Beata Traczyk
ZAGROŻENIA PŁYNĄCE Z INSEMINACJI
Zagrożeniami, które niesie za sobą inseminacja, są przede wszystkim choroby, płynące z zakażenia nasienia, które nastąpić może gdy:
- dawca nie jest w pełni zdrowy
- warunki przechowywania nasienia pozostawiają wiele do życzenia
- pobieranie nasienia nie odbywa się w sposób prawidłowy
Do chorób przenoszonych poprzez inseminację należą między innymi: pryszczyca, księgosusz, gruźlica, bruceloza, mykoplazmoza, leptospiroza, choroba mętwikowi, choroba rzęsistkowa, , zakaźne zapalenie nosa i tchawicy/otręt, zakaźne zapalenie nosa i tchawicy/otręt
Następstwem tych chorób są wysoce niekorzystne dla hodowli zwierząt zjawiska, takie jak kulawizny, niewydolność narządów wewnętrznych, ślepota, ronienia, zatrzymanie łożyska, niemożność krycia, zaburzenia płodności, rodzenie słabego potomstwa, ropomacicze, obniżona mleczność a nawet konieczność uboju.
Oto zestawienie prezentujące prawdopodobieństwo przenoszenia się tych chorób poprzez inseminację – im więcej plusików, tym większe ryzyko.
Choroba Stopień zagrożenia
IBR/IPV +++
Pryszczyca +++
Księgosusz +++
BVD/MD +++
Choroba rzęsistkowa +++
Choroba mętwikowa +++
Bruceloza ++
Gruźlica ++
Leptospiroza ++
Mykoplazmoza ++
Białaczka 0
BSE i inne 0
Nie tylko materiał genetyczny stwarza zagrożenie chorobami – mogą być one przeniesione także przez nieodpowiednio wyjałowione narzędzia – na przykład wziernik do inseminacji używany przy metodzie inseminacji pod kontrolą wzroku.
Ponadto inseminacja zwiększa ryzyko inbredu, a więc chowu wsobnego, czyli krzyżowania się blisko spokrewnionych osobników, co jest zjawiskiem bardzo negatywnym. Prowadzi ono do zmniejszenia się żywotności młodych osobników, a co za tym idzie – spadku różnorodności genetycznej zwierząt. Negatywne cechy dziedziczne występują znacznie częściej w chowie wsobnym niż w hodowli bez stosowania pokrewieństwa. Inbred nie powoduje wzrostu cech negatywnych, lecz wyraźniej niż chów obcy ujawnia negatywne cechy przodków. Kolejnym ryzykiem hodowli jest depresja hodowlana w wyniku inbredu, która bezpośrednio powoduje zmniejszenie płodności, zmniejszoną witalność, zmniejszoną odporność na choroby, wydelikacenie fenotypu (coraz cieńsze, słabsze kości, także czaszki) oraz ogólne osłabienie odporności psychicznej. Recesywne mutacje, takie jak np. nowotwory, mają większe szanse się ujawnić.
Dodatkowo, według osób stosujących metodę inseminacji, brak knura w gospodarstwie nie do końca wpływa korzystnie na samice - jeżeli lochy nie mają z nim kontaktu to ruje mogą być mniej wyraźne, oraz częściej mogą zdarzać się powtórki inseminacji a także zmniejszenie liczby prosiąt w miocie. [informacja oparta na wypowiedzi członka forum Agrofoto.pl].
W naturze zwierzętami kieruje instynkt, samiec wyczuwa, kiedy samica jest gotowa do zapłodnienia . Gdy rolnik decyduje się na metodę inseminacji, na nim spoczywa wykrycie odpowiedniego do inseminacji momentu, na pewno jest to więc metoda wymagająca włożenia znacznie więcej wysiłku przez człowieka niż podczas naturalnego rozpłodu. Niedostateczna uwaga dokonującego zabiegu inseminacji ma swój rezultat w braku oczekiwanych efektów a zatem w zmniejszeniu liczby urodzeń. Poza tym nieodpowiednie używanie narzędzi do inseminacji, takich jak pipeta czy pistolet inseminacyjny, bez zachowania daleko posuniętej ostrożności, mogą uszkodzić drogi rodne. Ponadto podczas stosowania metody bez kontroli – kiedy w pochwie znajdują się uchyłki, stwarza to niebezpieczeństwo perforacji ścian pochwy.
maciekn45