne” bądź skrajnie „potworne”, co jest wyjaśniane ubóstwem kontaktów uczuciowych w okresie przed chorobowym i związanym
z tym brakiem doświadczeń w jakościowym i ilościowym różnicowaniu uczuć. Omamy
i urojenia są odzwierciedleniem przebicia granic „ja” od wewnątrz ku światu zewnętrznemu na poziomie zmysłowo-myślowym. W odwrotnym kierunku zachodzi zjawisko transytywizmu, gwałtownej internalizacji zjawisk ze świata zewnętrznego. Gwałtowność tego procesu uniemożliwia asymilację nowych treści w „ja”, co jest przyczyną poczucia obcości niektórych przeżyć.

§ Chory ma poczucie, że odsłonił się prawdziwy obraz rzeczywistości i w fazie olśnienia rozpoznaje „rzecz samą w sobie”. Najbardziej dramatyczne przerwanie granicy dotyczy tzw. aktów woli. Chory traci dowolność działania. Jego zachowania kierowane są z zewnątrz, przeżywa siebie jako automat kierowany przez „innych”.

§ Pustka schizofreniczna zdaniem Kępińskiego polega na niemożności powiedzenia „ja chcę”. Działania automatyczne stają się centralnym punktem świadomości, uniemożliwiając podjęcie najprostszych decyzji. Chory ma wrażenie, że czas stanął. Przeszłość i przyszłość wydają się być jednakowo nieokreślone. Przestrzeń nie stanowi przeszkody. To co odległe staje się bliskie,
a sprawy i obiekty bliskie nie odzwierciedlają się w przeżyciach chorego. Opisane struktury
i zjawiska chorobowe w ujęciu autora chronią pacjentów przed pogrążeniem się w chaosie. Dzięki nim też chory uwalnia się od dotychczasowych form przeżywania i zachowania, których doświadczał jako obcych. W fazie adaptacji urojenia i omamy tracą swój walor niezwykłości.

Chory przyzwyczaja się do „innego oblicza świata”. Rzeczywistość chorobowa zaczyna przeplatać się z zewnętrzną. Konsekwencją konieczności funkcjonowania w tych dwóch rzeczywistościach jest podwójna orientacja, w której przeciwstawne sobie zjawiska wzajemnie się nie wykluczają. § Fazę degradacji w przebiegu schizofrenii charakteryzuje zjawisko otępienia

uczuciowego, które Kępiński skłonny jest interpretować jako konsekwencje zbyt aktywnego leczenia i monotonnego reżimu życia szpitalnego. Schizofrenia wygasa pozostawiając po sobie ruiny i zgliszcza...

 

Koncepcja „schizofrenogennej matki” Fromm-Reichmann

Koncepcja „schizofrenogennej matki” stworzona została przez Fromm-Reichmann w wyniku obserwacji prowadzonych podczas terapii psychoanalitycznej. Stwierdzono wówczas, że pewne aspekty relacji między matką a dzieckiem mogą przeszkodzić dziecku w ukształtowaniu pełno wymiarowej osobowości. Matka całkowicie zaangażowana w życie dziecka, interweniująca
i wkraczające w nie nieustannie, nadopiekuńcza i kontrolująca, zagraża autonomicznemu
i całościowemu rozwojowi ich tożsamości. Tego rodzaju postawa matki jest często uwarunkowana jej niespełnieniem w roli kobiecej. Nadmierne zaangażowania w macierzyństwo jest więc swego rodzaju kompensacją. Jednocześnie daje ona odczuć dziecku, że bez niego jej życie nie miałoby sensu. Dzieci takich matek wyrastają w poczuciu, że ich obowiązkiem jest zapewnić matce sens życia. W ich wyobrażeniach odejście od matki oznaczałoby jej śmierć oraz ich samounicestwienie. W ten sposób właściwa wczesnemu dzieciństwu, w koncepcjach psychoanalitycznych, wiara we własną wszechmoc zostaje przeniesiona w wiek młodzieńczy. Kiedy dziecko takiej matki próbuje się od niej oddzielić często dekompensuje się poprzez objawy psychotyczne, w których jego poczucie wszechmocy wobec matki przeniesione jest w świat zewnętrzny. Proces psychicznego wydzielenia się, „indywiduacji” zostaje zakłócony. Związek matki z dzieckiem nie jest dostosowany do zmieniających się warunków rozwoju dziecka i jego potrzeb. Cykl życia rodziny ulega zahamowaniu.

 

Palo Alto: Haley, Bateson,

Jackson, Wicklund

Koncepcję zaburzenia komunikacji tzw. podwójnego wiązania, które początkowo spostrzegali jako swoiste dla rodzin pacjentów chorych na schizofrenię. Podwójne wiązanie to wariant komunikacji, w którym jedna osoba przekazuje drugiej na dwóch różnych poziomach nie pasujące do siebie informacje. Ten brak spójności zachodzi zazwyczaj między przekazem słownym, a uczuciowym. Dodatkowo „ofiara” tej komunikacyjnej pułapki jest w sytuacji emocjonalnej uniemożliwiającej jej opuszczenie relacji, jak również wyjaśnienie komunikatu. Tego rodzaju komunikaty są powtarzalnym doświadczeniem w klimacie rodzinnym „ofiary”.

Warunkują rozwój zaburzonych wzorców komunikowania się...

Zgłoś jeśli naruszono regulamin