Narty.doc

(25 KB) Pobierz
Narty - Justyna Kiliańczyk-Zięba

Narty - Justyna Kiliańczyk-Zięba

 

W dawnym pokoju Papieża była jedna ciekawa rzecz – stare narty. Drewniane i zniszczone.
– Patrz, jakie porysowane – szepnął Tomek. – Widać, że jeździł jak szalony.
– Dlaczego Papież nie zabrał ze sobą nart, kiedy się przeprowadzał do Rzymu? – zapytaliśmy. – Nie opłacało mu się, bo były stare?
– Nie... – powiedział przewodnik. – Po prostu nie przypuszczał, że będą mu potrzebne. Żaden  papież przed nim nie jeździł na nartach.
– Wiadomo: albo nie umieli, albo byli za starzy!
– Też prawda. Ale chodziło głównie o to, że
Ojcu Świętemu to nie przystoi. Wszyscy uważali, że powinien siedzieć na papieskim tronie, a nie szusować na stoku. Jan Paweł II najpierw się tego trzymał, chociaż miał straszną ochotę na wypad w Alpy. Ale kiedy dostał nowe narty od słynnego włoskiego trenera, dziennikarze przypomnieli mu, co powiedział, kiedy był kardynałem: „Co nie uchodzi kardynałowi... to źle jeździć na nartach”.
Papież założył narty i ruszył na stok.

 

 

Zgłoś jeśli naruszono regulamin