Primeras Rd 1 - 11.rtf

(1547 KB) Pobierz
Arwin Mundzak

\bookfoldsheets16Primeras

 

 

 

 

 

 

PrimeriaPrimeras

 

 

 

 

 

2008


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© by Wydawnictwo Primeras2008 r


1.     Od Autora

 

Wiem, że kiedy sięgniecie po tę książ, będziecie chcieli na podstawie kilku wyrywkowych akapitów, wyrobić sobie o niej opinię. Postaram sięatwić Wam to zadanie, donosząc już na wstępie o czym zamierzam pisać, a o czym nie.

Książka ta przeniesie Was w świat fantastyki. Staram się jednak tak bardzo ją uprawdopodobnić, że często będziecie się zastanawiali - prawda to czy fikcja literacka. Kreuję świat konsekwentnie i obrazowo. Postaci w tej książce są wyraziste, reprezentują całą gamę charakterów i osobowości, sądzę, że wiele z nich zdołacie polubić. Książka jest o odwadze, odpowiedzialności, uczciwości.

Nie znajdziecie w tej książce baśniowych stworów ani czarnej magii. Jeżeli jesteście miłnikami włnie takiej literatury, odłóżcie tę książ na pół.

Nie napisałem ani linijki tylko po to aby cokolwiek napisać i aby powstała ta książka. Przeciwnie, nie spisałem ani części z tego, co mam jeszcze w głowie i co pragnąłbym Ci opowiedzieć Drogi Czytelniku. Na pewno zrobię to w kolejnych tytułach.

Cała kanwa opowieści, zasadza się na pewnym przesłaniu, podporządkowana jest logice i być może po przeczytaniu powieści w całci, najdą Was, Drodzy Moi, filozoficzne refleksje.

Zapewniam, że w książce bardzo wiele się dzieje, bohaterowie różnych cywilizacji, są niejako splątani własnymi losami, rozwiązują nierzadko problemy życia i śmierci nie tylko jednostek, ale całych społeczeństw. Jest tu teżtek kryminalny. Nie ma ideału absolutnego, możemy się zawieść nawet na tych, których uważamy za „kryształowo” uczciwych.

Krótko mówiąc, jestem przekonany, że znajdziecie tu dużo fantastyki, przygody, ale też trochę dobrze wytłumaczonej wiedzy przyrodniczej a także przeróżne dysputy filozoficzne i etyczne.

Zastosowałem w mojej książce rzecz rzadką, dla tego typu literatury przypisy. Są one przeznaczone dla dociekliwego czytelnika, w celu objaśnienia niektórych wymyślonych przeze mnie pojęć, poprzez wskazanie analogii do opisów i definicji naukowych, które mnie zainspirowały. Proszę jednak o „przymrużenie oka” na to i proszę pamiętać, że w książce jest to wyłącznie fikcja literacka.

Od Ciebie, Szanowny Czytelniku,dzie zależo, na czym i na ile się skupisz. Może też, przeczytasz tę książ, jak to mówią, „od deski do deski” i również, to co pragnąłem zawrzeć między tak zwanymi „wierszami. Uwierz mi, wtedy moja satysfakcja będzie pełna.

Życzę przyjemnej lektury

Autor


2.     Prolog

 

Przy staromodnej szachownicy, z poustawianymi, przepięknie wyrzeźbionymi drewnianymi figurami, głęboko zagłębiony w przepaścistym fotelu siedzi stary człowiek pogrążony w myślach. Jego starość nie ma jednak nic wspólnego z wyglądem, który odpowiada raczej zadbanemu czterdziestolatkowi. Sędziwy wiek naszego bohatera wynika z przeżytych lat i nabytego doświadczenia życiowego oraz wiedzy. Jest to niezwykły człowiek, podobnie jak wszyscy mieszkańcy planety na której mieszka, planety zwanej PrimeriaPrimeras. Wszyscy mieszkańcy tej planety nie są zwykłymi ludźmi. Nie można bez narażenia się na nieścisłość, powiedzieć jak wyglądają Amon, Keebos czy Alik, główni bohaterowie mojej opowieści. Zmieniają oni swoje ciała jak w naszym Świecie zwykło się zmieniać samochody. Wieku nie można więc oceniać po wyglądzie.

Teraz Stary Cowiek mierzy oko stu osiemdziesięciu centymetrów wzrostu, jest szczupłej budowy, waży oko siedemdziesięciu kilogramów. Twarz ma pociąą, starannie wygoloną, włosy ciemno-blond, krótkie, z nitkami siwizny, nos prosty, oczy szare, w chwilach emocji niebieskie, chabrowe. Jest ubrany w luźny, ale elegancki strój, znakomicie nadający się do uprawiania joggingu, wygodny też do przesiadywania w domowym zaciszu.

Człowiek ten siedzi teraz przy rozpoczętej partii, kierując na nią spojrzenie swych szarych oczu. Myślami jest jednak zupełnie gdzie indziej. owę zaprzątają mu myśli wywołane przez niepokojące materiały przygotowane na obrady Rady Naczelnej Organizacji Form Życia”. Nie przejmował się samym posiedzeniem Rady. Była to zwykła formalność. Nie należo się spodziewać zażartych polemik, kłótni, emocji. Forum to zbierano tylko po to, aby powiadomić Radę o ważnych działaniach Instytucji państwowych, i odnotować stanowiska poszczególnych uczestników do aktualnych wydarzeń. W tym miesiącu Radzie przewodniczy Profesor MoizeMoize. To on przygotował, a raczej wyselekcjonował materiały, które tak zaabsorbowały myśli Profesora Keebosa, również conka tej Rady. Obszerne materiały były przygotowywane przez poszczególne jednostki i instytuty państwowe, a następnie przekazywane, regularnie co miesiąc, do Rady Naczelnej Organizacji Form Życia”. To był statutowy obowiązek tych jednostek. Aktualnie przewodniczący Radzie Członek, zapoznawał się z nimi i typował do omawiania na posiedzeniu jedynie te, które uznawał za waż...

Zgłoś jeśli naruszono regulamin