Pod prąd.doc

(43 KB) Pobierz
Jabol - Punk

Jabol - Punk

Metoda na życie

I sposób na tłum

Na kryzys, na gnicie

Na chaos, na ból

 

Przepali ci nerwy

Przetrawi ci mózg

Już nie masz problemu

I jesteś jak bóg

 

Już razem pijemy

Ten szampan dla mas

I wszystko w nim znajdziesz

Smród, siarę i kwas

 

Gdy nie wiesz dokąd iść

Krzyk zmęczył cię

Za szyjkę mocno chwyć

I napij się

Jabol - punk

 

Na krawędzi snów

Wieża i okno

Kolejna mdła noc

Za oknem pejzaż

Północ i mrok

Kroki jak strzały

Uciekły gdzieś w dal

Ostatni przechodzień

Zdradził martwy czas

Światło neonów

Zabija taniec cieni

Nagie manekiny

Ze swych panów się śmieją

Ożywa martwa cisza

Dźwięki jak szkło

Szalony głos syreny

Gdzieś zniknął za mgłą

 

Nie wiem co jest prawdą

Na krawędzi snu

Nie wiem co jest snem

Na krawędzi prawdy

Miasto i noc , miasto i szok

 

Słońce w zenicie

I ożył martwy czas

Miasto znów walczy

Ze swym cieniem jeszcze raz

Bezwład i próżnia , szybkość i szał

Cel został gdzieś za nami

Ktoś kiedyś go znał

Miliony sprzecznych celów

Mieszają się wciąż

Świat nakręcanych lalek

Zdarzenia i los

Prorocy krzyczą hasła

Żebracy się śmieją

Bezduszne marionetki

Na wietrze się chwieją

 

Martwy rok

Ludzie jakby z kamienia

Twarze skute granitem

Ręce jak automaty

Myśli gniewne i skryte

Dni mijają okrutne

A nadzieja umiera

Nikt nie patrzy już w przeszłość

Jutra także nikt nie ma

 

Ref:

Martwy rok

Kolejny martwy rok

I znowu martwy rok

Nikt nie patrzy już w oczy

Przypadkowym przechodniom

Egzystencja z rozpędu

Milczą choć mówić wolno

Słońce świeci jak zawsze

Mówią te same słowa

Coś w nas wczoraj umarło

Nie chcę ożyć od nowa

 

Pijany gówniarz

Boisz się gdy zapadnie zmrok

Spokojny dzień lecz niebezpieczna noc

Unikasz bocznych ulic, ale musisz się zanurzyć

W bagno wielkich miast gdzie blask neonów zgasł a tam

 

Ref:

Pijany gówniarz   } x 3 - bije cię w pysk

Pijany gówniarz   } x 3 - żylety błysk

 

Uciekasz stąd nie zastanawiasz się

Skąd też się wziął społeczny problem ten

Porządny tatuś mama dobra też

a synek pije i bije czasem też

Ref...

 

W sercu twym wyrósł nienawiści mur

Ale się zastanów co robi synek twój

Ty gonisz za forsą, on ma wolny czas

W bocznej ulicy porżnął komuś twarz

Ref.

Pijany gówniarz   } x 3 - w kieszeni bełt

Pijany gówniarz   } x 3 - zeszmacił się

 

Pod prąd

Nie próbuj nigdy iść pod prąd

Nie próbuj nigdy szukać przyczyn

Z szeregu nie wyłamuj się

Bo jesteś niczym , niczym

Nie próbuj nigdy mówić nie

Nie próbuj nigdy szukać przyczyn

Jednostka wszakże zerem jest

Ty także jesteś niczym

 

Nie próbuj nigdy iść pod wiatr

Wiatr zawsze głupcom wieje w oczy

Wśród tłumu ukryj swoją twarz

Bo wyżej dupy nie podskoczysz

Nie próbuj głową walić w mur

Bo tylko włosy swe okrwawisz

Jak balon czaszka pęknie twa

I ślad po tobie nie zostanie

 

Ref.

Nie po to urodziłeś się

By z góry patrzeć na tłum szary

Jesteś niewielkim elementem

Z numerem w aktach zapisanym

Idź pod prąd !

 

Umarłe drzewa

Szybciej coraz szybciej

Drogą własnej klęski

Biegnie naga małpa

I swój świat wyniszcza

Szybciej coraz szybciej

Opętany zegar

Oszalałej małpie

Sekundy odlicza

 

Ref:

Umarłe drzewa proszą o litość

Umarłe drzewa przed śmiercią krzyczą

Umarłe drzewa proszą o litość

Umarłe drzewa przed śmiercią krzyczą - już czas

 

Wolniej coraz wolniej

Obłęd i rozsądek

Pora wybrać drogę

Zbliża się granica

Bliżej coraz bliżej

Widać napis koniec

Wielki serial - człowiek

Przestał już zachwycać

Ref...

 

Jabolowe ofiary

Wnętrze moje przepalone

Szlak mnie trafia gdzieś od środka

pali piecze rwie i szczypie

każdy patrzy w moją stronę

jeszcze trochę mi zostało

w mej butelce gdzieś na dnie

krzyczę choć nie mogę krzyczeć

wypić już nie mogę też

już drętwieje prawa strona

lewa już zaczyna też

twarz jest cała sinoczerwona

gdzieś znowu gryzie kolejna wesz

ciało me lekkie się wydaje

zawroty głowy tracę świadomość

dusza odchodzi lecz wrak zostaje

czuje ze płacę za dwulicowość

koniec leżę blady samotnie

koniec a nade mną krzyż

koniec w tym mroku jest okropnie

koniec kolejny będziesz ty

kolejna będziesz ty

kolejni będziecie wy

jabolowe ofiary

 

Liban

Liban płonie

Bejrut, Trypoli, Sydon, Tyr się palą

Kule napalm masakra bomby wybuchają

Gwiazda dawida i krzyże na sztandarach

Al fatach i półksiężyc a Liban na kolanach

 

Ref:

Kolejny rok a Liban płonie

Obłędny taniec nad własnym grobem

W imię Chrystusa i Mahometa

Żywe torpedy giną w płomieniach

 

Zabito pięć tysięcy sprawcę trudno znaleść

Zabito prezydenta morderca jest nieznany

Czołgi rożnej produkcji złote plaże zorały

Liban płonie w ogniu lecz krwi ciągle mało

Ref...

 

Gdzie stały dumne banki dziś w bólu i zamęcie

Przebiega linia frontu bejrut jest miastem śmierci

Wyrok śmierci na Liban zaocznie gdzieś wydano

Libański ceder usycha lecz krwi ciągle zamało

Ref...

 

Dno

Śmiejesz sie

starość nie

młodość nie

ambicja nie

 

Jak idiota śmiejesz się x2

 

Śmiejesz sie

prawda nie

chaos nie

fikcja nie

 

Jak idiota śmiejesz się x2

z góry widać dno x2

 

Śmiejesz się

radość nie

kariera nie

pieniądz nie

 

Jak idiota śmiejesz sie x2

 

Od dziecka nie

po starość nie

milości nie

nad grobem nie

 

Jak idiota śmiejesz się x2

z góry widać dno x4

 

Wielki koniec

Gotowi - otwarty luk

Bomba - Poszła w dół

Upadła - Wielki krzyk

Płomienie - Ten świat już był

Chaos - Groza i śmierć

Ruiny domy walą się

Wielki koniec - Krew i łzy

Promieniowanie dym i mgły

 

Ref:

Wielki koniec

Wielki koniec

Wielki koniec

Zbliża się

Wielki koniec

Wielki koniec

Wielki koniec

Zbliża się

 

 

W tym miejscu - był nasz świat

Punkt zero - W drodze do gwiazd

Zbiorowy grób - Pamiątką jest

Po dużych dzieciach - Lubiących śmierć

Popiół i zwały gruzu

Wielki koniec - Domy walą się

Arka Noego - Nie nadpłynie nie

Tu mieszkał człowiek - Jego czas skończył się

Ref...

 

Po drugiej stronie drzwi

Siedzę w pustej knajpie, wszyscy już odeszli w ciemną noc

Kelner zbiera szklanki, zaraz mnie wypędzą znowu stąd

Pora się wynosić, ale nie ma wcale dokąd iść

Kiedy tutaj szedłem, zatrzasnąłem mocno twoje drzwi

 

Ref. x2

Goryczy czas już widać dno

Goryczy czas i zbite szkło

 

Forsa się skończyła, za to się zaczyna wielki kac

Jeszcze szklanka wina bo nienawiść rozdzieliła nas

Jak przetrzymać jutro, kiedy wczoraj wcale nie ma już

Zaraz pójdę w ciemność, aby jutro znowu wrócić tu

Ref...

 

Rok 1944 w okopie

Kiedyś dadzą ci karabin, każą równo stać,

Kiedyś każą załadować, potem oddać strzał.

Siłą wpędzą do okopu, błoto wbiją w twarz,

Potem padnie rozkaz "Umrzyj!" i skończy się czas.

 

Ref:

Rozkaz, rozkaz  idziemy ze śpiewem!

Rozkaz, rozkaz  a sztandar powiewa

Nasz.   /d, F, C, d, F, C/

 

Tamten frajer z drugiej strony to odwieczny wróg,

Rozkaz pada, rzucasz granat, on już jest bez nóg.

Miał 20 lat jak ty i chciał rzucić też.

Ty dostaniesz wielki order, z niego tryska krew.

Ref.

 

Deszcze niespokojne potargały sad,

A my na tej wojnie ładnych parę lat.

Do domu wrócimy, w piecu napalimy,

Nakarmimy Szarika, a potem Gustlika.

Ref. ...

 

Ewolucja

Godzina 3:06 przypadek ten się zdarzył

gdzieś pękły rury, ruszył ściek, ulice już zalane

ropa, olej, kał i mocz, dokładnie wymieszane

zalały parter, podnoszą się, atakują falami.

 

Ewolucja w ścieku x4

 

Główna ulica gdzie jeszcze wczoraj krążyły limuzyny

płyna odpady, ludzkie zwłoki, ostry zapach zgnilizny

spłoszone stada szalonych szczurów do mieszkań się wdzierają

ludzkość upada w ginącym raju i nowa era nastaje

 

Ewolucja w ścieku x4

 

Geniuszu dzieła cuda techniki w gówna się przewracają

władcy stworzenia siedzą na dachach na koniec ery czekają

gdy sie popadniesz w śmierdzącym szlamie narodzi się nowe życie

szczury, płazy, gady i muchy na ewolucji szczycie

 

Ewolucja w scieku x4

 

 

Zgłoś jeśli naruszono regulamin