Fil4.pdf
(
515 KB
)
Pobierz
3_filozofia.indd
Nauka i wiedza
Wstęp
2
1. Nauka
3
2. Empiryzm metodologiczny
6
3. Empiryzm genetyczny
9
4. Racjonalizm
12
5. „Przewrót kopernikański”
15
Słownik
18
Bibliografia
21
Wstęp
Tym razem zajmiemy się zagadnieniami wiedzy i nauki. Skąd pochodzi nasza wie-
dza o świecie? Czy można dowieść teorii naukowych? Co wyróżnia metody na-
uki — czym różni się nauka od innych dziedzin, takich jak literatura, sztuka czy
religia? Czym różni się dobre wyjaśnienie od złego? Wkroczymy zatem na obszar
filozofiinauki
, a także filozofiipoznania,czyli
epistemologii
.
Wiedza może być odnoszona do wszelkich form poznania. Zwykle, mówiąc o wie-
dzy, mamy jednak na myśli
wiedzę nabytą
, czyli zdobytą poprzez doświadczenie
bądź naukę. Teorię, wedle której umysł ludzki jest w chwili narodzin podobny do
niezapisanej tablicy, nazywa się
empiryzmem
. Empiryzm wiąże się z przekonaniem,
iż poznanie ludzkie (zdobywanie wiedzy) jest możliwe dzięki pięciu zmysłom (po-
znanie świata zewnętrznego) i
introspekcji
— analizie własnych procesów psychicz-
nych (poznanie świata wewnętrznego).
Empiryzm przeciwstawia się z kolei racjonalizmowi i natywizmowi. W sporze
o pochodzenie wiedzy
racjonalizm
upatruje naczelnego źródła poznania w rozumie,
a ponadto zakłada możliwość istnienia poznania całkowicie niezależnego od do-
świadczenia. Z kolei
natywizm
zakłada istnienie w umyśle ludzkim idei czy też cech
wrodzonych (przykładem natywizmu może być więc idealizm Platona).
W kolejnych wykładach zajmiemy się: definicją nauki i falsyfikacji, empiryzmem
genetycznym — rozstrzygającym problem genezy poznania, empiryzmem metodo-
logicznym — broniącym tezy głoszącej, że poznanie prawdziwe zawsze oparte jest
na poprzedzającym je doświadczeniu, racjonalizmem Kartezjusza i estetyką trans-
cendentalną (epistemologią) Kanta.
2
1. Nauka
Nauka jest powszechnie uznawana za najwartościowszy oraz najefektywniejszy ze
sposobów poznawania świata i przewidywania tego, co się może zdarzyć w przy-
szłości. To wszak nauka przyczyniła się do rozwoju cywilizacji, wynalezienia le-
karstw i narzędzi.
Oczywiście, nie wszystkie wynalazki naukowe przyniosły ludziom korzyści, trud-
no jednak nie zauważyć, iż to właśnie nauka pozwoliła człowiekowi na podporząd-
kowanie sobie w znacznym stopniu świata przyrody.
Metoda naukowa
zakłada, że zanim zaufamy jakiemuś twierdzeniu, musimy przepro-
wadzić odpowiednie testy i szczegółowo obserwować ich wyniki. Polega więc na
rygorystycznym i bezstronnym zbieraniu danych, przeprowadzaniu eksperymen-
tów oraz poprawnym (logicznym) uogólnianiu wniosków płynących z zebranych
w ten sposób informacji. Nauka ma zatem za zadanie przedstawianie obiektyw-
nych wyników, które mogą zostać potwierdzone przez każdego, kto zechce powtó-
rzyć eksperyment.
Powyższy obraz metody naukowej łączy się z wiarą w wartość wnioskowania in-
dukcyjnego.
Indukcja
to rozumowanie polegające na wyprowadzaniu wniosków
ogólnych z przesłanek będących ich poszczególnymi przypadkami, ale także na
wyprowadzaniu uogólnień na podstawie obserwacji i eksperymentów. Na przykład
dokonanie wielu obserwacji różnych gatunków ssaków może nas doprowadzić do
stwierdzenia, iż wszystkie ssaki są żyworodne.
Przeciwieństwem indukcji jest
dedukcja
, czyli wnioskowanie, w którym konkluzja
musi być prawdziwa, jeżeli tylko prawdziwe są wszystkie przesłanki. Przykładem
poprawnej argumentacji dedukcyjnej jest
sylogizm
, czyli wnioskowanie pośrednie
ze zdań kategorycznych, złożone z dwu przesłanek, w których powtarza się ten
sam termin i wynikającej z nich logicznie konkluzji, np. jeśli każdy człowiek jest
ssakiem, a każdy ssak jest kręgowcem, to każdy człowiek jest kręgowcem.
O ile w przypadku dedukcji prawdziwość przesłanek gwarantuje prawdziwość
wniosków, o tyle wnioski rozumowania indukcyjnego, zbudowane w oparciu
o prawdziwe przesłanki, mogą być prawdziwe albo nie. Na przykład, jeśli znasz
się trochę na zwierzętach, to na pewno wiesz, iż sformułowany wyżej indukcyjny
wniosek — wszystkie ssaki są żyworodne — jest wnioskiem błędnym, istnieją bo-
wiem ssaki (kolczatka i dziobak), które znoszą jaja, czyli nie są żyworodne.
A zatem ostrożnie z indukcją! Wartość indukcji będzie tym większa, im więcej roz-
ważymy przypadków i im mniej uogólniający będzie nasz wniosek. Wystarczy je-
den przypadek przeczący naszej hipotezie, by uczynić ją bezwartościową.
Próbą przezwyciężenia słabości indukcji jako metody naukowej był
falsyfikacjonizm
— zaproponowany przez
Karla Poppera
(1902–1994). Za kluczową kwestię uznał
on odróżnienie nauki od wszelkich pseudonauk, takich jak alchemia czy astrolo-
gia. Według Poppera nikt dotąd nie zdołał racjonalnie uzasadnić wnioskowania
indukcyjnego, gdyż z dużej liczby jednostkowych przypadków w żadnym razie nie
możemy wywnioskować uniwersalnej reguły — „Niewielkie znaczenie ma duża
ilość białych łabędzi, które moglibyśmy zaobserwować, bowiem nie uzasadnia ona
wniosku, że wszystkie łabędzie są białe”.
3
Dlatego też Popper zwrócił się w stronę metody dedukcyjnej polegającej na „spraw-
dzaniu” teorii — ze sprawdzanej teorii można dopiero wydedukować szczegółowe
twierdzenia, które następnie łatwo można eksperymentalnie przetestować. Pod-
stawową cechą teorii naukowej musi być zatem możliwość zanegowania jej na dro-
dze eksperymentu. Gdy wykażemy fałszywość jakiejś teorii, to musimy ją odrzucić
albo przynajmniej zmienić. Co więcej, przyjmując taką perspektywę, zauważymy,
iż zdania ogólne, pretendujące do miana teorii naukowych, znacznie łatwiej jest
sfalsyfikować niż udowodnić.
Jednocześnie, jeśli żadna możliwa obserwacja nie mogłaby sfalsyfikować anali-
zowanej przez nas teorii, to z pewnością nie mamy tutaj do czynienia z hipote-
zą naukową. I tak na przykład zdanie: „Jutro spadnie śnieg albo i nie spadnie”
z pewnością nie należy do domeny nauki, ponieważ nie istnieje zdarzenie, które
mogłoby je obalić. Ale już zdanie: „W Łodzi deszcz pada w każdy pierwszy pią-
tek miesiąca” spełnia wymogi prognozy naukowej. Jeśli w określonym przez nas
czasie będzie padał deszcz, to oznacza to potwierdzenie teorii, wystarczy jednak
jeden „pierwszy piątek miesiąca” bez deszczu, aby nastąpiło jej obalenie, czyli
falsyfikacja
.
Jako naukowcy musimy zatem zaczynać od teorii, a dopiero później przeprowa-
dzać obserwacje, co oznacza, że nauka rozwijasię na drodze prób i błędów. Teoria
naukowa musi być więc możliwa do obalenia, a zarazem powinna stawiać kolejne
prognozy.
Czy falsyfikacjonizm faktycznie dobrze tłumaczy rozwój nauki? Jak wiemy nie-
wiele faktów empirycznych przemawiało w XVI wieku za heliocentryczną teorią
Kopernika, a jeszcze na początku XX wieku astronomowie zdawali się ignorować
fakt, że orbita Merkurego nie odpowiada przewidywaniom mechaniki newto-
nowskiej. Gdyby więc uczeni zawsze postępowali zgodnie z postulatami Poppera,
musieliby odrzucić wiele ze swoich najlepszych teorii. Falsyfikacjonizm nie wy-
jaśnia bowiem w sposób adekwatny wielu znaczących punktów zwrotnych w hi-
storii nauki.
Dopiero na początku lat sześćdziesiątych amerykański filozof
Thomas Kuhn
(1922–
–1995) zaproponował ujęcie, które pozwoliło usunąć niezgodność danych histo-
rycznych z postulatami metodologii nauk ścisłych. W znacznie większym stopniu
niż Popper zwrócił on uwagę na społeczne i instytucjonalne uwarunkowania spo-
sobu uprawiania nauki. Według Kuhna nauka funkcjonuje zwykle w ramach pew-
nego systemu podstawowych założeń, zwanego
paradygmatem
, ale ma też fazy wy-
jątkowe i rewolucyjne, kiedy stary paradygmat się załamuje i po jakimś okresie ry-
walizacji zostaje zastąpiony nowym.
To właśnie obecność jednego paradygmatu (zbioru reguł) przyjętego przez wspól-
notę naukową oddziela naukę od nie-nauki. Kiedy, dzięki eksperymentom, pozna-
ne zostaną nowe aspekty rzeczywistości, niewpisujące się w ów paradygmat, to po-
czątkowo są one traktowane jako niezbyt istotne anomalie. Jednak — jeśli takich
świadectw i sprzeczności pojawia się więcej — musi to doprowadzić do wyłonienia
się nowego paradygmatu tłumaczącego również najnowsze fakty i odkrycia. W ta-
kiej sytuacji coraz więcej uczonych zaczyna porzucać stary paradygmat, zastępu-
jąc go nowym, a zjawisko to określane jest mianem
rewolucji naukowej
. Czyli nauka
rozwijasię na zasadzie następujących po sobie przeskoków paradygmatu.
Ciekawym spojrzeniem na naukę jest stanowisko
Paula K. Feyerabenda
(1924–1994). Feyerabend w sposób przekonujący pokazał jałowość i problema-
tyczność wielu teorii pretendujących do całościowego i porządkującego ujmowa-
nia rzeczywistości. Zauważył, iż konfrontowanie teorii naukowych jedynie z da-
nymi pochodzącymi z doświadczenia grozi dogmatyzmem, bowiem fakty, do któ-
4
rych odwołują się naukowcy, nie są wobec sprawdzanej teorii neutralne, co więcej
— w ramach innej teorii mogłyby w ogóle nie uchodzić za fakty.
Dlatego też bronił „pluralizmu teoretycznego”, zgodnie z którym rzetelna ocena
teorii naukowych wymaga nie tylko konfrontacji z wynikami doświadczenia, ale
także z alternatywnymi założeniami teoretycznymi. A zatem nie powinniśmy od-
rzucać niczego jedynie z tego powodu, że nie mieści się to w obowiązujących kano-
nach racjonalności. W takim ujęciu to właśnie odrzucanie kanonów i paradygma-
tów jest warunkiem rozwoju — „Bez chaosu nie ma wiedzy. Bez częstej rezygnacji
z rozumu nie ma postępu”.
5
Plik z chomika:
kasienka0071
Inne pliki z tego folderu:
Pielęgnowanie_pacjenta_z_zaburzeniami_układu_nerwowego.ppt
(220 KB)
zarz2.pdf
(844 KB)
soc2.pdf
(317 KB)
his2.pdf
(339 KB)
eco2.pdf
(627 KB)
Inne foldery tego chomika:
►Medycyna
adam1252
Anatomia
Anatomia Patologiczna
Anestezjologia
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin