LUSTRO
Julia już od godziny przeglądała się w lusterku. Robiła dziwne miny; poprawiała fryzurę i sukienkę. Do pokoju weszła jej młodsza siostra Marysia.
- Co robisz? - spytała nieśmiało.
- Przeglądam się w lusterku - odpowiedziała Julia.
- Czy idziesz do kogoś na urodziny? - zapytała dziewczynka.
- Nie, ale chcę ładnie wyglądać i dlatego patrzę w lustro - dodała Julia.
Marysia przez chwilę przyglądała się starszej siostrze.
- Julio, czy mogę cię o coś prosić? - zwróciła się do siostry Marysia.
- Ależ oczywiście, Marysiu - uśmiechnęła się serdecznie dziewczyna. - Wiesz, nie stój tyle czasu przed lustrem. - Marysia spuściła głowę, jakby wstydziła się, że zwróciła siostrze uwagę. - Niby dlaczego? - zdziwiła się Julia.
- Kiedyś na lekcji pani mówiła, że dziewczęta, które przywiązują bardzo wiele uwagi do swego wyglądu są niemądre i próżne.
Julia poczerwieniała i zagryzła wargi. Marysia podeszła i przytuliła się do niej.
- Przepraszam, Julciu, że to powiedziałam, ale nie chcę, aby o tobie tak mówiono.
Julia zamyśliła się. Wiedziała, że Marysia jest z niej dumna, że opowiada o niej swoim koleżankom, ale że teraz ma rację.
- Julio, pamiętasz homilię o Matce Bożej, którą ksiądz głosił w uroczystość Niepokalanego Poczęcia. Mówił, że Maryja jest najpiękniejsza na świecie, bo ma czyste serce. Nigdy niczym nie obraziła Pana Boga.
- Tak, pamiętam - westchnęła Julia. - Ksiądz zwrócił się wtedy do dziewcząt, aby wpatrywały się w Matkę Bożą Niepokalaną. Powiedział dosłownie, aby nie patrzeć godzinami w lustro, ale w Jej obraz. A ja - zupełnie o tym zapomniałam.
- Ależ Julio, wszystko można naprawić. Mamy do tego dobrą okazję - ucieszyła się Marysia.
- Co masz na myśli, moja roztropna siostrzyczko? - spytała starsza siostra. - Roraty; Jest Adwent. Codziennie wiele dzieci małych i dużych uczestniczy we Mszy świętej ku czci Matki Bożej. Dołączmy do nich, aby poznać bliżej Niepokalaną i przygotować się do narodzin Pana Jezusa - mówiła rozpromieniona dziewczynka.
- Dobrze, że mam tak wspaniałą siostrę - Julia uścisnęła Marysię - Myślę, że Matka Boża bardzo mi pomoże. Ona jest "lustrem", w które powinnam się wpatrywać.
- Powiem koleżankom, że od dzisiaj będziemy chodzić wspólnie na
Roraty - skakała z radości Marysia.
Julia zamyśliła się, a potem z wdzięcznością ucałowała swój "Cudowny Medalik", na którym widniała Matka Boża Niepokalana.
s. Faustyna
Nikolas53