KOSMICZNE PUSTKOWIA.pdf
(
1010 KB
)
Pobierz
Kosmiczne pustkowia
Kosmiczne
WszechÊwiat jest niemal zupe∏nie pusty.
Jednak nawet w najmroczniejszych rejonach
mi´dzygalaktycznej otch∏ani astronomowie
potrafià dostrzec coÊ interesujàcego
Evan Scannapieco, Patrick Petitjean i Tom Broadhurst
34
ÂWIAT NAUKI
GRUDZIE¡ 2002
pustkowia
JAK KROPLE ROSY NA PAJ¢CZYNIE,
galaktyki formujà si´
wzd∏u˝ w∏ókien rozrzedzonego gazu
rozciàgajàcych si´ w rozleg∏ej
przestrzeni mi´dzygalaktycznej.
Niewykluczone, ˝e historia
WszechÊwiata w znacznej cz´Êci
wyznaczona zosta∏a
przez nieustannà wymian´ materii
pomi´dzy galaktykami i oÊrodkiem
mi´dzygalaktycznym.
W poni˝szej wizji artysta
wykorzysta∏ komputerowà
symulacj´ tych procesów.
Podró˝ z Ziemi
poza obr´b Drogi Mlecznej by∏aby wyprawà w krain´
niewyobra˝alnej pustki. Po przekroczeniu granic naszego zacisznego Uk∏a-
du S∏onecznego trafilibyÊmy do obszarów mi´dzygwiazdowych Galaktyki.
To je w∏aÊnie przemierza latami Êwiat∏o najbli˝szych gwiazd,
zanim do nas dotrze. G´stoÊç gazu wynosi tam Êrednio oko-
∏o 1 atomu na centymetr szeÊcienny. Skierujmy si´ jednak
w rejony jeszcze bardziej puste. W miar´ zbli˝ania si´ do naj-
dalszych rubie˝y dysku galaktycznego, gdzie gwiazdy odda-
lone sà od siebie o dziesiàtki, a nast´pnie setki lat Êwietlnych,
g´stoÊç mi´dzygwiazdowego gazu spada stukrotnie. Gdy osta-
tecznie pozostawimy za sobà naszà Galaktyk´, zapuszczajàc
si´ w mrocznà kosmicznà otch∏aƒ, znajdziemy si´ w oÊrodku
tak bardzo rozrzedzonym, ˝e trudno wr´cz nazywaç go gazem
– w jednym centymetrze szeÊciennym znajduje si´ tam Êred-
nio zaledwie 10
–5
atomu.
PrzejÊcie z przestrzeni mi´dzyplanetarnej do mi´dzygalak-
tycznej, jeÊli weêmie si´ pod uwag´ ró˝nic´ ich g´stoÊci, jest
znacznie drastyczniejsze ni˝ przejÊcie pomi´dzy wodà a po-
wietrzem. A u kresu naszej podró˝y, w najdalszych zakamar-
kach przestrzeni, czeka nas coÊ, co na pozór mog∏oby byç no-
wym wzorcem nudy. Nawet astronomom przestrzeƒ
mi´dzygalaktyczna wydawa∏a si´ niegdyÊ ma∏o interesujàca.
Czemu˝ mieliby zawracaç sobie g∏ow´ jakàÊ cieniutkà ato-
mowà biedazupkà, gdy we WszechÊwiecie jest tyle intrygu-
jàcych planet, majestatycznych galaktyk czy te˝ ˝ar∏ocznych
czarnych dziur?
Nastawienie to w ostatnich latach uleg∏o jednak diametral-
nej zmianie. Okaza∏o si´, ˝e oÊrodek mi´dzygalaktyczny nie
jest jedynie mo˝liwym do pomini´cia t∏em dla dziejów Wszech-
Êwiata, lecz arenà, na której rozgrywa si´ kosmiczna ewolu-
cja. Ma on rodowód starszy ni˝ same galaktyki. We wcze-
snych epokach ca∏y WszechÊwiat wype∏nia∏a materia w postaci
goràcego gazu. W miar´ ekspansji gaz ten och∏adza∏ si´, osta-
tecznie skupiajàc si´ w widoczne dziÊ nieprzeliczone rzesze
galaktyk. To, co zosta∏o w przestrzeni pomi´dzy galaktyka-
mi, z czasem uleg∏o jeszcze wi´kszemu rozrzedzeniu.
Wszystko to wiadomo by∏o ju˝ od kilkudziesi´ciu lat. Przez
d∏ugi czas astronomowie uwa˝ali jednak, ˝e w∏aÊciwoÊci ga-
zu mi´dzygalaktycznego nie odgrywajà przy tworzeniu si´
galaktyk ˝adnej roli, gdy˝ procesem tym rzàdzi wy∏àcznie
grawitacja. Panowa∏o przekonanie, ˝e gdy tylko oÊrodek mi´-
dzygalaktyczny och∏odzi∏ si´ ze stanu goràcej, zjonizowanej
plazmy do postaci zimnej mieszaniny neutralnego wodoru
i helu, nie móg∏ ju˝ efektywnie przeciwstawiaç si´ oddzia∏y-
waniom grawitacyjnym. Obszary o podwy˝szonej g´stoÊci za-
cz´∏y Êciàgaç materi´ z bardziej rozrzedzonych obszarów i ca-
∏y ten proces trwa do dnia dzisiejszego. Wed∏ug takiego
scenariusza, g´stoÊç, po∏o˝enie i rozmiary zarówno galaktyk,
jak i wi´kszych struktur zale˝à jedynie od pierwotnego rozk∏a-
du masy. Sàdzono, ˝e nawet gdyby oÊrodek mi´dzygalaktycz-
ny odznacza∏ si´ jakàkolwiek wewn´trznà z∏o˝onoÊcià – a ta-
ka mo˝liwoÊç wi´kszoÊci badaczy wydawa∏a si´ ma∏o
prawdopodobna – nie mia∏oby to ˝adnego wp∏ywu na ko-
smiczne struktury b´dàce w∏aÊciwym przedmiotem naszego
zainteresowania.
A jednak im lepiej astronomowie poznawali w∏asnoÊci te-
go gazu, tym bardziej wyniki ich obserwacji zadawa∏y k∏am
tak prymitywnemu jego pojmowaniu. Okaza∏o si´, ˝e oÊro-
dek mi´dzygalaktyczny przeszed∏ z∏o˝onà ewolucj´, w tym
kilka zasadniczych przemian wewn´trznych, majàcych bez-
poÊredni wp∏yw na procesy formowania struktury we Wszech-
Êwiecie, oraz ˝e ta najbardziej subtelna postaç materii tworzy
rozleg∏à plàtanin´ w∏ókien i Êcian, rozpoÊcierajàcà si´ po-
mi´dzy galaktykami niczym sieç paj´cza.
I tak badania nad oÊrodkiem mi´dzygalaktycznym zacz´∏y
nabieraç rozmachu, a w ciàgu ostatnich dwóch lat byliÊmy
Êwiadkami istnej erupcji aktywnoÊci w tej dziedzinie. Nie∏a-
two jednak zg∏´biaç coÊ, co z trudem daje si´ w ogóle do-
strzec. Niczym wytrawni detektywi astronomowie zbierajà
poszlaki i ˝mudnie próbujà je z∏o˝yç w sensownà ca∏oÊç, aby
odtworzyç histori´ materii gazowej wype∏niajàcej przestrzeƒ
mi´dzygalaktycznà.
Nie widaç lasu spoza drzew
OWE PO
Â
REDNIE DOWODY
pochodzà z badaƒ czworakiego ro-
dzaju: obserwacji kosmicznego promieniowania t∏a, widm
kwazarów, gromad galaktyk oraz z pomiarów pól magnetycz-
nych. Mikrofalowe promieniowanie t∏a daje obraz stanu oÊrod-
ka mi´dzygalaktycznego w momencie jego przemiany ze zjo-
nizowanego w neutralny, czyli oko∏o 300 tys. lat po Wielkim
Wybuchu. Temperatura gazu wynosi∏a wówczas kilka tysi´cy
kelwinów. Zauwa˝alne w rozk∏adzie tego promieniowania
niejednorodnoÊci stanowià empiryczny punkt wyjÊcia dla
wszystkich teoretycznych modeli ewolucji oÊrodka mi´dzy-
galaktycznego.
Drugi rodzaj dowodów poÊrednich wià˝e si´ z kwazarami.
Te najjaÊniejsze ze wszystkich obiektów we WszechÊwiecie,
których êród∏em energii sà m∏ode, supermasywne czarne dziu-
ry, wysy∏ajà w przestrzeƒ mi´dzygalaktycznà wàski snop silne-
go promieniowania, niczym latarnia morska. Materia znajdu-
jàca si´ pomi´dzy nami a danym kwazarem absorbuje Êwiat∏o
o wybranych d∏ugoÊciach fali, pozostawiajàc charakterystycz-
ne ciemne linie w widmie kwazara. Interpretacja tych widm
wymaga szczególnej wnikliwoÊci, gdy˝ zawierajà one linie nie
odpowiadajàce ˝adnej ze znanych substancji. Przyjmuje si´, ˝e
jest to efekt rozszerzania si´ WszechÊwiata, które rozciàgajàc
Êwietlne fale powoduje przesuni´cie linii widmowych wzgl´-
Przeglàd /
OÊrodek mi´dzygalaktyczny
n
Przestrzeƒ oko∏oziemska, w której odbywajà loty astronauci,
jest wed∏ug ziemskich standardów niemal pró˝nià. A jednak
przestrzenie pomi´dzy galaktykami sà jeszcze bardziej puste
– ich g´stoÊç jest milion razy ni˝sza. KiedyÊ astronomowie
powàtpiewali, ˝e w tak niewyobra˝alnie rzadkim gazie
mo˝e dziaç si´ cokolwiek interesujàcego.
n
Wyniki najnowszych obserwacji prowadzà jednak do wniosku,
˝e gaz ten, okreÊlany mianem oÊrodka mi´dzygalaktycznego,
podlega∏ w swych dziejach co najmniej trzem radykalnym
przemianom, które w zasadniczy sposób wp∏yn´∏y na proces
powstawania galaktyk i innych struktur we WszechÊwiecie.
36
ÂWIAT NAUKI
GRUDZIE¡ 2002
PIERWOTNY LAS
MI¢DZYGALAKTYCZNY GAZ, pomimo znikomo niskiej g´stoÊci, za-
znacza swojà obecnoÊç, wp∏ywajàc na Êwiat∏o kosmicznych êróde∏ –
przede wszystkim kwazarów, najjaÊniejszych ze znanych obiektów we
WszechÊwiecie. Podobnie jak ró˝owe okulary, zatrzymuje on fale Êwietl-
ne o okreÊlonej d∏ugoÊci, przepuszczajàc inne. W wyniku tego proce-
su w widmie kwazarów powstajà serie linii absorpcyjnych (g∏´bokie
wci´cia). Typowe widmo kwazara zawiera tak wiele tych linii, ˝e sk∏on-
ni do metafor astronomowie nazywajà je „lasem linii Lyman-
α
”.
u poczàtku jego drogi
ku nam jest doÊç g∏adkie
(
czerwona krzywa
).
Jego maksimum przypada
na d∏ugoÊci fali 122 nm
– jest to linia
α
serii Lymana w widmie
atomów wodoru.
1
mocno „wygryzione”. Widniejà w nim setki linii absorpcyjnych
wodoru i cz´sto linie pochodzàce od ci´˝szych pierwiastków.
W pokazanym poni˝ej widmie kwazara HE 1122-1628 maksimum
emisyjne uleg∏o przesuni´ciu od poczàtkowego po∏o˝enia 122 nm
do 414 nm, co jest miarà jego odleg∏oÊci od nas.
2a
2
Gdy Êwiat∏o zmierza
Linie emisyjne kwazara
ku Ziemi, dwa efekty
wp∏ywajà na jego struktur´
spektralnà – kosmiczna
ekspansja przesuwa jà
w kierunku wi´kszych
d∏ugoÊci fal, a ka˝dy
napotkany ob∏ok wodoru
cz´Êciowo je poch∏ania
(
g∏´bokie wci´cia
),
„wygryzajàc” kolejnà
ciemnà lini´ na 122 nm,
która nast´pnie ulega
przesuni´ciu ku czerwieni
wraz z ca∏ym widmem.
2b
Linie absorbcyjne
wodoru
Linie absorbcyjne
ci´˝kich pierwiastków
2c
3
380
400
420
440
460
480
D∏ugoÊç fali (nanometry)
dem ich normalnych po∏o˝eƒ ku wi´kszym d∏ugoÊciom fal – no-
si to nazw´ przesuni´cia ku czerwieni. Im dalej znajduje si´ da-
ny obiekt, tym bardziej WszechÊwiat rozszerzy∏ si´ od chwili,
gdy Êwiat∏o rozpocz´∏o swà w´drówk´ ku nam, a zatem tym
wi´ksze jego przesuni´cie ku czerwieni.
Pierwszych obserwacji widm kwazarów dokonano w po∏o-
wie lat szeÊçdziesiàtych [patrz: E. Margaret Burbidge i C. Ro-
ger Lynds „The Absorption Lines of Quasi-Stellar Objects”;
Scientific American
, grudzieƒ 1970]. Jednak dopiero pod koniec
lat siedemdziesiàtych detektory osiàgn´∏y dok∏adnoÊç pozwa-
lajàcà uzyskiwaç widma wysokiej jakoÊci. Alec Boksenberg,
pracujàcy wówczas w University College London, i Wallace
L.W. Sargent z California Institute of Technology zauwa˝yli,
˝e w ka˝dym widmie wyst´pujà setki linii absorpcyjnych. Na wy-
kresie wyglàdajà one jak leÊna g´stwina – stàd astronomowie
nadali im nazw´ „lasu linii Lyman-α”. OkreÊlenie „Lyman-α” od-
nosi si´ do serii linii neutralnego wodoru. Tak znaczne roz-
mno˝enie linii nale˝àcych do tej serii Êwiadczy, ˝e przestrzeƒ
dzielàcà nas od kwazara wype∏niajà setki ob∏oków gazu, ka˝-
dy w innej odleg∏oÊci, a zatem odpowiadajà im rozmaite war-
toÊci przesuni´cia ku czerwieni [
ilustracja powy˝ej
].
Jak na ironi´, choç obecnoÊç neutralnego wodoru dobrze
wyjaÊnia powstanie obserwowanych linii absorpcyjnych, mo-
˝e on stanowiç zaledwie drobnà cz´Êç materii ob∏oków, któ-
re w wi´kszoÊci sk∏adajà si´ ze zjonizowanego wodoru i helu.
Bierze si´ to stàd, ˝e neutralny gaz absorbuje promieniowa-
nie w pewnym przedziale d∏ugoÊci fali, gdy˝ chaotyczny ruch
termiczny atomów wprowadza dodatkowe przesuni´cia linii
widmowych, w wyniku czego zamiast ostrych linii absorp-
cyjnych otrzymujemy szersze pasma. W 1965 roku James E.
Gunn i Bruce A. Peterson, obaj z Caltechu, wykazali, ˝e jeÊli
tylko wystarczajàco du˝a cz´Êç materii oÊrodka mi´dzyga-
laktycznego jest neutralna – wi´cej ni˝ jedna cz´Êç na milion
– to dochodzi do znacznego poszerzenia linii, wskutek czego
poszczególne pasma nak∏adajà si´ wzajemnie na siebie. Za-
miast lasu oddzielnych linii astronomowie zobaczyliby w wid-
mie rozleg∏à „dolin´”.
W ten sposób sam fakt wyst´powania w widmie kwazarów
lasu linii Lyman-α dowodzi, i˝ zimny, przewa˝nie neutralny
gaz mi´dzygalaktyczny, wymagany przez modele zak∏adajà-
ce powstawanie galaktyk wy∏àcznie pod wp∏ywem grawita-
cji, móg∏ zaistnieç jedynie stosunkowo na krótko. CoÊ musia-
∏o ponownie zjonizowaç gaz, zanim jeszcze powsta∏a wi´kszoÊç
kwazarów. Niedawno dokonano ekscytujàcego odkrycia do-
tyczàcego jednego z najodleglejszych i najstarszych ze zna-
nych kwazarów. Kwazar ten, oznaczony symbolem
SDSSpJ103027.10+052455.0, zosta∏ znaleziony w ramach
Sloan Digital Sky Survey, najdok∏adniejszego z dotychczaso-
wych cyfrowych przeglàdów pe∏nego nieba. W zesz∏ym roku
Robert H. Becker z University of California w Davis wraz ze
wspó∏pracownikami odkry∏ rozleg∏y obszar absorpcji Lyman-α
w jego widmie. Przypuszczalnie jest to pierwszy przypadek za-
obserwowania owej doliny spektralnej przewidywanej przez
Gunna i Petersona. Byç mo˝e zatem spoglàdamy w epok´,
w której powtórna jonizacja oÊrodka mi´dzygalaktycznego
wcià˝ jeszcze trwa∏a.
Widma kwazarów nie tylko mówià nam o g´stoÊci i stopniu
jonizacji oÊrodka mi´dzygalaktycznego, lecz pozwalajà rów-
GRUDZIE¡ 2002
ÂWIAT NAUKI
37
1
Widmo Êwiat∏a
3
Gdy Êwiat∏o dociera wreszcie do Ziemi, jego widmo jest ju˝
JAK DOSTRZEC NIEDOSTRZEGALNE
MI¢DZYGALAKTYCZNY GAZ ma zbyt ma∏à g´stoÊç, aby da∏o si´ go bezpoÊrednio zaobserwowaç. Astronomowie muszà wi´c wejÊç
w rol´ kosmicznych detektywów i ˝mudnie odtwarzaç histori´ gazu na podstawie poÊrednich poszlak czterech zasadniczych rodzajów.
MIKROFALOWEGO
PROMIENIOWANIA T¸A
ukazujà stan oÊrodka
mi´dzygalaktycznego
we wczesnych etapach historii
WszechÊwiata, kiedy by∏
jeszcze stosunkowo g´sty
i jednorodny.
pozwalajà na badanie
ob∏oków gazu mi´dzygalaktycznego
w epokach póêniejszych,
gdy trwa∏o jego skupianie si´
w kosmiczne struktury.
ujawniajà obecnoÊç gazu
mi´dzygalaktycznego zebranego
w wielkich gromadach galaktyk.
Niezwykle silne oddzia∏ywania
grawitacyjne w obr´bie tych gromad
powodujà wzrost temperatury gazu.
MAGNETYCZNEGO
przeprowadzane za pomocà
radioteleskopów wykazujà,
˝e gaz mi´dzygalaktyczny
odznacza si´ wysokim
stopniem magnetyzacji.
Przyczyny tego nie sà
do koƒca wyjaÊnione.
1
OBSERWACJE
2
WIDMA KWAZARÓW
3
OBSERWACJE RENTGENOWSKIE
4
POMIARY POLA
Plik z chomika:
studentka84-84
Inne pliki z tego folderu:
SŁOŃCE - TE PLAMY NAS WYKOŃCZĄ_.pdf
(89 KB)
SŁOŃCE - TE PLAMY NAS WYKOŃCZĄ III_.pdf
(78 KB)
SŁOŃCE - TE PLAMY NAS WYKOŃCZĄ II_.pdf
(75 KB)
WYPRAWA NA MARSA.pdf
(7239 KB)
KOSMICZNE PUSTKOWIA.pdf
(1010 KB)
Inne foldery tego chomika:
Rozmaite
Sprawozdania
Uprawnienia geodezyjne
WZORY PISM
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin