Balzac Honoré de - Małe niedole pożycia małżeńskiego.pdf

(782 KB) Pobierz
929542401.001.png
Ta lektura , podobnie jak tysiące innych, jest dostępna on-line na stronie
Utwór opracowany został w ramach projektu Wolne Lektury przez fun-
HONORÉ BALZAC
Małe niedole pożycia małżeńskiego
ł.  -żń
 ł
Książeczka nosząca tytuł Małe niedole pożycia małżeńskiego ukazała się w roku , za-
tem w piętnaście lat przeszło po napisaniu głośnej iologii małżeńsa ¹. Oba te dzieła
w zestawieniu z sobą stanowią bardzo ciekawe zjawisko literackie, w jaki sposób jeden
i ten sam temat zarysowuje się w wyobraźni pisarza w innym oświetleniu i w innej epoce
jego twórczej ewolucji. Książka zatytułowana na wpół żartobliwie przez autora iologi
jest w istocie prawdziwą filozofią wewnętrznych dziejów małżeństwa; jest bystrą i śmiałą
analizą owej wielkiej linii, po jakiej przebiega życie uczuciowe dwojga istot skutych ze so-
bą nierozerwalnym węzłem. W mózgu młodego pisarza idee, espi ², kipią tu po prostu;
każde zjawisko, każde najdrobniejsze spostrzeżenie otwiera mu nieskończone perspek-
tywy, najbłahszy szczegół wiąże się tysiącem nici z najgłębszą treścią duchowego życia
człowieka. W dziele tym mieści się tyleż najprzedniejszego żartu, ile jest w nim również
tęgiej i nieustraszonej myśli.
W inny, bardziej miniaturowy światek przenoszą nas Małe niedole . Autor z rozmy-
słem pozostawia tu zupełnie na boku wielki, zasadniczy problem małżeństwa, owo być
albo nie być, które wyzierało ku nam z każdej stronicy iologii ; tutaj wchodzimy wraz
z nim w powszednie życie dwojga małżonków, patrzymy na owo codzienne tarcie i po-
trącanie się dwojga jednostek i dwóch charakterów mniej lub więcej niedobranych, aż
wreszcie, w diabelsko optymistycznym omena , widzimy, jak wszystko na świecie
się w końcu układa, w taki lub inny sposób, ku ogólnej pomyślności. Para małżonków,
Adolf i Karolina, stanowią niejako syntetyczne typy męża i żony, przybierające kolejno,
stosownie do zapotrzebowania autora, rozmaite odcienie indywidualne; podobnież i inne
postacie, przewijające się kolejno w tej prawdziwej comedia delae ³ małżeństwa. Układ
i styl dzieła noszą również cechę innej, nie tak bujnej może, lecz na wskróś dojrzałej epoki
twórczości autora. Żadnych analiz, żadnych filozoficznych dygresji, w które — i jak prze-
pyszne! — obfitowała iologia małżeńsa ; tu mamy szereg małych scenek, kreślonych
jakby wprost z natury ręką wytrawnego mistrza z niewysłowioną precyzją i okrucień-
stwem. Dziwnym zbiegiem okoliczności dwie książki zawierające najwięcej sarkazmów,
lecz i najwięcej głębokich myśli na temat małżeństwa zawdzięcza literatura pisarzowi,
któremu samemu, zaledwie na schyłku jego lat męskich, na kilka miesięcy przed śmier-
cią, dane było zawrzeć dozgonne związki z od dawna upragnioną istotą.
¹ iologia małżeńsa — pierwszy utwór cyklu omedia lka Honoré de Balzaca z  r.
² espi (.) — myśl, dowcip, zdolność, duch.
³ comedia delae (z wł. commedia dellae ) — komedia ludowa powstała na terenie Włoch w XVI w.;
operowała szablonowymi typami postaci poważnych i komicznych, takimi jak Pierrot, Kolombina, Arlekin,
Dottore (Doktor), Capitano (Kapitan), Pantalone, Poliszynel.
929542401.002.png 929542401.003.png
 
CZĘŚĆ PIERWSZA
,  ż  ł 
łżń
Pewnego dnia, przyjaciel mówi ci o młodej osobie:
Swaty
„Z zacnej rodziny, dobrze wychowana, ładna i — trzysta tysięcy anków gotówką”.
Marzyłeś zawsze o spotkaniu istoty tak doskonałej.
Zazwyczaj wszystkie przypadkowe spotkania są z góry ułożone. Nawiązujesz rozmowę
z zachwycającą istotą, która okazuje niezmierną lękliwość
TY: Śliczna zabawa, nieprawdaż?
ONA: Och, tak…
Zostałeś dopuszczony do starania się o młodą osobę.
TEŚCIOWA (do przyszłego zięcia): Nie uwierzyłby pan, jak bardzo to drogie maleń-
stwo umie się przywiązać.
Jednakże między dwoma rodzinami zachodzą trudności z powodu kwestii majątko-
wych.
TWÓJ OJCIEC (do teściowej): Moja droga pani, nasza posiadłość warta jest pięćset
tysięcy anków!…
TWOJA PRZYSZŁA TEŚCIOWA: A nasz dom, mój szanowny panie, ma dwa on-
Małżeństwo
ty.
Wreszcie, po długich sporach, dwaj obrzydliwi rejenci, jeden cienki, drugi gruby,
doprowadzają do skutku kontrakt małżeński.
Następnie obie rodziny uważają za niezbędne zapędzić cię do kancelarii mera⁴, do
kościoła, zanim ułożą cię na spoczynek z młodą oblubienicą, która stroi grymasy.
A potem!… Potem przebywasz rozmaite nieprzewidziane małe niedole, jak na przy-
kład:
.  
Czy to jest duża, czy mała niedola? Nie wiem; jest duża dla twego zięcia lub synowej, jest
bardzo mała dla ciebie.
— Mała! Łatwo to mówić; ale dziecko kosztuje wcale nie mało! — zawoła na to
małżonek po dziesięćkroć szczęśliwy, który gotuje się właśnie do ochrzczenia swego je-
denastego, zwanego osanim maleńsem : słówko, za pomocą którego kobiety umieją
nadużywać dobrej wiary swoich rodzin.
Cóż to za niedola? Zapytasz. Otóż ta niedola, jak większość małych niedoli małżeń-
skich, może być dla kogoś wydarzeniem nader szczęśliwym.
Właśnie minęło cztery miesiące, jak wydałeś za mąż swoją córkę, którą nazwiemy
Mąż, Córka
słodkim imieniem aoliny , aby z niej uczynić klasyczny typ wszystkich małżonek. Ka-
rolina jest, rozumie się, czarującą młodą osobą, zaś człowiek, którego znalazłeś dla niej
za męża, jest:
Albo wziętym adwokatem, albo kapitanem drugiej klasy, albo pomocnikiem inżynie-
ra, albo zastępcą sędziego, albo wreszcie młodym wice-hrabią. Ale najprawdopodobniej
jest on tym ideałem, do którego wzdychają wszystkie rodziny obdarzone praktycznym
rozsądkiem: jedynym synem bogatego właściciela ziemskiego! (patrz edmoa ).
Feniksa⁵ tego, jakikolwiek by był jego wiek, kolor włosów i stanowisko w świecie,
nazwiemy odtąd dolem .
Adwokat, kapitan, inżynier, sędzia, słowem zięć, Adolf i jego rodzina biorą w osobie
panny Karoliny pod rozwagę:
. Pannę Karolinę;
. jedyną córkę twoją i twojej żony.
Tutaj zmuszeni jesteśmy żądać, jak w parlamencie, rozróżnienia:
me (. a. łac. maio : większy) — przewodniczący rady miejskiej lub gminnej we Francji.
eniks — mit. ptak, symbol Słońca i odradzania się życia.
   Małe niedole pożycia małżeńskiego
a) twojej żony:
Twoja żona ma otrzymać spadek po swoim macierzystym wuju, starym podagryku⁶,
którego zawija, pielęgnuje, pieści i opatula; nie licząc majątku, jaki przypadnie jej po ojcu.
Karolina ubóstwiała zawsze swego wuja, wuja, który ją huśtał niegdyś na kolanach, wuja,
który…. wuja, którego… słowem, wuja… po którym spadek można obliczyć na dwieście
tysięcy anków.
Żona twoja jest osobą dobrze zakonserwowaną, której wiek jednakże był przedmiotem
głębokich roztrząsań i długiego śledztwa ze strony patriarchów rodziny twojego zięcia.
Po długich kołowaniach, obie teściowe zwierzyły sobie wreszcie swoje drobne sekrety
dojrzałych kobiet.
— A droga pani, jakże?…
— Ja, Bogu dzięki, jestem już wolna od tego; a pani?
— Spodziewam się! — odparła twoja żona.
— Możesz poślubić Karolinę — rzekła matka Adolfa do twego przyszłego zięcia. —
Karolina będzie jedyną spadkobierczynią swojej matki, swojego ojca i swego wuja.
b) ciebie samego:
Ciebie, który cieszysz się jeszcze posiadaniem swego macierzystego dziadka, zacnego
Dziedzictwo, Pieniądz,
Starość
staruszka; spadek po nim nie ulega żadnej wątpliwości, ponieważ staruszek jest zdziecin-
niały i tym samym niezdolny do rozporządzenia swoim majątkiem.
Ciebie, który, będąc zresztą bardzo sympatycznym człowiekiem, pędziłeś za czasów
swej młodości życie dość wesołe; zresztą masz lat pięćdziesiąt dziewięć, a głowę twoją
można by wziąć za kolano, wychylające się z obramienia siwej peruki.
. Posag trzystu tysięcy anków!…
. Jedyną siostrę Karoliny, dziewczynkę dwunastoletnią, niedołężną i chorowitą i która
nie zapowiada, aby miała długo błąkać się po świecie.
. Osobisty majątek twój, jako teścia, wynoszący dwadzieścia tysięcy anków rocznej
renty, które zaokrąglą się niebawem wiadomą sukcesyjką⁷.
. Majątek twojej żony, który ma również wzrosnąć o dwa spadki: po wuju i po
dziadku.
Trzy sukcesje i oszczędności —   .
Twój majątek —   .
Majątek twojej żony — .  .
Razem —    . nieulegających żadnej wątpliwości.
Oto autopsja wszystkich tych świetnych małżeństw, wiodących za sobą orszaki tań-
Wesele, Ślub
Interes
czące i najadające się, w białych rękawiczkach, ukwieconych butonierkach, bukietach
kwiatu pomarańczowego, welonach, liberiach⁸, powozach i karetach, wędrujące z kance-
larii do kościoła, z kościoła na ucztę weselną, z uczty na bal, z balu do komnaty małżeń-
skiej, przy dźwiękach orkiestry i wśród tradycjonalnych żarcików rzucanych przez pod-
starzałych dandysów⁹. Oto mamy szkielet kryjący się pod powłoką najgorętszych upojeń
miłości.
Krewni poczuwają się do obowiązku wtrącenia swojego słówka o tym małżeństwie.
Ze strony pana młodego:
— Adolf zrobił dobry interes.
Ze strony panny młodej:
— Karolina doskonale idzie za mąż. Adolf jest jedynakiem i pe cy pnie będzie
miał sześćdziesiąt tysięcy rocznej renty.
Pewnego pięknego dnia, szczęśliwy sędzia, szczęśliwy inżynier, szczęśliwy kapitan lub
szczęśliwy adwokat, wreszcie szczęśliwy jedyny spadkobierca bogatego właściciela, słowem
Adolf, zjawia się u ciebie na obiad w towarzystwie swojej rodziny.
Twoja córka Karolina jest niezmiernie dumna z lekkiego wypuklenia, jakie zdradza jej
Kobieta, Matka, Dziecko,
Ciało
podaga (med.) — stan chorobowy stawów palucha stopy; podagyk : osoba cierpiąca na podagrę.
skcesa — następstwo prawne, w wyniku którego zbywca przenosi swoje prawa na nabywcę np. spadek,
spuścizna; tu forma zdr.: sukcesyjka;
lieia (daw.) — uniform służby, początkowo królewskiej lub magnackiej.
dandys — mężczyzna przesadnie zwracający uwagę na strój i formy towarzyskie.
   Małe niedole pożycia małżeńskiego
kibić od niejakiego czasu. Wszystkie kobiety, w okresie pierwszej brzemienności, roz-
wijają w tym kierunku pełną niewinności kokieterię. Podobne żołnierzowi strojącemu
się do pierwszej bitwy, lubią one podkreślać swą bladość, swoje cierpienia; podnoszą się
z krzesła w pewien charakterystyczny sposób i stawiają kroki z najmilszą w świecie afek-
tacją. Same jeszcze jak kwiaty, już owoc noszą w swym łonie; toteż zawczasu przyoblekają
się w sztuczną powagę przyszłego macierzyństwa. Wszystkie te kokieterie są nader za-
chwycające… za pierwszym razem.
Twoja żona, która została teściową Adolfa, zakuwa się w jak najszczelniejsze gorse-
Kobieta, Mężczyzna, Seks,
Dziecko, Ciąża
ty. To, co u jej córki budzi wesoły śmiech radości, ją doprowadza do płaczu; wówczas
gdy Karolina popisuje się swoim szczęściem, ona stara się ukryć swoje jak najstaranniej.
Jednakże po obiedzie przenikliwe oko współteściowej odgadło piekielną rzeczywistość.
Twoja żona jest w odmiennym stanie! Nowina wybucha wreszcie i twój najstarszy
szkolny przyjaciel mówi ci ze śmiechem: „Ho, ho, cóżeś ty znowu zmalował!”…
Masz jeszcze nadzieję w konsylium lekarskim¹⁰, które ma się odbyć nazajutrz. Ty,
człowiek z sercem, dochodzisz do tego, iż, rumieniąc się sam przed sobą, żywisz nadzieję
puchliny wodnej¹¹; ale lekarze potwierdzają zapowiedź osaniego maleńsa !
Niejeden płochliwy mąż chroni się wówczas na wieś lub doprowadza do skutku od
dawna zamierzoną podróż po Włoszech. Słowem, dziwne zamieszanie panuje w twoim
domu; oboje, ty i twoja żona, znaleźliście się nagle w nader fałszywym położeniu.
— Jak to! Ty się nie wstydzisz, ty stary lamparcie?… — woła do ciebie spotkany na
bulwarze przyjaciel.
— Pokaż to samo, jeżeli potrafisz! — odpowiadasz z wściekłością.
— Jak to! W dniu, w którym twoja córka!… Ależ to niemoralne! I do tego stara
kobieta? To prawdziwe kalectwo!
— Ograbili nas jak w ciemnym lesie! — mówi rodzina twojego zięcia.
Jak w ciemnym lesie! Uprzejme porównanie dla teściowej. Rodzina twego zięcia po-
Kaleka, Narodziny, Dziecko
ciesza się nadzieją, że to dziecko, które przecina na troje widoki majątkowe, urodzi się,
jak wszystkie dzieci starców, kalekie, skrofuliczne¹², wątłe. Czy w ogóle będzie zdolne do
życia?
Rodzina ta oczekuje rozwiązania twojej żony z tym samym niepokojem, jaki poruszał
domem Orleanów podczas ciąży księżnej de Berri: druga córka zapewniała tron młodszej
linii bez uciążliwych warunków Dni Lipcowych; Henryk V zagarniał koronę. Odtąd dom
Orleanów zmuszony był stawić swe losy na hazard gry: wypadki rozstrzygnęły partię na
jego korzyść.
Matka i córka urodziły jedna w dziewięć dni po drugiej.
Pierwsze dziecko Karoliny jest to wątła i blada dziewczynka nierokująca nadziei życia.
Ostatnie dziecko matki jest przepysznym chłopakiem, ważącym dwanaście funtów¹³,
który ma dwa zęby i wspaniałe włosy.
Przez szesnaście lat marzyłeś o synu. Ta niedola małżeńska jest jedyną, która napełnia
Kobieta, Matka, Syn
cię szaloną radością. Przy tym żona twoja, odmłodzona, znajduje w tym macierzyństwie
to, co można nazwać laem Macina ¹⁴ dla kobiet: sama karmi, ma pokarm! Cera jej
nabrała świeżości, jest biała i różowa.
W czterdziestym drugim roku przybiera pozy młodej kobiety, kupuje małe poń-
czoszki, przechadza się w towarzystwie niańki, hauje koszulki, stroi czepeczki, poucza
swoją córkę swoim własnym przykładem; jest czarująca, jest szczęśliwa. A przecież jest
to niedola, mała dla ciebie, duża dla twego zięcia. Niedola ta jest dwupłciowa; dotyka
ona zarówno ciebie, jak i twoją żonę. Z drugiej strony jednak w podobnych wypadkach
ojcostwo twoje napełnia cię tym większą dumą, iż jest zupełnie niewątpliwe; tak, mój
drogi panie!
¹⁰ konsylim lekaskie (z łac. consilim ) — narada lekarzy przeprowadzana np. w celu rozpoznania choroby
i ustalenia sposobu leczenia.
¹¹ pclina odna (med.) — historyczne sformułowanie medyczne odnoszące się do gromadzenia nadmiernej
ilości płynu w tkankach.
¹² skoloa (med.) — przewlekła gruźlica szyjnych węzłów chłonnych; tu forma przym.: skolicny .
¹³ n — jednostka wagi, równa zwykle w krajach anglosaskich ok. , kg; tu: raczej stosowany we Francji
lie selle , równy , kg.
¹⁴ lao Macina — wg. włoskiej tradycji  listopada to dodatkowy jeden dzień lata otrzymywany od Boga
w zamian za połowę płaszcza ofiarowanego ubogiemu; tu: przedłużona młodość, uroda kobiety.
   Małe niedole pożycia małżeńskiego
Zgłoś jeśli naruszono regulamin