Intellectus fidei.pdf
(
193 KB
)
Pobierz
INTELECTUS FIDEI – rozumienie wiary; proces wyjaśniania wiary;
INTELLECTUS FIDEI
– rozumienie wiary; proces wyjaśniania wiary;
ustalanie sensu prawdy objawionej w Kościele.
Niemal od początku istnienia chrześcijaństwa zachodziła potrzeba
objaśniania danych objawienia Bożego przez rozum posługujący się filozofią,
by dojść do rozumienia tego, co zostało przyjęte przez wiarę; wyraził to
Boecjusz swoją dewizą: „fidem, si poteris, rationemque coniunge” („wiarę,
jeśli możesz, powiąż z rozumem”). Wzór racjonalnego uznawania wiary
objawionej stanowiły dociekania filozoficzne i teologiczne św. Augustyna z
Hippony. Szczególny akcent na rozumienie wiary i jej systemowo-szkolne
wyjaśnienie położył ojciec scholastyki – św. Anzelm z Canterbury: „sicut
rectus ordo exigit ut profunda christianae fidei credamus, priusquam ea
praesumamus ratione discutere, negligentia mihi videtur, si, postquam
confirmati sumus in fide, non studemus quod credimus intelligere” –
Cur Deus
homo
? (PL 158, 362: „Tak jak właściwy porządek wymaga, abyśmy
niezgłębione prawdy wiary chrześcijańskiej przyjęli wiarą, zanim ośmielimy
się je roztrząsać za pomocą rozumu, tak też wydaje mi się niedbalstwem,
gdybyśmy, raz utwierdzeni w wierze, nie usiłowali zrozumieć tego, w co
wierzymy”).
Scholastyka średniowieczna jest wyrazem dążenia do zrozumienia wiary
przez największych myślicieli, takich jak św. Bonawentura, św. Tomasz z
Akwinu, bł. Jan Duns Szkot. Szczególnie doniosłe i trwałe są dociekania
Akwinaty nad zrozumieniem wiary przekazanej w pismach ST i NT.
R
ECEPCJA
I
INTERPRETACJA
OBJAWIENIA
BIBLIJNEGO
.
Pismo Święte to przekaz
objawienia danego człowiekowi przez Boga za pośrednictwem tzw. proroczego
poznania. Naturę tego poznania analizował w swych pismach, zwł. w
Sumie
teologicznej
Tomasz z Akwinu. Skoro poznanie prorockie dotyczy Boga i
spraw Boskich, mających na względzie człowieka i jego zbawienie, to rodzi się
pytanie, czy poznanie to nie dokonuje się dzięki oglądowi Boskiej istoty?
Odpowiedź Tomasza jest następująca: „Proroctwo dotyczy Boskiego poznania
jako istniejącego w oddali. Stąd o prorokach jest powiedziane w Liście do
Hebrajczyków, iż byli oglądający z oddali. Ci zaś, którzy już są w ojczyźnie,
istniejący w stanie szczęśliwości, nie widzą jako z oddalenia, lecz jako z
bliska, wedle słów psalmisty: zamieszkają sprawiedliwi przed Twym obliczem.
Intellectus fidei PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
Dlatego jest jasne, iż poznanie prorockie jest odmienne od poznania
doskonałego, które, gdy nastąpi, spowoduje, że tamto ustanie, jak to mówi
Apostoł w Liście do Koryntian, w rozdz. 13” (
S. th.
, II–II, q. 173, a. 1).
Wykluczając możliwość poznawania przez człowieka (proroka) samej
Bożej istoty, pozostaje do wyjaśnienia sposób proroczego poznania, a przez to
proces
objawiania człowiekowi Bożego przesłania, jeśli właśnie „mowa
prorocka” (proroków, Apostołów czy samego Chrystusa) jest jakąś formą
objawienia. Odpowiedzi udzielił Akwinata w artykule drugim kwestii 173 pt.
„Utrum in prophetica revelatione imprimantur divinitus menti prophetae novae
rerum species, vel solum novum lumen?” („Czy w objawieniu prorockim
zostają wrażone w umysł proroka Boskie, nowe obrazy rzeczy, czy tylko nowe
światło?”).
Stanowisko Akwinaty jest następujące: „W tym, co się tyczy ludzkiego
umysłowego poznania, to należy wziąć pod uwagę dwie sprawy, a mianowicie
przyjmowanie lub reprezentowanie rzeczy i sąd o rzeczach prezentowanych.
Samo reprezentowanie umysłowi ludzkiemu jakiejś rzeczy
dokonuje się
poprzez jakieś obrazy i wedle porządku natury jest potrzebne, by obrazy te były
przedstawione zmysłom, a następnie wyobraźni, a po trzecie intelektowi
możnościowemu, który doznaje przemiany od obrazów wziętych z wyobraźni,
według ich prześwietlenia przez intelekt czynny. A w wyobraźni znajdują się
formy rzeczy zmysłowych, nie tylko te, które pochodzą od rzeczy zmysłowo
poznawalnych, ale też przekształcane na różne sposoby, czy to wskutek jakichś
przemian cielesnych, jak to ma miejsce u tych, którzy śpią, lub psychicznie
chorych, lub też według nakazów rozumu zachodzą dysproporcje w
przyporządkowaniu do intelektualnego poznania. Podobnie bowiem jak z
różnego układu tych samych liter uzyskuje się różnorakie ich rozumienie, tak
też w następstwie różnego rozdysponowania wyobrażeniami pojawiają się w
intelekcie różne obrazy intelektualnie poznawalne. Natomiast sąd ludzkiego
umysłu dokonuje się w następstwie światła intelektu” (tamże, q. 173, a. 2,
resp.).
„Światło zaś intelektualnopoznawcze niekiedy wraża się przez działanie
Boga, aby rozsądzić to, co inni widzieli, jak to już powiedziano o Józefie i jak
to uwidoczniło się u Apostołów, którym Pan otworzył zmysły, aby rozumieli
Intellectus fidei PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
pismo, jak jest powiedziane u Łukasza 24, 45. I tego właśnie dotyczy tzw.
interpretacja – wyjaśnianie powiedzeń. Może też zachodzić [uzyskanie światła]
dla osądzania wedle Boskiej prawdy tego, co człowiek poznaje w porządku
naturalnym, a także dla osądzania prawdziwie i skutecznie tego, co ma się
czynić, wedle powiedzenia Izajasza (63, 14): »Duch Pański był jego
przewodnikiem«.
Tak więc jest jasne, że objawienie prorockie dokonuje się albo jedynie
przez udzielanie światła, a niekiedy także przez obrazy wrażane na nowo lub
też inne ich uporządkowanie” (tamże).
Rodzi się pytanie, czy prorocy zawsze poznają to, o czym prorokują?
Akwinata uważa, że prorok w swoim poznaniu jest tylko narzędziem,
charakteryzującym się brakami, i jego poznanie jest nacechowane brakami,
dlatego nie może wszystkiego dokładnie poznawać, o czym prorokuje, gdyż
sprawy Boskie przewyższają wszelkie poznanie, również prorockie.
M
ETAFORYCZNY
CHARAKTER
OBJAWIENIA
B
OŻEGO
. Przyjrzenie się mowom
prorockim ST, a także formie literackiej pism NT pokazuje, że w mowie
prorockiej, a także w przepowiadaniu dokonanym przez Chrystusa oraz w
Listach Apostolskich występują różne typy metafor: przypowieści, porównania,
metonimie i zwyczajne przykłady. Analizy języka prorockiego dokonane przez
Akwinatę wskazują na dwie ważne warstwy występujące w metaforze – na
obrazy poznawcze (zmysłowe, wyobrażeniowe lub intelektualne) oraz na ich
osąd, czyli ich rozumienie, a więc na tzw. accepta (treści) oraz na tzw. iudicium
de acceptis (sąd o treści).
Mając na uwadze fakt, że język Pisma Świętego jest zasadniczo językiem
metaforycznym, istotnym zabiegiem poznawczym jest dotarcie do sensu
metafory. Objawienie Boże nie mogło być przedstawione w innym języku,
aniżeli metaforyczny, ponieważ prawdy objawione przekraczają ujęcia
jednoznaczne. Zresztą sama jednoznaczność jest następstwem ludzkiego
abstrakcyjnego schematu poznania, natomiast nadprzyrodzona rzeczywistość,
dotycząca Boga, to rzeczywistość jedyna, nie podlega więc procesowi
uniwersalizacji. Można ją – w akcie intuicji ujrzeć, zrozumieć, albo też dla jej
rozumienia użyć zabiegu „okrężnej drogi” i wyrazić ją w postaci jakiejś
metafory: porównania, przykładu, przypowieści czy innych form
Intellectus fidei PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
metonimicznych ludzkiego języka, bowiem język w swym użyciu jest językiem
kontekstualnym.
Znaczenie słowu nadaje kontekst (por. J. A. Richards,
The Philosophy of
Rhetoric
), w zależności od kontekstu kształtuje się znaczenie słowa. Każde
słowo otrzymuje znaczenie jako wynik interakcji nie tylko wszystkich słów w
danym kontekście, ale także jako wynik pamięci jego występowania w innych
kontekstach; język jest żywym narzędziem komunikacji międzyosobowej. W
tej komunikacji zasadniczą rolę odgrywa
kontekst użytego wyrażenia
językowego. Nasze treści poznawcze komunikujemy drugiemu najczęściej nie
jednoznacznie, lecz analogicznie – ujmując jakiś jeden określony element
relacji, przy rozbieżności wszystkich innych elementów ujmowanej poznawczo
treści.
Wyrażenia metaforyczne to takie wyrażenia, które nie są właściwe dla
opisywanych stanów rzeczy, lecz są
przeniesione z innych stanów rzeczowych,
którym dana nazwa przysługuje w sposób właściwy, na inne stany – nieznane
lub odległe. Jeśli mówimy o „uśmiechu łąki” czy „uśmiechu słońca”, to nazwa
ta, związana z tymi stanami rzeczy (łąki, słońca), sama w sobie nic nie znaczy,
bowiem ani łąka, ani słońce nie są bytami zdolnymi do uśmiechu. Nazwa ta –
jak we wszystkich przypadkach metafory – jest przeniesiona (gr.
[phoréin]) ze stanów właściwych ludziom, na stany przyrody. Co jest podstawą
tego przeniesienia? Na pewno nie przedmiotowe stany rzeczy. Nie ma bowiem
relacji realnej pomiędzy uśmiechem człowieka a łąką czy słońcem; należy
szukać innej racji przeniesienia nazwy, aniżeli czysto obiektywne stany rzeczy.
Odróżnienie wyrażenia metaforycznego od nie-metaforycznego opiera się na
słowniku wyrazów, czyli ściśle semantycznej stronie języka. Dla rzeczy,
działań i stanów bytowych istnieją nazwy właściwe, co nie znaczy, by sens
nazw właściwych nie mógł być poszerzany kontekstem językowym w jego
żywym użyciu wyrazów; ale bez istnienia słownika znaczeń wyrazów nie ma
możliwości zastosowania metafory.
Mechanizm przeniesienia znaczeń metaforycznych oddaje klasyfikacja
metafor, wskazująca na przeżycia poznawczo-emocjonalne człowieka. Istnieją
różnorodne (logiczne, psychologiczne, retoryczne) podstawy klasyfikacji
metafor; Arystoteles użył podstaw logicznych – w
Poetyce
czytamy: „Metafora
Intellectus fidei PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
polega na przeniesieniu na imię obcego znaczenia: na rodzaj z gatunku, na
jeden gatunek z drugiego, na gatunek z rodzaju, lub na przeniesieniu na
podstawie pewnej proporcji. Jako przykład przeniesienia z gatunku na rodzaj
przytaczam: »okręt mi tutaj stoi«, bo pozostawienie na kotwicy jest staniem
okrętu. Przeniesienie na gatunek z rodzaju: »zaiste tysięcznych czynów
wspaniałych dokonał Odyseusz«; tysięcznych użyte jest zamiast wielu. Z
gatunku na gatunek: »spiżem duszę wyczerpał« i »odciął hartownym spiżem«,
tak bowiem »wyczerpać« znaczy »ciąć«, a tu »ciąć – czerpać«, oba zaś słowa
oznaczają odjęcie czegoś. Przeniesienie na podstawie proporcji zachodzi,
moim zdaniem, wtedy, gdy druga rzecz ma się do pierwszej tak – jak czwarta
do trzeciej; powie się więc zamiast drugiej czwartą lub zamiast czwartej drugą.
A niekiedy dodaje się także to, zamiast czegoś, co się wymieniło, do tego, co w
nim pozostaje w pewnym stosunku. Rozumiem to tak: »czara ma się do
Dionizosa, jak tarcza do Aresa«. Można więc czarę nazwać tarczą Dionizosa i
tarczę, czarą Aresa. Albo: »starość ma się tak do życia, jak wieczór do dnia«.
Można więc wieczór nazwać starością dnia, a starość wieczorem życia, lub
jego zachodem; nie ma odpowiedniego wyrazu dla części proporcjonalnej, ale
mimo to można wyrazić się podobnie, np. »ziarna rozsypywać« i »siać«;
natomiast na »płomienie rozsypywać« o słońcu nie ma osobnego słowa. Mimo
to rozsypywanie płomieni tak się ma do słońca, jak sianie do rozsypującego
ziarna i dlatego poeta mówi: »siejąc boskie światło« (
Poet.
, 1457 b).
Można też mówić o psychologicznych podstawach metafory, animizacji
czy antropomorfizacji („słońce malowało złote plamy na wodzie, ziemia śpi –
mnie snu nie ma”), oraz o metaforach synestezyjnych, skonstruowanych na
przemieszczaniu jakości, np. „zimny – gorący”, „ciemny – jasny”, „wysoki –
niski” („A każdy dźwięk ten razem gra i płonie, / mam go w uchu, mam go w
oku” – A. Mickiewicz,
Dziady
.
Część III
, wers 45–46). Metafory występują też
w dobrze użytej retoryce, jak to pokazują mowy Cycerona.
Podstawy użytych metafor wskazują na to, że mechanizm przeniesienia
znaczeń metaforycznych
jest zawsze sprzężony z poznawczo-emocjonalnym
przeżyciem człowieka. Reakcja poznawczo-emocjonalna powstała pod
wpływem różnych bodźców staje się podstawą przeniesienia jednej nazwy
mającej własny sens (mniej lub bardziej oczywisty, samodzielnie lub w
Intellectus fidei PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
Plik z chomika:
pulpulio
Inne pliki z tego folderu:
_Jest_ egzystencjalne.pdf
(116 KB)
A Priori.pdf
(53 KB)
Aborcja.pdf
(74 KB)
Abelard Pierre.pdf
(61 KB)
Abraksas.pdf
(64 KB)
Inne foldery tego chomika:
historia
wokół Biblii
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin