TYSIĄC 1. Wprowadzenie W marcu 2007 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał orzeczenie w precedensowej sprawie Tysiąc v. Polska1. Po raz pierwszy Trybunał badał skargę, w której państwo odmówiło kobiecie przeprowadzenia zabiegu przerywania ciąży z przyczyn terapeutycznych. Na marginesie warto odnotować, że w ciągu ostatnich trzydziestu lat do Trybunału (a wcześniej Komisji Praw Człowieka)2kilkakrotnie wpływały wnioski, zaskarżające krajowe przepisy aborcyjne (np., Brüggemann i Scheuten v. RFN z 12 lipca 1977 r.3, X. v. Wielka Brytania z 13 maja 1980 r.4, H. v. Norwegia z 19 maja 1992 r.5, Boso v. Włochy z 5 września 2002 r.6), jednak żaden z nich nie dotyczył możliwości przerywania ciąży z przyczyn terapeutycznych. Na temat orzeczenia w sprawie Tysiąc napisano już wiele artykułów, gdyż owa sprawa wywołała burzliwą dyskusję w Polsce, i to nie tylko w środowisku prawniczym. Głos w tej sprawie zabierali również politycy, dziennikarze, działacze organizacji pozarządowych7. Dyskusja skupiała się głównie wokół problemu, czy w swoim wyroku Trybunał podejmuje się rozstrzygnięcia kwestii dopuszczalności aborcji. Celem niniejszego artykułu nie jest zabranie głosu w tej dyskusji, lecz przedstawienie stanu faktycznego omawianej sprawy oraz stanowiska, zajętego przez Trybunał. 2. Stan faktyczny Skarżąca, Alicja Tysiąc, w 2000 r. była matką dwójki dzieci i cierpiała na poważną wadę wzroku. Lekarze ostrzegali ją przed kolejną ciążą, gdyż groziła ona wylewami wewnątrz oka i odklejeniem się siatkówki, a w konsekwencji ślepotą. Kiedy okazało się, że jest w ciąży, udało się jej uzyskać od lekarzy zaświadczenie, które potwierdzało jej stan zdrowia. Lekarz położnik, do którego skarżąca trafiła ze skierowaniem na zabieg, odmówił przerwania ciąży. Skarżąca urodziła swoje trzecie dziecko w listopadzie 2000 r. Po urodzeniu dziecka kobiecie znacząco pogorszył się wzrok. Przyznano jej pierwszą grupę inwalidzką, oznaczającą w jej wypadku przeciwwskazanie do każdego wysiłku, jak również wymóg stałej pomocy ze strony osób trzecich. Po wykorzystaniu krajowych środków odwoławczych Alicja Tysiąc złożyła skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. 3. Skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Alicja Tysiąc złożyła skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, twierdząc, iż Polska naruszyła jej prawo do życia prywatnego i rodzinnego (art. 8 Konwencji8), prawo do skutecznego środka odwoławczego (art. 13 Konwencji) oraz zasadę równości (art. 14 Konwencji) przez nieprawidłowe stosowanie przepisów ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (dalej: Ustawy o planowaniu rodziny, (Dz. U. Nr 17, poz. 78 z późn. zm.). W szczególności Alicja Tysiąc skarżyła się na brak w polskim prawie środka odwoławczego od decyzji lekarzy podjętych w związku z art. 4a wspomnianej ustawy (artykuł ten wymienia warunki dopuszczalności przerwania ciąży), jak również postawiła zarzut dyskryminacji ze względu na płeć oraz niepełnosprawność. Przedstawiła także zarzut poniżającego traktowania (art. 3 Konwencji). 4. Opinie „przyjaciela sądu” Warto w tym miejscu wspomnieć o roli organizacji pozarządowych, które w postępowaniach przed Trybunałem mogą występować z interwencją jako tzw. strona trzecia (amicus curiae, czyli „przyjaciel sądu”). Poczynając od sprawy Malone v. Wielka Brytania (początek lat osiemdziesiątych), organizacje pozarządowe występujące w tej roli wywarły ważny wpływ na orzecznictwo Trybunału i w rezultacie na standardy Konwencji9. W sprawie Tysiąc zostały przedstawione cztery opinie „przyjaciela sądu” przez następujące organizacje: * Helsińską Fundację Praw Człowieka wraz z Federacją na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, * Center for Reproductive Rights z siedzibą w Nowym Jorku, * Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, * Forum Kobiet Polskich z Gdańska. Wąskie ramy niniejszego artykułu nie pozwalają na szczegółowe przedstawienie wszystkich argumentów, użytych w opiniach ww. organizacji. Zaznaczę jedynie, że argumentacja Forum Kobiet Polskich oraz Stowarzyszenia Rodzin Katolickich była głównie oparta na tezie, że Konwencja nie gwarantuje „prawa do aborcji”. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oraz Centrum for Reproductive Rights argumentowały natomiast, że w praktyce kobiety w Polsce mają poważnie ograniczony dostęp do zabiegów przerywania ciąży dozwolonych na podstawie art. 4a Ustawy o planowaniu rodziny. Ponadto, brak jasnych kryteriów oraz wątpliwości co do konstrukcji prawa do przerywania ciąży z przyczyn medycznych i genetycznych powodują, że lekarze mogą odmawiać dokonania zabiegów oraz związanych z nimi badań medycznych z obawy przed odpowiedzialnością karną. Czasami winien jest również brak wystarczającej wiedzy na temat warunków przerywania ciąży. 5. Orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Artykuł 3 (zakaz poniżającego traktowania) Konwencja w art. 3 stanowi, iż „Nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu”. Prawo gwarantowane przez art. 3 Konwencji nie może być ograniczone w żadnym przypadku i podlega bezwzględnej ochronie. Na państwo-stronę nałożony został pozytywny obowiązek zapewnienia, że nikt nie będzie poddany poniżającemu i nieludzkiemu traktowaniu10, m.in. przez uchwalenie odpowiednich środków ochrony prawnej (legal instruments) przed poniżającym i nieludzkim traktowaniem. Artykuł 3 Konwencji wymaga, aby państwa-strony podjęły kroki w celu zapewnienia każdej osobie, podlegającej ich jurysdykcji, ochrony przed takim traktowaniem, w tym także ze strony osób prywatnych11. Co prawda, Konwencja nie zawiera ścisłej definicji traktowania sprzecznego z art. 3 Konwencji. Trybunał w swoim orzecznictwie uznał natomiast, że naruszeniem art. 3 będzie takie traktowanie, które przekroczyło pewien poziom dokuczliwości (certain level of severity)12. Z natury rzeczy określenie tego poziomu jest względne i zależy od okoliczności badanej sprawy, m.in. czasu trwania poniżającego traktowania, jego fizycznych i psychologicznych skutków oraz – w niektórych sprawach – od płci, wieku i stanu zdrowia ofiary. Oznacza to, że Trybunał poddaje ocenie traktowanie ofiary w poszczególnym przypadku, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności badanej sprawy. Do Trybunału niejednokrotnie wpływały wnioski, w których skarżący twierdzili, iż naruszeniem art. 3 Konwencji jest również odmowa dostępu do odpowiedniej pomocy medycznej, lecz skargi te nie dotyczyły sytuacji kobiet ciężarnych13. Próba zastosowania tego argumentu w sytuacji odmowy dostępu do legalnego przerywania ciąży z przyczyn terapeutycznych (jak np. zagrożenie zdrowia kobiety ciężarnej) została podjęta w sprawie Tysiąc v. Polska. Skarżąca próbowała dowodzić, że w tej sytuacji została ona narażona na cierpienia, które stanowią „nieludzkie i poniżające traktowanie” w rozumieniu art. 3 Konwencji. Trybunał jednak stwierdził, że w tej sprawie nie ma potrzeby rozstrzygać, czy doszło do naruszenia art. 3 Konwencji, gdyż bardziej odpowiednim przepisem Konwencji do rozpatrzenia sprawy jest art. 8 gwarantujący prawo do poszanowania życia prywatnego. Na marginesie warto zauważyć, że kwestię, czy odmowa aborcji stanowi „poniżające i nieludzkie” traktowanie, rozstrzygnął Komitet Praw Człowieka ONZ w odniesieniu do art. 7 Paktu Praw Politycznych14. Podczas badania w listopadzie 2005 roku sprawy K.L. Huam?n v. Peru15 Komitet doszedł do wniosku, że faktyczne zmuszanie kobiety przez zbyt restrykcyjne prawo aborcyjne do donoszenia ciąży w sytuacji, gdy stwierdzono poważną wadę płodu, uniemożliwiającą życie po urodzeniu, stanowi okrutne, poniżające i nieludzkie traktowanie w rozumieniu art. 7 Paktu, ponieważ naraża kobietę na psychiczne cierpienie. Artykuł 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego) Trybunał podkreślił, że sprawa odnosi się do kwestii poszanowania życia prywatnego, gdyż ciąża oraz związane z nią okoliczności są blisko związane z życiem prywatnym kobiety – stanowią o jej integralności fizycznej oraz psychologicznej. Jednocześnie zastrzegł, że zgodnie z art. 8 Konwencji państwo ma nie tylko obowiązek powstrzymania się od ingerencji w gwarantowane przez ten artykuł prawa (tzw. negatywny obowiązek), lecz także obowiązek podjęcia odpowiednich kroków w celu zapewnienia skutecznej ochrony ww. praw (tzw. pozytywny obowiązek). Przy czym, zgodnie z opinią Trybunału, w ramach dopełnienia tego pozytywnego obowiązku państwo powinno podjąć odpowiednie kroki nie tylko w celu ochrony życia prywatnego w relacjach typu „jednostka – państwo”, lecz również typu „jednostka – jednostka”16. W tym miejscu warto wspomnieć, że przez lata działalności Trybunał opracował kilka podstawowych zasad opartych na strukturze art. 8 Konwencji, w tym zasadę państwa prawa. Zgodnie z tą zasadą prawo krajowe powinno zawierać efektywne środki, chroniące prawa jednostki przed nieuzasadnioną ingerencją ze strony władz państwowych. W kontekście przepisów, regulujących warunki dopuszczalności przerywania ciąży oznacza to, że jeżeli ustawodawca krajowy decyduje się na wprowadzenie możliwości dokonania zabiegów przerywania ciąży w pewnych okolicznościach, to – zgodnie z zasadą państwa prawa – nie wolno mu kształtować procedur prawnych w taki sposób, żeby w istocie ograniczały taką możliwość. Ponadto państwo powinno zapewnić istnienie niezależnego organu, który po wysłuchaniu kobiety w ciąży może wydawać pisemne, uzasadnione decyzje o odmowie przeprowadzenia zabiegu (lub zgodzie) na mocy ustawowych przesłanek. Co więcej, procedura postępowania przed takim organem powinna być szybka, tak aby umożliwić podjęcie decyzji przed upływem okresu, kiedy przerywanie ciąży stanie się już niemożliwe, lub też aby ograniczyć dalsze pogarszanie się stanu zdrowia kobiety. Trybunał zauważył, że w sprawie Tysiąc nie było sporu co do faktu, iż skarżąca cierpiała na chorobę skutkującą poważną wadą wzroku. Powtórzył przy tym reprezentowaną w swoim wcześniejszym orzecznictwie tezę, że jego rolą nie jest zastępowanie osądu lekarskiego co do powagi stanu skarżącej17. Trybunał również nie rozstrzygał kwestii, czy stan ciężarnej uzasadniał dokonanie zabiegu przerywania ciąży. Zaznaczył jedynie, że obawy skarżącej, iż jej ciąża oraz poród mogą doprowadzić do pogorszenia się wzroku, nie były irracjonalne. Były one uzasadnione uzyskanymi przez skarżącą opiniami lekarskimi oraz jej dotychczasową historią choroby. Powołując się na oficjalne oświadczenia polskiego rządu (m.in. w odpowiedzi na uwagi końcowe Komitetu Praw Człowieka ONZ dotyczące sprawozdań Polski), Trybunał zwrócił uwagę na fakt, że w Polsce istnieje problem z dostępem do zabiegów przerywania ciąży ze względów terapeutycznych, m.in. z uwagi na groźbę odpowiedzialności karnej oraz niejasne procedury dotyczące sytuacji, kiedy lekarz może odmówić dokonania ww. zabiegów. Trybunał zbadał istniejące w Polsce procedury dotyczące uzyskania zgody na dokonanie zabiegu przerywania ciąży ze względów terapeutycznych. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 1997 r.18 wspomniane procedury są względnie proste: dla dokonania zabiegu przerywania ciąży z przyczyn terapeutycznych wystarczy uzyskać dwie zgodne ze sobą opinie specjalistów innych, niż lekarz, który może dokonać zabiegu. Procedura taka pozwala na podejmowanie wymaganych kroków szybko i nie różni się istotnie od rozwiązań przyjętych w niektórych innych państwach-stronach Konwencji. Wspomniane procedury nie uwzględniają jednak sytuacji, w której istnieje spór między ciężarną a jej lekarzami oraz między samymi lekarzami. Nie przewidują żadnych środków prawnych pozwalających na rozstrzygnięcie takich kontrowersji19 i w związku z tym nie mogą być uznane za efektywne w rozumieniu wymogów Konwencji. Zdaniem Trybunału, obecnie obowiązujące procedury mogłyby funkcjonować poprawnie, ale tylko pod warunkiem, że w Polsce nie toczyłby się poważny spór co do dopuszczalności zabiegów przerywania ciąży, a lekarze nie obawialiby się podejmowania takich zabiegów. Tak jednak nie jest, i dlatego państwo musi zapewnić dodatkowe mechanizmy proceduralne. W przypadku Alicji Tysiąc brak tych mechanizmów oraz wynikająca z tego sytuacja powodowały u niej stan przedłużającej się niepewności, stres oraz niepokój, wywołany ewentualnymi negatywnymi konsekwencjami dla jej zdrowia oraz ciąży. Trybunał zauważył także, że możliwość dochodzenia odszkodowania przez skarżącą po urodzeniu dziecka nie stanowi skutecznego środka odwoławczego, gdyż przysługuje już po fakcie urodzenia się dziecka. Podobnie ewentualne postępowanie przeciwko lekarzowi jest środkiem nieskutecznym, bo może być wszczęte post factum. W związku z powyższym, Trybunał stwierdził naruszenie Konwencji, uznając, że Polska nie wypełniła pozytywnych obowiązków dotyczących efektywnego poszanowania życia prywatnego. Artykuł 13 oraz 14 Konwencji Ze względu na stwierdzenie naruszenia art. 8 Konwencji Trybunał uznał, że nie ma konieczności rozstrzygać, czy doszło do naruszenia jej art. 13 (prawo do skutecznego środka odwoławczego) oraz art. 14 (zakaz dyskryminacji). 6. Podsumowanie Podsumowując, należy stwierdzić, że Trybunał badał sprawę Tysiąc wyłącznie z punktu widzenia ciążących na Polsce obowiązków. Trybunał uznał bowiem, że skoro w Polsce obowiązuje ustawa dopuszczająca w pewnych okolicznościach przerywanie ciąży, powinny również zostać stworzone procedury zapewniające, że przepisy tej ustawy będą wykonywane. Stanowi to gwarancję, iż prawa zapewnione w Konwencji będą efektywne, a nie iluzoryczne. Brak ww. procedur w prawie krajowym może oznaczać, że państwo-strona odmawia wypełnienia swoich obowiązków, przewidzianych w Konwencji.
BrS